środa, 29 kwietnia 2015

Isana Professional, Oil Care, Kuracja do włosów z olejkiem arganowym

Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w dwie nowości z Isany, odżywkę i maskę do włosów. O odżywce pisałam Wam TUTAJ i byłam bardzo zadowolona, teraz przyszła kolej na kurację do włosów z olejkiem arganowym.

Isana Professional, Oil Care, Kuracja do włosów z olejkiem arganowym

Kuracja z olejkiem arganowym do włosów ekstremalnie zniszczonych i suchych.  
Kompleks olejów pielęgnacyjnych:
- zawiera intensywnie działającą skuteczną formułę pielęgnacyjną,
- nadaje włosom zdrowy połysk,
- natychmiast uszlachetnia włosy,
- zawiera bogaty w składniki kompleks olejów pielęgnacyjnych: arganowego i słonecznikowego,
- natychmiast uszlachetnia włosy.
Potrójny efekt formuły:
- wzmacnia odporność włosów,
- nadaje miękkość oraz intensywny połysk. 


Olej można stosować zarówno na mokre jak i suche włosy. W celu odżywienia włosów nakładamy go przed myciem włosów, a następnie spłukujemy, ale możemy też użyć go jako maski podczas mycia włosów lub jako serum na końcówki zarówno na mokre jak i suche włosy. 


Isana Professional, Oil Care, Kuracja do włosów z olejkiem arganowym

Konsystencja jest dość gęsta, kremowa i w niczym nie przypomina olejku. Ale może to i dobrze, bo nie jest tłusta i nie obciąża włosów ani ich nie przesusza. Kurację łatwo nałożyć na włosy, dobrze się rozprowadza oraz spłukuje.


Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Propylene Glycol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cetrimonium Chloride, Panthenol, Quaternium -87, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Citric Acid, Sodium Citrate, Limonene, Sodium Benzoate.



Isana Professional, Oil Care, Kuracja do włosów z olejkiem arganowym

Ja stosowałam ten produkt na dwa sposoby. Na początku używałam go jako serum na końcówki. Po umyciu włosów, nakładałam go właśnie na końcówki na mokre włosy, następnie suszyłam. Ale niestety w tym przypadku kompletnie się u mnie nie sprawdził. Końcówki były po nim suche, sianowate, napuszone i bardzo się kołtuniły. Zaczęłam go stosować jako odżywkę-maskę podczas mycia włosów. I tu już olejek sprawdził się dużo lepiej, choć odżywka z tej serii zdecydowanie bardziej mi pasuje. Włosy po tym produkcie są gładkie, miękki i błyszczące, ale lepsze efekty uzyskuje używając innych odżywek.

Podsumowując, kuracja z olejkiem arganowym z Isany średnio się u mnie sprawdziła. Nie stosowałam jej na suche włosy przed myciem, ale jako serum kompletnie się nie sprawdziła za to lepiej poradziła sobie jako odżywka. Produkt nie jest zły, ale ja prawdopodobnie do niego nie wrócę. 

Kosmetyk kosztuje około 10 zł za 150 ml. 

Znacie tą kurację? A może używałyście odżywki z tej serii? Dajcie znać jakie są Wasze odczucia :)

Pozdrawiam, Margaritess. :)

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Kwiecień w zdjęciach

Wiecie jak bardzo lubię posty zdjęciowe u Was, więc przychodzę do Was z moimi zdjęciami z kwietnia. Jak dobrze pójdzie to może będę takie posty robić regularnie co miesiąc :) Dajcie znać, czy lubicie je u mnie oglądać.

Kotki lubią się przytulać :)

Mix sałat, pomidor i mozzarella
 

Batonik musli, niestety bardzo średni
 

Domowe masło orzechowe w produkcji :)
 

Smak dzieciństwa :)


Najprostsza i najsmaczniejsza sałatka
 

Nowa mgiełka z Avonu "Różowa stokrotka i sycylijska cytryna"
 

Kolejny prosty i smaczny obiad

I na pożegnanie jeszcze koteczek :)
 

Mam nadzieję, że zdjęcia Wam się podobały :)

Buziaki, Margaritess. :)

czwartek, 23 kwietnia 2015

Avon, Katalog 07/2015 Wielka Majówka

Właśnie dostałam nowy katalog z Avonu "Wielka majówka" i pomyślałam, że znowu pokażę Wam co w nim ciekawego znalazłam, to już chyba robi się seria postów o tej tematyce :) Jest kilka ciekawych promocji na perfumy i może na jakieś się skuszę.


