poniedziałek, 13 lutego 2017

Podsumowanie tygodnia 2/02

Znowu trochę mnie nie było, ale dziś wracam z nową serią postów. Na wielu blogach stało się ostatnio modne robienie podsumowań/przeglądów tygodnia. Jest to bardzo fajna rzecz, bo można na bieżąco informować co się u nas dzieje. Długo myślałam nad ta serią, ale ostatecznie "zgapiłam" ją od Agnieszki - lifemanagerka.pl. Jej przeglądy tygodnia bardzo mnie inspirują, więc postanowiłam, że sama spróbuję zrobić coś takiego. Nie jestem w stanie na razie obiecać, że te posty będą pojawiały się regularnie co tydzień, ale mam taką nadzieję :)


Jak pewnie wiecie, jakiś czas temu przygarnęłam dwa kociaki. Z początku było to tylko dokarmianie, schronienie przed zimnem, nie planowałam brać ich do domu. Ale jak to bywa z miłośnikami kotów - te dwa maluchy zawładnęły moim życiem :) Dokładniej ich historię opisałam tutaj - KLIK.


Wspominam o tym tutaj dlatego, że ten tydzień minął właśnie pod znakiem kotów a właściwie jednego z nich. Jako, że mam parkę - dziewczynkę i chłopca - zbliża się wiosna a one większość dnia spędzają na dworze, musiałam pomyśleć o sterylizacji kotki. Zabieg ten wykonaliśmy u zaufanej pani weterynarz i z moją kotką wszystko jest w porządku :) Niedługo udamy się na zdjęcie szwów i będzie śmigać jak nowo narodzona :)
 Najlepiej odpoczywa się u pani na kolankach ♥♥♥
W ostatnim poście pokazywałam Wam, że kupiłam sobie kolorowankę dla dorosłych i muszę przyznać, że bardzo wciągnęłam się w to kolorowanie :D Nie malowałam chyba od podstawówki a teraz kupiłam sobie kredki i tak spędzam popołudnia ;)
 Imponujący talent :)
W tym tygodniu wypadał też Międzynarodowy Dzień Pizzy. Niestety nie świętowałam urodzin pizzy, ale za to wcześniej miałam tłusty czwartek :)
Moim odkryciem tego tygodnia jest przepyszna różana herbatka z Biedronki. Wiedziałyście, że teraz w Biedronce co miesiąc będzie nowy smak herbaty?
Do wiosny jeszcze trochę daleko, ale ja już powoli ją przywołuję robiąc sobie letnie kanapki z pomidorkiem i cebulką :)
Tak wyglądał mój tydzień a jak wyglądał Wasz? Mam nadzieję, że spodobał Wam się mój post oraz pomysł na taką serię. Dajcie znać co o tym myślicie, czy to dobry pomysł, aby robić takie podsumowania?

Czekam na Wasze komentarze i opinie ♥

Buziaki, Margaritess. :)

14 komentarzy:

  1. Bardzo lubię takie podsumowania, więc z chęcią będę je śledzić :) Koty kochane ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Koty sa przesłodkie jejku <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. FAjne kociaki, oby szybko wyzdrowiały!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też bardzo lubię takie serie z podsumowaniem tygodnia, więc super, że taką zaczynasz :). Cieszę się, że sterylizacja się powiodła, dobrze, że macie to już za sobą :) Ja strasznie się stresowałam sterylizacją Luny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Agnieszko, że do mnie zajrzałaś :)
      Ja też się stresowałam, zwłaszcza, że przechodziłam przez to pierwszy raz, ale na szczęście wszystko poszło sprawnie :) Nawet nie wyrywała się przy zastrzyku następnego dnia :)

      Usuń
  5. Jestem stuprocentową kociarą! Twoje koty są piękne! Też przechodziliśmy kilka miesięcy temu sterylizację kotki i mieliśmy z naszą kicią urwanie kapelusza. Zanim zeszła jej narkoza próbowała chwiejnie skakać po meblach, pierwszą noc musiała dla własnego bezpieczeństwa spędzić zamknięta w transporterze. Potem usunęliśmy wszystkie meble z przedpokoju i na pół dnia zamknęliśmy ją tam. Kiedy już zaczęła być stabilna ruchowo od razu nauczyła się jak zdejmować sobie kubraczek i nie dawała go sobie założyć za żadne skarby. Cięcie kotka miała z boku brzucha, tak też miała taki kwadrat wygolonej sierści i... kicia wygryzła sobie dokładnie taki sam kwadrat sierści po drugiej stronie brzucha - zastanawialiśmy co się stało, czy to jakaś choroba skóry, ale pani weterynarz stwierdziła, że to prawdopodobnie na tle nerwowym. Dziś kicia jest już zarośnięta, pilnujemy jej diety i wszystko z nią dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kicia po narkozie też się chwiała, próbowała chodzić, ale z zabiegu wróciła późnym wieczorem, więc trochę pochodziła i zasnęła :) na drugi dzień już było wszystko dobrze. Kubraczek trochę jej przeszkadza, ale na szczęście nie próbuje go ściągnąć:)
      Mogłabyś wspomnieć coś więcej o diecie Twojej kotki?

      Usuń
  6. Bardzo kochana z Ciebie kobieta. Dać dom i miłość dwóm bezbronnym kociakom- to się chwali <3 serce rośnie, gdy czyta się o tym :) ja też montuję już takie fantazyjne wiosenne kanapki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, bardzo Ci dziękuję za te piękne słowa ♥♥

      Usuń
  7. Kanapeczki wyglądają apetycznie, herbatkę tez bym spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj kotki są przeurocze, ja nie mam żadnego zwierzaka niestety bo rodzice się nie godzą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne są takie podsumowania, też nad tym myślałam, ale na razie zostanę przy podsumowaniach miesiąca, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń