Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 października 2020

Jesienna zapiekanka

Pogoda za oknem nie rozpieszcza. Jest zimno, ciemno i deszczowo. Niestety, taką jesień również trzeba znieść i się z nią pogodzić :) Najlepszym sposobem na przetrwanie tej kiepskiej aury jest rozgrzewanie się od środka, czyli jedzenie ciepłych, aromatycznych potraw oraz picie rozgrzewających naparów z imbirem i miodem. Dzisiaj mam dla Was szybki przepis a właściwie pomysł na aromatyczną zapiekankę, która do złudzenia przypomina pieczonkę z ogniska :) Niestety garnek do pieczonki, który wykorzystywaliśmy latem musi poczekać do następnego sezonu, ale ten smak można przenieść do kuchni :)

wtorek, 6 października 2020

Sezon jesienny

Witam Was po długiej przerwie. Cisza na blogu nie była planowana, ale jak wiecie, życie pisze różne scenariusze. Najpierw pochłonął mnie urlop, wrzesień nie zaczął się zbyt przyjemnie, ale już jest dobrze i będzie tylko lepiej :) Dziękuję, że zaglądacie na mój Instagram - KLIK.  Tam jestem w miarę regularnie, szczególnie na instastories. Mam dla Was przygotowane kilka wpisów wakacyjno wyjazdowych, ale nie wiem czy jest sens je dodawać o tej porze roku :) 

Obecnie z przytupem zaczęliśmy sezon jesienny i przyznam Wam szczerze, że przyda mi się taki czas wyciszenia i spokoju. Całe lato sporo się u nas działo, teraz również nie jest tego mniej, ale ja troszkę zwalniam tempo i rozkoszuję się urokami jesieni :) Zapraszam Was na mój przegląd jesiennych zdjęć :)

czwartek, 7 listopada 2019

Piękna jesień

Jesień jak na razie nas rozpieszcza :) Cały październik był piękny a i listopad też się dobrze spisuje :) Może temperatura jest troszkę niższa, ale słoneczko za oknem nam to wynagradza. Warto korzystać z takiej pogody i łapać ostatnie chwilę ciepła i słoneczka. Dziś pokażę Wam kilka zdjęć z mojej pięknej, polskiej, złotej jesieni :)

wtorek, 29 października 2019

Dynia na Halloween

Halloween - ile kontrowersji wywołuje to słowo - tak zaczęłam swój post na temat halloween trzy lata temu. Całkowicie zgadzam się ze swoim stanowiskiem sprzed lata i nie zmieniłam zdania w tej kwestii. Zapraszam Was do lektury tego postu, w którym więcej piszę i tym co myślę na temat Halloween - KLIK.

poniedziałek, 21 października 2019

Plany na jesień

Już połowa października, więc najwyższy czas, aby zrobić plany na jesień i zacząć je wprowadzać w życie. Po co robić plany na jesień? Po to, aby troszkę umilić sobie tą nieco smutną porę roku :) I aby w pełni skorzystać z ładnych, słonecznych dni, które zaoferuje nam jesień, ale także umieć cieszyć się z chłodnych, deszczowych dni i korzystać z tego, że możemy być częściej w domu :) Ja lubię ten spokojny czas, kiedy jestem w domu, nikt mi nie zawraca głowy i mogę robić to, co chcę :)

Zapraszam Was do zapoznania się z moimi planami. Może Was do czegoś zainspiruje :)

wtorek, 1 października 2019

Początek jesieni

No i nadeszła kalendarzowa i pogodowa jesień :) Taka kolej rzeczy i trzeba wziąć na klatę zmieniającą się aurę :) O oswojeniu jesieni już pisałam, więc możecie sobie poczytać tutaj KLIK. Pokazywałam Wam też jak upłynęły mi ostatnie dni lata KLIK a teraz pokażę Wam jak rozpoczęłam jesień :)

czwartek, 26 września 2019

Ostatnie dni lata

Lato niestety dobiega końca i trzeba przygotować się na długą jesień i zimę. Trochę mi smutno z tego powodu, ponieważ uwielbiam letnie miesiące, ale jesień też ma swoje uroki KLIK.
Jednak zanim całkiem dopadnie nas jesienna aura, pozwólmy sobie jeszcze chwilę porozkoszować się ostatnimi dniami lata :) Dziś wrzucam Wam taki miks zdjęć z moich ostatnich dni lata i to już chyba było takie pożegnanie z latem :(

