środa, 30 marca 2016

Marcowy miks zdjęć

Święta jak zawsze minęły za szybko, ale wszystko co dobre szybko się kończy. Mam nadzieję, że Wasze Święta były udane. Marzec minął mi dość szybko, nie działo się w tym miesiącu nic szczególnego, nawet pogoda średnio dopisywała. Mam nadzieję, że kwiecień będzie lepszy :) Ale udało mi się zrobić kilka zdjęć, zapraszam do oglądania :)

Kwiaty na Dzień Kobiet
 
 Ta czekolada to niebo w gębie :)
 Ogromne kanapki w KFC
 Ostatnie grzane wino w tym sezonie
 Relaks przed snem
 Wiosenne kanapeczki

Kilka zdjęć z Wielkanocny

To już wszystkie zdjęcia, które udało mi się zrobić. Jak Wam się podobały?

Pozdrawiam serdecznie, Margaritess. :)

sobota, 26 marca 2016

Święta Wielkanocne

Kochani, dzisiaj chciałabym Wam złożyć życzenia wielkanocne. Mam nadzieję, że Święta spędzicie w miłej, rodzinnej i przyjaznej atmosferze. Odłóżcie wszelkie spory na bok, wybaczcie - jeżeli jest taka potrzeba i zapomnijcie o wszelkiej krzywdzie, którą ktoś kiedyś Wam wyrządził. Wielkanoc to czas odrodzenia, nowego początku, pomyślcie o tym, czy nie warto czasami zacząć od nowa. 

Życzę Wam zdrowych, radosnych i pogodnych Świąt Wielkanocnych, pysznych babek, smacznego jajka i kwaśnego żurku :) Oby pogoda dopisała, słoneczko świeciło przez wszystkie dni świąteczne a lany poniedziałek nie szczędził na Was wody :) Wesołych Świąt! 

Jak widzicie u mnie Wielkanoc w pełni :) 

Wesołych Świąt, Margaritess. :)

czwartek, 24 marca 2016

Batiste, Suchy Szampon Tropical

Używam suchego szamponu od dwóch, może trzech lat. Oczywiście nie codziennie, ale uważam, że jest to kosmetyk, który powinna mieć każda kobieta, która ma problemy z przetłuszczaniem włosów. Suchy szampon to wybawienie w sytuacji, kiedy budzicie się na drugi dzień po umyciu włosów z przetłuszczoną grzywką. Suchy szampon ma wiele zastosowań, o których pewnie same wiecie, więc nie będę zanudzać :) Należy jednak pamiętać, aby nie używać go codziennie i nie zamiennie z tradycyjnym myciem włosów. Zawsze używałam szamponu z Isany, który świetnie się u mnie sprawdza  a jednocześnie jest jednym z najtańszych dostępnych w Rossmannie. Jednak kiedy Batiste szumnie wszedł na polski rynek bardzo chciałam go przetestować i w końcu trafił w moje ręce. Mam wersję tropikalną, która swojego czasu była bardzo sławna na YouTube.
Batiste, Suchy szampon Tropical
Suchy szampon Batiste
Suchy szampon Batiste bardzo dobrze spełnia swoje zadanie. Biały proszek, którym pryskamy włosy jest delikatny, średnio widoczny na włosach i bardzo łatwo jest go wyczesać. Faktycznie jest "suchy", bo szampon z Isany przy pryskaniu wydaje się lekko mokry. Zapach tropikalny jest przyjemny, średnio wyczuwalny na włosach, ale nie jest jakiś cudowny jak to opisywały niektóre dziewczyny. Muszę przyznać, że szata graficzna wszystkich szamponów z Batiste bardzo mi się podoba i przyciąga oko.
Suchy szampon Batiste
Spray jest bardzo wygodny, dobrze się rozpyla i nie tworzy białych placków, tylko równomiernie rozprowadza się na włosach. Naprawdę polubiłam go i muszę przyznać, że zaczynam rozumieć jego fenomen :) Jest bardzo podobny do szamponu z Isany, jednak łatwiej się wyczesuje z włosów i jest bardziej suchy. Jednak za tą samą pojemność kosztuje prawie 15 zł, a ten z Isany 11 zł, więc jest różnica :)
Suchy szampon Batiste
Suchy szampon Batiste bardzo dobrze się u mnie sprawdził i na pewno do niego wrócę, pewnie wypróbuje też inne jego wersję. Jednak cena jest dość wysoka, więc pewnie będę polować na promocję a na co dzień będę używać tego z Isany. 

