Tusz ma nam zapewnić imponującą objętość rzęs oraz sprawić, że rzęsy będą grubsze. Jego pojemność to 10 ml a kosztuje około 20 zł. Co do tego opakowania, moim zdaniem jest śliczne i naprawdę cieszy oko :)
Niektóre tusze na początku ich używania są mokre i przez to trochę trudne w użyciu. Ten tusz ma idealną konsystencję, nie mokrą, ale nie jest też suchy i jest idealny do użycia. Bardzo dobrze rozdziela rzęsy, ale ich nie skleja. Ma wyrazisty, czarny kolor. Moje rzęsy z natury są bardzo jasne, niezbyt długie, ale nieco podkręcone. Tusz SuperSHOCK wydobywa z nich to, co najlepsze :)
Szczoteczka jest standardowa. Tusz faktycznie nadaje objętość moim rzęsom. Uważam, że są naprawdę grubsze i pięknie podkręcone! Efekt jaki ten tusz daje na moich rzęsach bardzo mi odpowiada. Używałam go już kiedyś i teraz do niego wróciłam, bo żadnym innym tuszem nie osiągnęłam tak zadowalającego efektu.
Jedna warstwa
Wiem, że na tym drugim zdjęciu wygląda, jakby tusz skleił mi rzęsy, ale to tylko moja wina, ponieważ nałożyłam zbyt dużo warstw, aby efekt był lepiej widoczny na zdjęciach. Przy standardowych dwóch warstwach gwarantuję Wam, że sklejenia rzęs nie uzyskacie :)
Znacie ten tusz? Jak podoba Wam się efekt na rzęsach?
Pozdrawiam, Margaritess. :)