środa, 3 października 2018

Stolik ogrodowy z drzewa

Dodając post z pomysłem na zrobienie stolika ogrodowego jesienią pewnie nikomu nie pomogę, ale może zainspiruje Was na następny rok :) Co więcej, nasz stolik powstał kilka dni temu, więc też już z niego nie skorzystamy, ale będzie idealny na kolejny sezon wiosenno letni. Pomysł powstał spontanicznie przy okazji jesiennych prac porządkowych w ogrodzie. Mieliśmy sporo planów jeśli chodzi o meble ogrodowe, rozważaliśmy kupno, zrobienie ich z palet, ostatecznie tylko kupiliśmy mały stolik z dwoma krzesłami na balkon, bo i tak nie mieliśmy ani głowy ani czasu, żeby relaksować się w ogrodzie.

sobota, 29 września 2018

Podsumowanie września - miks zdjęć

Ależ szybko zleciał ten miesiąc! Oficjalnie pożegnaliśmy lato i powitaliśmy jesień. Oby ta jesień była udana pogodowo, mam kilka planów, których nie udało mi się zrealizować latem. W tym miesiącu trochę się działo, więc przyszedł czas na małe podsumowanie :) Zapraszam do oglądania ♥

czwartek, 30 listopada 2017

Ikea Łódź

Tydzień temu znowu zawitałam do Łodzi. Celem była wizyta u lekarza, ale żeby jakoś osłodzić i umilić sobie ten dzień wybraliśmy się z rodzinką do Port Łódź oraz do Ikea. Poczyniłam też kilka drobnych zakupów :) Zapraszam Was na mini relację z tego wyjazdu oraz zobaczenie co fajnego udało mi się kupić.

wtorek, 31 października 2017

Miks zdjęć z października

Koniec miesiąca oznacza tylko jedno - miks zdjęć z października na moim blogu. Ten miesiąc minął mi szybko, dużo się też wydarzyło z czego jestem bardzo zadowolona. Oczywiście nie mogę Wam wszystkiego zdradzić, przynajmniej na razie, ale podzielę się z Wami moimi małymi okruchami codzienności. Miłego oglądania! :)

poniedziałek, 18 września 2017

Yankee Candle, Star Anise & Orange

Jesień rozgościła się u nas na dobre i choć dziś słoneczko przebija się przez chmury to jest już zimno. Trzeba się ogrzać blaskiem świec i aromatem pachnących wosków :) Wypalam swoje zapasy woskowe, aby móc dokupić sobie coś nowego. Dziś będzie o nieco dziwnym zapachu wosku Yankee Candle - Star Anise & Orange.

poniedziałek, 28 listopada 2016

Miks zdjęć z listopada

Przepraszam za tą długą jak na mnie przerwę na blogu. Listopad minął mi w miarę szybko, choć nie tak szybko jak inne miesiące. Minął pod znakiem zdrowotnych zawirowań i wizyt u lekarzy dlatego miałam mniej czasu na bloga. Mam nadzieję, że grudzień będzie bardziej owocny :) Dziś zapraszam Was na miks zdjęć z listopada.
W listopadzie rozgrzewałam się takimi herbatkami ♥
Przyszła do nas na trochę zima
Czekoladowe muffinki ♥
 Jesień sprzyja takim wieczorom
 Nowe mydełko Isana, edycja limitowana
 Mam najlepszego chłopaka na świecie ♥
Mandarynki i miseczka w gwiazdki :)
 Kotek przybłęda trafił do łóżka...
...drugi też, naprawdę nie wiem jak to się stało ;)
Świąteczne płyny do kąpieli Avon ♥
Mam nadzieję, że moje listopadowe zdjęcia Wam się podobały :) Teraz zaczynam wyczekiwać najpiękniejszego okresu w roku - Świąt Bożego Narodzenia :)

A jak Wam minął listopad?

Buziaki, Margaritess. :)