Używałyście szamponu z Batiste? Jakie macie o nim zdanie? Czekam na Wasze opinie :)

Buziaki, Margaritess. :)

wtorek, 22 marca 2016

Rękodzieło

Bardzo podobają mi się wszelkie rzeczy robione ręcznie, zwłaszcza, że sama mam do tego dwie lewe ręce. Metoda decoupage jest szczególnie bliska mojemu sercu, nawet kiedyś miałam zamiar jej spróbować, ale jakoś nie wyszło :) Te piękne rzeczy, które widzicie na zdjęciach poniżej, to moja wygrana w rozdaniu u Gosi - Stare Pianinohttp://starepianino.blogspot.com/.  Gosia robi piękne rzeczy, na pewno kiedyś zrobię u niej większe zakupy :)
 Książka "Pamiętnik" Nicholas Sparks. Już dawno chciałam ją przeczytać, ale jakoś było mi nie po drodze :) Cieszę się, że teraz mam okazję to nadrobić.
 Urocza zawieszka serduszko z napisem HOME
 Prześliczny obrazek na ścianę. Czy nie jest on słodki? :)
Ten post miał na celu "pochwalenie" się Wam jakie piękne rzeczy do mnie ostatnio trafiły :) Bardzo się z nich cieszę. Zajrzyjcie na bloga Gosi, może wypatrzycie u niej coś dla siebie.

Podobają Wam się moje prezenty? Co myślicie o zawieszkach i książce?

Buziaki, Margaritess. :)

sobota, 19 marca 2016

Neutrogena, Formuła Norweska, Krem do rąk, Visibly Renew Elasticity Boost Hand Cream SPF20

Dziś przychodzę do Was z kolejną recenzją kremu do rąk. Zima to czas, w którym moje dłonie wymagają szczególnej uwagi i pielęgnacji, dlatego bardzo się cieszę, że to właśnie zimą miałam okazję używać kremów z Neutorogeny, które polecane są dla bardzo wymagających dłoni. Krem do rąk Neutrogena, Formuła Norweska, Visibly Renew Elasticity Boost działa bardzo dobrze, ale nie tak rewelacyjnie jak jego brat bliźniak - Szybko wchłaniający się krem do rąk o lekkiej konsystencji, o którym pisałam  TU.
Krem do rąk Neutrogena, Formuła Norweska, Visibly Renew Elasticity Boost
Krem do rąk do codziennego stosowania, zapewnia intensywne nawilżenie, pomaga także przywrócić jędrność skóry i zapobiega powstawaniu przebarwień. Zawiera intensywnie nawilżającą Formułę Norweską i aktywne minerały, które pomagają zwiększyć produkcję kolagenu w skórze.
Krem do rąk Neutrogena, Formuła Norweska, Visibly Renew Elasticity Boost
Krem na lekką, ale treściwą konsystencję, która szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoczki na skórze. Zapach ma bardzo przyjemny, delikatny, który pozostaje na dłoniach przez jakiś czas. Krem faktycznie przynosi natychmiastowa ulgę spierzchniętym i suchym dłoniom. Bardzo dobrze nawilża dłonie, sprawia, że stają się miękkie i gładkie. Niweluje suchość, ale niestety jest to efekt krótkotrwały. Wystarczy umycie dłoni, aby efekt nawilżenia zniknął. Przy szybko wchłaniającym się kremie Neutrogena efekt był długotrwały i faktycznie pomógł mi na długi czas z suchymi miejscami na dłoniach.
Krem do rąk Neutrogena, Formuła Norweska, Visibly Renew Elasticity Boost
Pewnie dzieje się tak dlatego, że moje dłonie są w naprawdę ciężkim stanie, ale jeżeli macie dłonie w lepszej kondycji to przypuszczam, że ten krem dobrze się u Was sprawdzi. Polubiłam ten krem, ale jako, że używałam jego inną wersję, to przychylam się bardziej ku tamtej :) Krem kosztuje około 18 zł za 75 ml, więc całkiem sporo. Ja go dostałam pod choinkę, ale raczej już po niego nie sięgnę, wybiorę ten drugi :)

A Wy znacie ten krem? Używałyście go? Jak się u Was sprawdził? Czekam na Wasze opinie ♥

Buziaki, Margaritess. :)

środa, 16 marca 2016

Projekt denko - luty

Projekt denko robiłam ostatnio w styczniu, dzisiaj przychodzę z kolejnymi zużytymi kosmetykami. Nie jest ich aż tak dużo, ale wolę robić takie posty częściej z mniejsza ilością kosmetyków niż zbierać te puste opakowania przez pół roku :)
1. Nivea, Creme Smooth, Kremowy żel pod prysznic 
Bardzo fajny żel pod prysznic. Ma kremowa konsystencję, cudownie pachnie i dobrze spełnia swoje zadanie myjące. Nie wysuszył ani nie podrażnił mojej skóry. Jego recenzję możecie przeczytać TUTAJ. Polecam go Wam.
2. Finale Cosmetics, Forest Rain, Żel pod prysznic 
Ten żel pochodzi z Lidla i całkiem fajnie się u mnie sprawdził. Zapach owoców leśnych przypadł mi do gustu. Dobrze się pienił i oczyszczał skórę, nie podrażniał ani nie wysuszał. Jeżeli będziecie miały okazję, to możecie po niego sięgnąć.
3. Pantene Pro-V, Nature Fusion, Oil Therapy, Odżywka do włosów zniszczonych 
Bardzo dobra odżywka do włosów. Ma przepiękny zapach, który długo utrzymuje się na włosach. Odżywka sprawia, że włosy są gładkie, miękkie i przyjemne w dotyku. Lepiej się rozczesują i wyglądają na zdrowsze. Serdecznie ją Wam polecam. Więcej o niej przeczytacie TU.
4. Isana, Odżywka do włosów, Połysk koloru blond 
Ta odżywka tez jest dobra, ale nie tak dobra jak odżywka Pantene. Włosy po niej dobrze się rozczesują, są gładkie jednak na końcach trochę mi je plątała, no i nie uwydatniła ani nie pogłębiła mojego koloru włosów. Odżywka nie jest zła, ale ja raczej do niej nie wrócę. Pisałam o niej TU.
5. Lirene, Peeling ujędrniający MANGO 
Ten peeling należy do tych drobnoziarnistych. Jest dość delikatny, ale dobrze ściera martwy naskórek pozostawiając skórę gładką i miękką. Jednak jego konsystencja jest dość tłusta i pozostawia lepiąca powłoczkę na skórze. Nie wiem czy jeszcze do niego wrócę, o wiele bardziej przypadła mi do gustu jego żurawinowa wersja. Jego recenzję znajdziecie TUTAJ.
6. Perfecta, Moc minerałów, Wygładzający żel do mycia twarzy z mikrogranulkami 
Bardzo dobry żel do mycia twarzy, zużyłam dwa opakowania. Dobrze oczyszcza skórę również z resztek makijażu, posiada drobne granulki peelingujące, które idealnie nadają się do codziennego stosowania. Żel nie wysuszał mojej skóry, pozostawiał ją gładką, świeżą i czystą. Polecam go Wam wypróbować. Pisałam o nim TUTAJ.
7. Cztery Pory Roku, Zimowy krem do rąk regenerujący
Krem dobrze nawilża i pielęgnuje skórę dłoni. Nie jest tłusty, szybko się wchłania i delikatnie natłuszcza skórę, ale nie jest to lepka powłoczka. Dodatkowo bardzo ładnie i przyjemnie pachnie, jest niedrogi i małych rozmiarów, więc z powodzeniem zmieści się do torebki. Polecam. Jego recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

To już wszystkie kosmetyki, które udało mi się zużyć w lutym i połowie marca.  Używałyście któryś z tych kosmetyków? Jakie macie o nich zdanie?

Pozdrawiam, Margaritess. :)

poniedziałek, 14 marca 2016

Plany wyjazdowe na wiosnę i lato

W tym roku raczej nie uda mi się nigdzie pojechać na wakacje, choć kto wie :) Jednak chciałabym odwiedzić kilka miejsc, o których myślę już od dłuższego czasu, ale nigdy nie było okazji, aby tam się znaleźć. W większości są to wycieczki jednodniowe, więc głęboko wierzę w to, że uda mi się z chłopakiem wybrać na taką wycieczkę.