Lakiery z mikrokryształkami, kolory przepiękne :)
 

Bardzo fajny tusz w przystępnej cenie, dostępny także w kolorze niebieskim :)
 

Konturówki do oczu w bardzo wiosennych kolorach

Bardzo lubię perfumy Pur Blanca a cena jest kusząca :)

Kolejne perfumy w okazyjnej cenie
 

Zainteresowały mnie te kuleczki, macie jakieś doświadczenie z kolorowymi kuleczkami?

Błyszczyki w wielu kolorach
 

Nowy podkład
 

Szminki w niskiej cenie

Duży wybór okularów przeciwsłonecznych ;)
 

Podoba mi się torebka serduszko i ten cytrus :)
 

Lubię te kremy do rąk i chyba się skuszę, bo cena bardzo okazyjna
 

Filtry przeciwsłoneczne, nigdy nie używałam tych z Avonu a trzeba się w jakieś zaopatrzyć na lato :)
 

Zainteresowało mnie kilka rzeczy: na pewno perfumy, kremy do rąk i ten puder w postaci kolorowych kuleczek. A Was coś zaciekawiło? Lubicie takie posty z przeglądem najnowszego katalogu Avon? Będę wdzięczna za opinie :)

Buziaki, Margaritess. :)

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Małe zakupy kosmetyczne

Dzisiaj przychodzę do Was z małymi zakupami kosmetycznymi. Nigdy nie robię jakiś wielkich zakupów, kupuję to co akurat mi się skończy plus jedna, dwie rzeczy, które same wpadnę mi w ręcę :) Od przyszłego tygodnia zaczyna się wielka promocja -49% na kosmetyki kolorowe w Rossmannie, ale też nie planuję robić dużych zakupów.


Skończył mi się żel do mycia twarzy z Ziaji, o którym pisałam Wam TUTAJ i szukałam czegoś nowego. Całkiem przypadkowo wybrałam krem-żel z Kolastyny, ale wpadła też w moje ręcę emulsja do mycia twarzy z Alterry, którą chciałam już wypróbować jakiś czas temu. Skusiłam się też na antyperspirant z Rexony o cudownym tropikalnym zapachu a że była akurat na niego promocja i kosztował 8 zł to musiałam go kupić :)


Odżywka do włosów Nivea, Long Repair, to jedna z moich ulubionych odżywek i gdy nie mam ochoty testować nic nowego to zawsze wybieram właśnie tą odżywkę. Mleczko do demakijażu z Ziaji to także mój ulubiony kosmetyk, teraz kończę ogórkowe a na zakupach zdecydowałam się na nagietkowe. Potrzebowałam też kremu na noc, który będzie mocno nawilżający, ale bez parafiny. Wyczytałam kilka pozytywnych opinii o kremie z Alterry z winogronem i się na niego skusiłam.


Znam peelingi z Joanny, ale o zapachu kawy i wiśni jeszcze nie miałam :) Myślałam, że te peelingi różnią się tylko zapachami, ale okazuje się, że działanie też jest inne :)


Kolejny mój ulubieniec, który zawsze kupuje jak mi się skończy to krem do twarzy z Ziaji nawilżająco matujący 25 +.

To już wszystkie zakupy, jakie zrobiłam w ostatnim czasie. Znacie te kosmetyki, używałyście coś z tego co kupiłam? Dajcie znać jakie są Wasze opinie :)


Buziaki, Margaritess. :)

czwartek, 16 kwietnia 2015

Wibo, Brązowy Eye liner

Ostatnio dość rzadko robię sobie kreski na oczach, ale przypomniałam sobie o eye linerze z Wibo w kolorze brązowym, o którym jeszcze Wam nie pisałam. Mam też w kolorze niebieskim, o którym możecie przeczytać TUTAJ.

Wibo, Brązowy Eye liner

Kupiłam go ze względu na kolor, chciałam brązowy eye liner, ale ten niestety bardziej przypomina złoty niż brązowy. Ale jest ładny i nie żałuję, że go kupiłam. Eye liner ma dobrą konsystencję, bardzo dobrze się rozprowadza. Dzięki cienkiemu pędzelkowi łatwo zrobić precyzyjną kreskę.

Wibo, Brązowy Eye liner

Eye liner długo utrzymuje się na oczach, nie rozmazuje się i nie blaknie w ciągu dnia. Kolor pozostaje taki sam przez kilka godzin. Ze zmyciem go również nie ma problemu.

Wibo, Brązowy Eye liner

Eye liner czasami zostawia grudki, które widzicie na zdjęciu, ale łatwo można je rozprowadzić i zrobić idealną kreskę. Lubię używać tego eye linera, dobrze się u mnie sprawdza.

Znacie ten kosmetyk? Używałyście go? A może miałyście inne kolory?

Pozdrawiam, Margaritess. :)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Ziaja, Mydło do rąk w żelu, Tamaryndowiec z zieloną pomarańczą

Ostatnio bardzo polubiłam mydła do rąk w płynie czy też w żelu. Dużo wygodniej mi się ich używa niż tych w kostce. W moje ręce wpadła nowość z Ziaji - mydło do rąk w żelu o zapachu tamazyndowca z zieloną pomarańczą. Muszę przyznać, że do tej pory nie znałam tamazyndowca i domyślam się, że nie wiem jak naprawdę pachnie ;)

Ziaja, Mydło do rąk w żelu, Tamaryndowiec z zieloną pomarańczą

  • Zapewnia właściwą higienę dłoni
  • Nawilża skórę po każdym myciu
  • Łatwo usuwa tłuszcz i neutralizuje kuchenne aromaty
  • Nadaje długotrwałe uczucie orzeźwienia
Skład:
 
Ziaja, Mydło do rąk w żelu, Tamaryndowiec z zieloną pomarańczą

Mydło ma żelową, niezbyt gęstą konsystencję o zabarwieniu limonkowym. Bardzo dużym plusem jest to, że posiada pompkę, dzięki której dozujemy odpowiednią ilość mydła. Jedna pompka spokojnie wystarczy na umycie rąk.

Ziaja, Mydło do rąk w żelu, Tamaryndowiec z zieloną pomarańczą

Mydło dobrze się pieni i nie ma problemu z jego spłukaniem. Dobrze radzi sobie z domyciem wszelkich zabrudzeń, zarówno podkładu czy resztek kosmetyków, jak i tłustych pozostałości na skórze. Bardzo ładnie pachnie cytrusami. Zapach nie utrzymuje się na skórze.

Ziaja, Mydło do rąk w żelu, Tamaryndowiec z zieloną pomarańczą

Mydło nie nawilża dłoni, ale też ich nie wysusza. Nie czuję po nim ściągnięcia czy szorstkości. Faktycznie po jego użyciu da się odczuć uczucie odświeżenia i takiego chłodu na dłoniach, więc idealne mydło na lato :)
Bardzo je polubiłam i przyjemnie mi się go używa. Jego pojemność to 270 ml a cena to na pewno mniej niż 10 zł :)

Znacie to mydło? Używałyście już go? Czekam na Wasze komentarze :)

Pozdrawiam, Margaritess. :)

czwartek, 9 kwietnia 2015

Avon, Planet Spa, Odżywczy scrub do rąk i stóp z masłem shea

Z mojego ostatniego postu dowiedziałyście się, że peelingi do ciała to jedne z moich ulubionych kosmetyków. Ale peelingi mogą też być do twarzy, ale także do rąk i stóp, i te również bardzo lubię. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją scrubu do rąk i stóp z Avonu z serii Planet Spa z odżywczym masłem shea.


Odżywczy peeling do rąk i stóp błyskawicznie nawilża twoją skórę. Sprawia, że staje się mniej szorstka i wygląda na zdrowszą.
Wmasuj w skórę dłoni i stóp, by usunąć suchy, martwy naskórek i sprawić, by skóra była miękka, gładka i nawilżona.



Scrub zamknięty jest w miękkiej tubce, z której bardzo łatwo wydostać kosmetyk do samego końca. Bardzo przyjemnie pachnie, zapach jest ciepły i słodki. Scrub ma pojemność 75 ml a jego cena regularna to około 20 zł, ale w obecnym katalogu cena wynosi 10 zł :)


Scrub ma kremową konsystencję, w której na pierwszy rzut oka widać bardzo małe drobinki. Na początku pomyślałam, że będzie kiepski, ale już po rozsmarowaniu go na dłoni przekonałam się, że to dobrze zdzierający peeling. Zdecydowanie jest drobnoziarnisty, ale te drobinki są na tyle mocne, że doskonale ścierają martwy naskórek, ale nie podrażniają skóry.


Skóra po tym scrubie jest idealnie gładka i miękka. Nie czuję po nim suchości dłoni, nie ma też żadnego zaczerwienienia. Nie powiedziałabym, że ten peeling nawilża dłonie, ale nie takie jest jego zadanie. Po zmyciu go z dłoni czy też stóp nakładam krem i cieszę się gładką i miękką skórą :)
Oczywiście nie musimy mieć osobnego peelingu do rąk, bo możemy używać tego, którego używamy do ciała ( o ile nie jest zbyt mocny ), ale myślę, że taki "gadżet" to fajna sprawa, zwłaszcza, że jest niedrogi i bardzo dobrze spełnia swoje zadanie.

Znacie ten scrub? Używałyście go? Używacie osobnych peelingów do ciała i rąk?

Buziaki, Margaritess. :)