sobota, 12 listopada 2016

Yankee Candle, Sicilian Lemon

Jesień sprzyja paleniu wosków, więc nie dziwcie się, że ostatnio tak dużo u mnie recenzji wosków Yankee Candle :) Uważam, że to świetnie rozwiązanie, jeśli poza blaskiem świecy chcemy, aby w naszym domu ładnie pachniało. Dziś zajmę się woskiem Sicilian Lemon.
Yankee Candle, Sicilian Lemon
Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: sycylijska cytryna.
Yankee Candle, Sicilian Lemon
Wielu osobom zapach cytrynowy kojarzy się z odświeżaczami do toalety, dlatego niektórzy wolą ich unikać. Sama zastanawiałam się czy kupić ten wosk, ale zdecydowałam, że jednak go wypróbuję. I dobrze, bo zapach absolutnie nie przypomina kostki do WC :)
Yankee Candle, Sicilian Lemon
Sicilian Lemon to zapach słodkiej cytrynki. Jest orzeźwiający, cytrusowy, ale jednocześnie delikatnie słodki. Nie jest to zapach typowej kwaśnej cytryny. Może sycylijskie cytryny są słodsze od naszych, stąd ten zapach :)
Yankee Candle, Sicilian Lemon
Zapach bardzo mi się podoba, jest ładny, nie nachalny, ale bardzo delikatny. Jest mało intensywny i aromatyczny. W opakowaniu jest dość mocny, ale po odpaleniu słabo go czuć. Być może będzie pachniał mocniej w mniejszym, zamkniętym pokoju, ale gdy odpalicie na większej, otwartej przestrzeni, to niestety zapach znika i jest bardzo mało wyczuwalny.

Polecam ten wosk do palenia w mniejszych pomieszczeniach. Znajdziecie go TUTAJ a po więcej zapachów zapraszam Was na goodies.pl.

A Wy znacie ten zapach? Jak Wam się podoba?

Buziaki, Margaritess. :)

środa, 9 listopada 2016

Projekt denko wrzesień - październik

Dziś przychodzę do Was z kolejnym projektem denko. Tym razem pokażę Wam kosmetyki zużyte we wrześniu i październiku. Nie jest tego aż tak dużo, ale wolę robić takie wpisy częściej z mniejszą ilością kosmetyków. Projekt denko cały czas idzie mi bardzo dobrze. Mam nadzieję, że Wam też :)
1. Isana, Elegance, Z ekstraktem z magnolii
Lubię żele z Isany i dobrze to wiecie. Ten wyjątkowo przypadł mi do gustu, ma bardzo ładny, wręcz elegancki zapach :) Pachnie delikatnie i kwiatowo. Bardzo go Wam polecam.
2. Isana, Mademoiselle Raspberry, Kremowy żel pod prysznic
Ten żel również był wyjątkowy. Kremowa konsystencja, piękny malinowy zapach i dobre działanie myjące. Pisałam o nim TUTAJ. 
3. Farmona, Tutti Frutti, Olejek do kąpieli, Karmel i Cynamon
Kolejny bardzo fajny i godny polecania żel pod prysznic. A raczej olejek do kąpieli, którego z powodzeniem można używać do mycia ciała. Ma piękny, słodki, ale nie nachalny zapach. Dobrze myje, nie podrażnia i jest wydajny. Jego recenzję możecie przeczytać TUTAJ.
4. Palmolive, Strawberry Touch, Żel pod prysznic
Gdybyś ktoś pytał to nie, nie siedziałam w wannie całe dnie, ale żeli zużyłam sporo :)) Ten z Palmolive był całkiem fajny i wydajny. Miał śliczny truskawkowy zapach, dobrze spełniał swoje zadanie, a to chyba najważniejsze. Polecam go Wam.
5. Isana, Kremowo-olejowy peeling pod prysznic z olejkiem migdałowym i perełkami masującymi 
Ten peeling średnio się u mnie sprawdził. Jest bardzo delikatny, ma małe drobinki przez co słabo ściera martwy naskórek. Dla mnie jest zbyt słaby i za mało intensywny. Pisałam o nim TUTAJ.
6. Ziaja, Ziaja, Oczyszczanie - Liście Manuka, Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy 
Pasta dobrze oczyszcza skórę zarówno z codziennego brudu jak i z resztek makijażu. Nie zauważyłam jakiejś znaczącej poprawy stanu mojej cery, ale przyjemnie mi się jej używało i kupiłam ją ponownie. Polecam Wam ją wypróbować. Pisałam o niej TUTAJ. 
7. Lirene, Derma Matt, Złuszczający żel normalizujący do mycia twarzy 
Całkiem dobry żel do codziennego oczyszczania twarzy, ale nie zdziałał nic szczególnego. Dobrze się nakłada, twarz nie jest po nim ściągnięta, nie wysusza. Przyzwoicie oczyszcza skórę, ale nie zauważyłam aby dogłębnie poradził sobie z zaskórnikami. Pisałam o nim TUTAJ.
8. Avon, Planet Spa, Masło do ciała
To masło miałam już u siebie bardzo długo i nie wiem nawet czy jest jeszcze dostępne. Przepięknie pachniało i bardzo dobrze nawilżało skórę. Jeżeli jest jeszcze w Avonie to możliwe, że do niego wrócę. Polecam.
9. Avon, Naturals, Mgiełka do ciała, Granat i Marakuja
Wiecie, że lubię mgiełki zapachowe z Avon i ta również bardzo dobrze się u mnie sprawdziła. Ma ładny zapach, nie czuć w niej mocno alkoholu. Słabo się utrzymuje, ale wybaczam jej to. Jest fajna do pryskania się w ciągu dnia.


