Alterra, nawilżająca odżywka Granat i Aloes,
Włosy suche i zniszczone
Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronellol**, Citral**,
* Składniki z certyfikatem rolnictwa ekologicznego
** Naturalne olejki eteryczne
Nie chcę napisać, że ta odżywka jest zła, ale u mnie kompletnie się nie sprawdziła. Nie zrobiła nic złego ani nic dobrego z moimi włosami. Może tylko tyle, że włosy dobrze się rozczesują po myciu, ale nie wiem czy to dzięki niej, czy dzięki mojej szczotce Tangle Teezer. Włosy nie są po niej gładkie, miękkie ani błyszczące, a nawet trochę się puszą.
Odżywka jest bardzo gęsta, treściwa co jest jej plusem, ale niestety opakowanie jest tak twarde, że bardzo ciężko wycisnąć z niego odżywkę. To bardzo utrudnia jej aplikację. Odżywka ładnie, owocowo pachnie, ale zapach nie utrzymuje się włosach. Co do tego czy nawilżyła włosy nie potrafię tego jednoznacznie stwierdzić. Zauważyłam, że od jakiegoś czasu moje włosy są mniej przesuszone, ale nie wiem czy to dzięki tej odżywce.
Nie wiem czy kupię ją ponownie, za 250 ml płacimy 9,99 zł ( kiedyś jej cena była niższa), więc tak jak za większość innych odżywek.
Używałyście tej odżywki? Należycie do grona osób chwalących tą odżywkę czy raczej zgadzacie się z moim zdaniem?
Pozdrawiam, Margaritess. :)