Zamek w Pieskowej Skale
Pieskowa Skała – osada na terenie wsi Sułoszowa, w granicach jednego z trzech jej sołect, położona w Dolinie Prądnika nieopodal Krakowa, na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego, znana przede wszystkim z zamku o tej samej nazwie. ( Wikipedia )

Bardzo lubię zwiedzać zamki, o czym możecie się przekonać wchodząc w zakładkę Podróże - klik na moim blogu, gdzie opisywałam już wycieczki na zamek w Ojcowie, Siewierzu, Smoleniu i Bobolicach. Pieskowa Skała jest na mojej liście już od dawna, ale jak na razie muzeum na zamku jest nieczynne z powodu renowacji, ale podobno już od kwietnia będzie można wybrać się na wycieczkę. 
Zamek w Będzinie
Królewski Zamek Będziński – średniowieczna warownia obronna wzniesiona przez Kazimierza Wielkiego w systemie tzw. Orlich Gniazd w Małopolsce, 4,5 km od granicy ze Śląskiem, na wzgórzu nad Czarną Przemszą: wielokrotnie niszczona, odbudowana w 1956 r. ( Wikipedia )

Zamek w Będzinie to jeden z nielicznych na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, których jeszcze nie widziałam, dlatego w tym roku mam nadzieję to zmienić :) Nie jest on aż tak daleko od mojego miejsca zamieszkania, więc myślę, że jednodniowa wycieczka na ten zamek się uda. 

Łódź
Łódź to miejscowość, która znajduje się około półtorej godziny jazdy od mojego domu a tak naprawdę byłam tam tylko przejazdem. Większość ludzi mówi, że Łódź to nieciekawe miejsce, w którym nie ma nic ciekawego do obejrzenia, ale ja bardzo chciałabym się przejść słynną ulicą Piotrkowską, zjeść obiad w The Mexican oraz oczywiście odwiedzić Manufakturę. W Manufakturze byłam kiedyś przez krótką chwilę, ale chciałabym więcej czasu spędzić na jej dziedzińcu, którym moim zdaniem jest bardzo urokliwy. Chciałabym też udać się do miejskiego ogrodu zoologicznego, ale nie wiem czy w jeden dzień się uda obskoczyć tyle miejsc. Do Łodzi mam zamiar wybrać się w wakacje, żeby trafić na dobrą pogodę :)
Manufaktura
Wrocław

Wrocław to moje marzenie od kilku lat. Byłam tam tylko raz na wycieczce szkolnej w podstawówce, miasto zrobiło na mnie ogromne wrażenie i wtedy obiecałam sobie, że kiedyś tam wrócę. Może w tym roku się uda? Wrocław znajduje się około 240 km ode mnie, więc to już dalsza podróż a miejsc, które chciałabym tu zobaczyć jest sporo, więc do Wrocławia chciałabym się wtbrać na weekend, żeby wszystko zdążyć zobaczyć :) Głównym punktem wycieczki byłby oczywiście Rynek, zdjęcie przy Fontannie i obejrzenie Uniwersytetu. Chciałabym też udać się do ZOO oraz do Ogrodu Japońskiego, z tego co pamiętam to magiczne miejsce. Na mojej liście jest także Ostrów Tumski a w szczególności Most Tumski. No i oczywiście punkt widokowy w Sky Tower.

To już wszystkie miejsca, które chciałabym odwiedzić w tym roku. No może nie wszystkie, ale te, które są na moje obecne możliwości :)  Być może uda mi się zobaczyć jeszcze więcej a może nie pojadę w żadne miejsce z mojej listy, nie wiem, życie pisze różne scenariusze. Ale wierzę, że się uda :) Na pewno będą pojawiały się relacje z moich wyjazdów. 
Znacie te miejsca o których Wam napisałam? Jeżeli jesteście z Łodzi lub Wrocławia to napiszcie mi koniecznie co jeszcze fajnego mogę tam zobaczyć/zwiedzić :) Będę bardzo wdzięczna. 

A Wy jakie macie plany na wakacyjne wyjazdy? Czekam na Wasze komentarze ♥
Buziaki, Margaritess. :) 

piątek, 11 marca 2016

Perfecta, Cukrowy peeling do ciała Jagodowa Muffinka

Peeling do ciała to jeden z moich ulubionych kosmetyków pielęgnacyjnych, ale to wiecie, bo wspominam o tym przy każdej recenzji peelingu :) Nie mam swojego ulubionego, większość peelingów spełnia moje oczekiwania i lubię testować nowe. Czasami wracam do "starych" sprawdzonych, ale często testuję nowe, stąd na moim blogu jest dużo recenzji tego typu kosmetyków. Jakiś czas temu pisałam Wam o masełku do ciała z Perfecty o zapachu jagodowej muffinki - KLIK, dostałam go razem w zestawie z peelingiem do ciała. Perfecta, odmładzający cukrowy peeling do ciała Jagodowa Muffinka to kosmetyk godny polecenia, ale o tym przekonacie się czytając dzisiejszy post :)
Perfecta, Cukrowy peeling do ciała Jagodowa Muffinka
Cukrowy peeling do ciała o właściwościach złuszczających i odmładzających. Naturalne kryształki cukru usuwają martwe komórki naskórka i idealnie wygładzają powierzchnię skóry. Olejek orzechowy zapobiega wiotczeniu skóry, zwiększa jej sprężystość i uelastycznia, a olejek arganowy regeneruje, nawilża i działa przeciwstarzeniowo.
Perfecta, Cukrowy peeling do ciała Jagodowa Muffinka
Skład
Perfecta, Cukrowy peeling do ciała Jagodowa Muffinka
Zacznę od zapachu, bo jego obawiałam się najbardziej. Zapach jagodowej muffinki w masełku do ciała nie przypadł mi do gustu. Nie przypominał ani muffiny ani jagody a raczej jakiś średnio dobry jogurt. Jednak peeling do ciała Jagodowa Muffinka pachnie jagodowo, trochę kwaśnie, ale jest to całkiem przyjemny zapach. Podoba mi się. 
Perfecta, Cukrowy peeling do ciała Jagodowa Muffinka
Peeling ma gęstą, treściwa konsystencję. Znajdują się w nim liczne drobinki ścierające, które są mocne i dobrze złuszczają martwy naskórek. Peeling bardzo przyjemnie się nakłada zarówno na mokrą jak i na suchą skórę, jednak stosując go na sucho, może być trochę zbyt mocny. Peeling nie spływa z dłoni ani z ciała. Działanie bardzo mi odpowiada, dobrze ściera martwy naskórek, skóra pozostaje gładka i miękka. Niestety przez to, że zawiera parafinę, jest dość tłusty i pozostawia lekką powłoczkę na skórze. Jednak po dokładnym wysuszeniu ciała, powłoczka znika i bez problemu można nakładać balsam. 
Perfecta, Cukrowy peeling do ciała Jagodowa Muffinka
Peeling nie podrażnił ani nie wysuszył mojej skóry. Oczywiście nie nawilża, ale nie oczekuję tego po peelingu. Ma bardzo wygodne opakowanie, z którego łatwo można wydostać kosmetyk i do końca go zużyć. Jego pojemność to 225 g a cena to 16 zł ( Rossmann ).
Podsumowując, cukrowy peeling Perfecta dobrze się u mnie sprawdził i mogę go Wam polecić. Pewnie jeszcze kiedyś do niego wrócę.

Używałyście tego peelingu? Jak się u Was sprawdził? Jakie macie o nim zdanie?

Pozdrawiam, Margaritess. :)

środa, 9 marca 2016

Zakupy do domu

Uwielbiam kupować rzeczy do domu, zarówno dekoracyjne jak i użytkowe, jednak nie mam już w domu miejsca na ustawianie tych wszystkich pięknych rzeczy :) Z tego też względu nie robię zbyt dużych zakupów do domu, ale tym razem skusiłam się na kilka, z których niesamowicie się cieszę i dlatego postanowiłam Wam je pokazać.
Zakupy do domu
Szklanki do latte, ale fajnie sprawdzą się też do grzanego wina czy po prostu soku. Kupiłam je w zwykłym markecie. Kosztowały 6 zł za sztukę.
Zakupy do domu
Kubków mam sporo, ale obok tego nie mogłam przejść obojętnie :) Jest uroczy, wiosenny i kształtem bardzo mi odpowiada. Jest po prostu śliczny :) Kupiłam go w Rossmannie w promocji za 10 zł, bez promocji kosztuje około 14 zł.
Zakupy do domu
Zakupy do domu
Przepiękna miseczka, która pięknie będzie wyglądała na świątecznym stole. Jest naprawę ładnie zdobiona. Kupiłam ją w Pepco za 5 zł, była przeceniona z 8 zł.
Zakupy do domu
Kieliszki do szampana kupiłam z myślą o mojej przyszłej przeprowadzce, ale nigdy nie miałam takich typowych kieliszków do szampana. Te znalazłam okazyjnie w Biedronce, w zestawie są 4 sztuki i kosztowały 15 zł. Kupiłam od razu dwa komplety :)
Zakupy do domu
 Foremki na muffinki pochodzą ze sklepu KIK i kosztowały 5 zł za 40 sztuk. Ostatnio wykorzystałam swoje zapasy papierowych foremek na muffinki, dlatego muszę je powoli uzupełnić :)
Zakupy do domu
Zakupy nieduże, ale bardzo udane :) Wszystkie rzeczy bardzo mi się podobają i niesamowicie mnie cieszą, zwłaszcza, że kilka z nich było w promocji. 