To już wszystkie kosmetyki, które zużyłam w ostatnich tygodniach. Znacie któryś z tych kosmetyków? Jak się u Was sprawdza? A może coś Was zaciekawiło?

Buziaki, Margaritess. :)

sobota, 5 listopada 2016

10 jesiennych faktów o mnie

Dzisiaj przychodzę do Was z wpisem, który wymyśliła Paulina - rozowa-szminka.blogspot.com.
Myślę, że spokojnie ten post mógłby stać się TAGiem, aby więcej osób mogło go zrobić, bo jest naprawdę bardzo ciekawy :) Na mim blogu pojawiło się kilka wpisów z różnymi faktami o mnie, więc mogłyście mnie bliżej poznać, ale myślę, że jesienne fakty to całkiem nowe informację, które idealnie wpasowują się w obecny klimat. Zaczynamy!

1. Pierwszy fakt jest ściągnięty od Pauliny, ponieważ tak jak ona nigdy w życiu nie jadłam dyni. Co roku mam ochotę coś z niej zrobić, zupę, krem albo gulasz, ale jakoś mi to nie idzie. Podobnie nigdy nie piłam osławionej Pumpkin Spice Latte i pewnie nie będę miała możliwości jej skosztować :(
2. Raz udało mi się wyciąć dynię na Halloween :) Sama bym sobie nie poradziła, bo dynia była ogromna, ale z pomocą przyszedł mi mój chłopak.   
3. Jesienią pije dużo herbat, najlepiej owocowych, aromatycznych. Lubię herbatę i pije ją przez cały rok, ale w cieplejsze miesiące często sięgam po coś zimnego a jesień i zima to idealny czas na ciepłe herbatki :)
4. Nie lubię deszczu. Owszem, gdy siedzę w cieplutkim domku i nie muszę nigdzie wychodzić, to nawet mi on nie przeszkadza, ale na dłuższą metę staje się on dla mnie przygnębiający. Najgorsze są dni kiedy trzeba wyjść z domu a z nieba leje się deszcz i jest zimno, brrr, nie lubię tego!

5. Bardzo lubię przeglądać różne inspiracje dotyczące jesiennego diy - jakieś bukiety z liści, kompozycje z kasztanów i szyszek, jednak sama nigdy czegoś takiego nie zrobiłam. Po pierwsze dlatego, że absolutnie nie mam zdolności manualnych ani plastycznych a po drugie dlatego, że nie mam miejsca, aby eksponować takie kompozycję, dlatego nie mam motywacji, aby choć spróbować coś takiego zrobić :)
Źródło
6. Jesienią i zimą wcześniej kładę się spać. Co prawda ja generalnie dość wcześnie chodzę spać i wcześnie wstaję, ale wiadomo latem, gdy o godzinie 20-21 jest jeszcze widno, ciepło i można posiedzieć na dworze to nie spieszno mi do łóżka. Kiedy jesienią szybciej robi się ciemno i jest zimniej, najchętniej to już od 19 siedziałabym w piżamkach pod kocykiem.
7. Jesienią oglądam też więcej filmów, ponieważ nie szkoda mi na to czasu. Jeżeli tylko mam wolne popołudnie, to siadam przed komputerem i oglądam jakaś fajną komedię romantyczną a nawet filmy świąteczne. Tak, już od początku listopada nastrajam się świątecznie oglądając swoje ulubione lub całkiem nowe dla mnie filmy bożonarodzeniowe.

8. Bardzo lubię piec ciasta i właśnie jesienią piekę ich najwięcej. Najczęściej jest to szarlotka, ale czasem też ciasta z owocami, które zamroziłam latem.

