Jakiś czas temu podzieliłam się z Wami moimi planami wyjazdowymi na wiosnę i lato -
KLIK. Nie jestem pewna czy uda mi się je wszystkie zrealizować, ale jestem na dobrej drodze, ponieważ w miniony weekend wybrałam się z chłopakiem na małą wycieczkę do Łodzi. Tak jak przypuszczałam, nie udało się dotrzeć do wszystkich miejsc - jeden dzień to za mało - zwłaszcza, że nie chcieliśmy się nigdzie spieszyć a pogoda była przepiękna, więc żal byłoby spieszyć się ze spacerowaniem. Ale to tylko powód do tego, aby kolejny raz odwiedzić to miasto :)
Swoje zwiedzanie zaczęliśmy od
Manufaktury, tam najwygodniej i najbezpieczniej było zostawić samochód. Jako, że dotarliśmy tam dość wcześnie, galeria oraz większość lokali na dziedzińcu była jeszcze zamknięta, to mogliśmy w spokoju sobie pochodzić i pospacerować bez tłumu ludzi :) Gdy popołudniu wróciliśmy tam po samochód, było tyle ludzi, że nie było nawet gdzie usiąść.