Podobają Wam się moje zakupy? Może też na coś się skusicie? Co podoba Wam się najbardziej?

Buziaki, Margaritess. :)

poniedziałek, 7 marca 2016

Avon, Dwufazowa kuracja odżywcza z kompleksem Nutri 5

Lubię moje długie, gęste włosy, ale trochę traktuję je po macoszemu. Staram się o nie dbać, jednak nie mogę wyeliminować z ich życia prostownicy, dlatego wiem, że są zniszczone. Jednak ich długość sprawia, że nie mam ochoty bawić się w olejowanie czy nakładanie odżywek na pół dnia i wybieram proste i szybkie rozwiązania. Dlatego bardzo lubię odżywki/olejki w sprayu, które stosuję na końcówki, aby nadać im ładny połysk. Moim ulubieńcem w tej kategorii jest serum na zniszczone końcówki z Avon, o którym pisałam TU.
Jednak przy ostatnich zakupach skusiłam się na dwufazową kurację odżywczą w spray z kompleksem Nutri 5 z Avon. 
Avon, Dwufazowa kuracja odżywcza z kompleksem Nutri 5
Od producenta: Dwufazowy eliksir w sprayu z odżywczym kompleksem Nutri 5. Bez spłukiwania. Wzmacnia włosy i nadaje im wyjątkowy blask. Zapobiega wysuszaniu włosów i rozdwojeniu końcówek. Głęboko wnika w pasma włosów i pomaga zapobiegać nadmiernemu wysuszaniu włosów, rozdwajaniu końcówek i łamliwości podczas rozczesywania włosów, tworząc warstwę ochronną. Odpowiedni dla każdego rodzaju włosów.
Jak stosować: Stosuj kiedy chcesz, nawet wielokrotnie w ciągu dnia, na suche lub mokre włosy. 

Avon, Dwufazowa kuracja odżywcza z kompleksem Nutri 5
Opakowanie jest bardzo wygodne, spray sprawia, że możemy dozować ilość kosmetyku jaką chcemy użyć i nie wypływa jej za dużo. Jak widzicie konsystencja jest dwufazowa - widać jak oddzielony jest olejek od wody. Przed użyciem należy wstrząsnąć kosmetykiem, aby połączyły się ze sobą obie warstwy.
Avon, Dwufazowa kuracja odżywcza z kompleksem Nutri 5
Niestety ten spray kiepsko się u mnie sprawdził dlatego go zwróciłam. Używałam go na same końcówki albo od połowy włosów i zawsze na mokre zaraz po umyciu. Nie zrobił krzywdy moim włosom, ale zauważyłam, że po jego użyciu stają się bardziej suche i plączą się na końcach z czym na co dzień nie mam problemu. Nie nadał blasku moim włosom ani nie pomagał w rozczesywaniu. Niestety ten kosmetyk ma alkohol w swoim składzie i to na trzecim miejscu, jednak serum z Avon, którego używam też ma alkohol a działa rewelacyjnie.
Avon, Dwufazowa kuracja odżywcza z kompleksem Nutri 5
Spray przyjemnie pachnie a zapach utrzymuje się na włosach. Jego pojemność to 100 ml a cena to około 15-20 zł ( zależy od katalogu i promocji ). Cena jest dość wysoka, zwłaszcza, że ten kosmetyk nie działa na mnie tak jak powinien. Nie sprawdził się u mnie za dobrze, dlatego na pewno już po niego nie sięgnę.

A Wy znacie ten olejek? Używałyście go? Jakie macie o nim zdanie?

Pozdrawiam, Margaritess. :)