9. Jesień to idealny czas na palenie świeczek, wosków zapachowych oraz świeczników :)
10. Jestem dużym zmarzluchem, ale nie posiadam w swojej szafie żadnego ciepłego, milutkiego sweterka. Mam jedynie swetry rozpinane, nie za grube, które wykorzystuję przez cały rok.
Mam nadzieję, że jesienne fakty o mnie Wam się spodobały i że dowiedziałyście się czegoś nowego o mnie :) Będzie mi bardzo miło jeśli odpowiecie na jakieś pytanie w komentarzu albo jeśli zrobicie taki wpis u siebie na blogu :)

Buziaki, Margaritess. :)

poniedziałek, 31 października 2016

Halloween

Halloween - ile kontrowersji wywołuje to słowo. Może nawet nie samo słowo a "święto" jakie za nim się kryje. Według mnie to żadne święto, ot zwykła zabawa. Wielu ludzi powołuje się na pradawne znaczenia Halloween , czyli że jest to pogańskie święto, przywoływanie duchów, czczenie diabła i składanie ofiar. Może kiedyś tak było, może nawet i są ludzie, którzy nadal w taki sposób obchodzą Halloween - nie wiem. Jestem Polką, nie uczyłam się o tym wydarzeniu ani nie szukałam dogłębnych informacji na ten temat. Wiem jak wygląda to obecnie - ludzie traktują to jako zabawę podczas której się przebierają ( nie tylko za duchy i wiedźmy ), spotykają ze znajomymi a dzieci dostają słodycze. To czas kiedy można wyciąć dynie i zrobić z niej oryginalny świecznik. Jest to również czas ciekawych ozdób i balów przebierańców. W końcu podczas naszego karnawału ludzie, dzieci także, również uczestniczą w zabawach karnawałowych, podczas których się przebierają. Wtedy nikt źle na to nie patrzy a 31 października pojawiają się głosy krytyki.
Nie chcę Was przekonywać do obchodzenia Halloween czy lubienia go. Ba, przecież ja sama również nie obchodzę tego "święta". Nie zastanawiam się nad tym, nie zgłębiam historii i nie jest to dla mnie czas zadumy nad światem żywych i umarłych. Nie chodzę na imprezy przebierankowe organizowane w klubach, ponieważ nie mam takiej potrzeby. Ale co jest złego w tym, że na dwa dni w roku postawię na stole świecznik dynię? Co jest złego w tym, że spotkam się w tym czasie ze znajomymi, udekoruje pokój dyniami i zrobię dobrą kolację? Wydaje mi się, że nic. Myślę, że ludzie mogliby być odrobinę bardziej otwarci i nie krytykować wszystkiego co przyszło do nas z zagranicy.
Myślę, że Halloween można potraktować jako okazję lub inspirację do fajnego udekorowania domu, zrobienia dobrego jedzenia a dzieci mogą mieć ciekawą zabawę w przebieranki oraz okazję do zjedzenia więcej słodyczy :) Co ja robię w Halloween skoro napisałam, że go nie obchodzę? Zapalam świeczniki dynie, do doniczki dyniowej ( która służy mi jako miseczka ) wsypuję cukierki, robię coś do jedzenia i spędzam miło wieczór z chłopakiem lub rodziną. Czasami obejrzymy film o zabarwieniu magicznym, trochę strasznym i tyle. Lubię też w tym czasie poczytać książki, które są o zabarwieniu halloweenowym, pisałam o nich TU. Ot całe Halloween, które jest tak mocno krytykowane w Polsce.
Jeszcze raz podkreślam, że nikomu nie narzucam swojego podejścia a tym bardziej tego, abyście polubili ten zwyczaj czy zaczęli go obchodzić. Podzieliłam się z Wami moim zdaniem i moim podejściem do Halloween. Może Wy macie ochotę opowiedzieć mi o swoich argumentach? Zgadzacie się ze mną czy macie odmienne zdanie? A jeżeli jesteście przeciwniczkami Halloween, może napiszecie mi dlaczego. Jakie macie zdanie o Halloween?

Czekam na Wasze opinie ♥

Buziaki, Margaritess. :)

środa, 5 października 2016

Jesień

Dzisiaj będzie mało słów a sporo zdjęć. Jesień ( ta bez deszczu ) to piękny czas w przyrodzie. To wtedy wycieczki do lasu są najpiękniejsze. Mimo, że mieszkam na wsi i do lasu mam łatwy dostęp to nie często wybieram się na taki spacer, ale w miniony weekend na zakończenie pięknej pogody wybraliśmy się na krótki spacer po pobliskim lesie.
 Przepiękne paprotki :)
Prawda, że pięknie? :) Chętnie bym się częściej wybierała na takie spacery. Oby było więcej takich pięknych jesiennych dni w tym roku.

A Wy lubicie takie spacery? Lubicie chodzić po lesie?

Buziaki, Margaritess. :)