poniedziałek, 23 marca 2020

Odżywki dla kwiatów domowych

Nie wiem czy wiecie, ale odkąd zamieszkałam w swoim domu to bardzo polubiłam kwiaty zarówno te domowe jak i podwórkowe. Mam ładną kolekcję roślinek zielonych w domu i całkiem fajnie sobie z nimi radzę. Nie pielęgnuje ich jakość szczególnie - po prostu podlewam kiedy trzeba, obrywam suche listki, przesadzam i raz na jakiś czas stosuję odżywki do kwiatów. Myślę, że dużą zasługą tego, że moje roślinki ładnie rosną jest to, że mają dużo światła. Dziś chciałam Wam pokazać kilka odżywek do kwiatów, które pobudzą Wasze roślinki na wiosnę :)


Takie odżywki są bardzo proste w obsłudze. Odrywamy zaznaczoną końcówkę i wkładamy dozownik w ziemię, w której mamy kwiatka. Płyn spływa w głąb korzeni i odżywia rośliny. Odżywka spływa w przeciągu kilku - kilkunastu godzin w zależności od tego jak bardzo kwiat tego potrzebuje. Ja mam odżywki do kwiatów zielonych - Green Strong, która nada się do rożnych odmian draceny, palmy, paprotki, drzewka szczęścia, monstery i innych zielonych kwiatów.
Mam też osobną odżywkę do zamiokulkasa, ale jeśli takiej nie znajdziecie, to spokojnie możecie użyć tej do roślinek zielonych :) Mam jeszcze odżywkę do kaktusów i cytryny. Jak widzicie są różne rodzaje, więc z pewnością wybierzecie coś dla siebie :) Znajdziecie je w różnych marketach budowlanych na dziale ogrodów, w centrach ogrodniczych, w kwiaciarniach a nawet czasami w zwykłych marketach spożywczych :)

Odżywka, jak sama nazwa wskazuje, po prostu odżywia nasze kwiaty :) Sprawia, że zaczynają lepiej a nawet szybciej rosnąć, bardziej się błyszczą, są zdrowsze i wyglądają lepiej. Warto ją stosować co 2-3 miesiące a najlepiej użyć jej po zimie oraz po lecie. Ale tak naprawdę każdy czas będzie dobry aby zadbać o swoje kwiaty. Ja jestem z nich bardzo zadowolona, używam regularnie i serdecznie polecam.

Znacie takie odżywki do kwiatów? Używałyście kiedyś czy może dopiero spróbujecie?

Czekam na Wasze komentarze♥

Buziaki, Margaritess. :)

17 komentarzy:

  1. Znam te odżywki bardzo dobrze i sama je stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. moje roślinki nie mają się ze mną tak dobrze ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że rosną 😁😊

      Usuń
    2. nawet rosną i powiem CI nie skarżą się ;p a przynajmniej żadnej skargi nie złożyły ;p

      Usuń
  3. Moja mama kupuje coś podobnego, ja unikam kwiatów, bo o nich zapominam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba kupić takiego kwiatka, któremu nie będzie przeszkadzać zapomnienie 😁😉

      Usuń
  4. Tez stosuje takie wlasnie odzywki ,choc w UK mozna znalezc takie ktore sie wciska w ziemie w doniczce az na miesiac.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie aplikowałam moim kwiatom takich odżywek. Jak tylko będę miała sposobność, z pewnością kupię tą do roślin zielonych.
    P.S. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny u mnie :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Moimi kwiatkami zajmuje sie mąż, bo przy Mnie nawet kaktus by uschnął :D :D :D
    Świetna sprawa ! Obserwuję!
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Super sprawa :)
    „Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tych odzywek ale musze je przetestować. Czasami używam takie co sa dołączone do bukietu i faktycznie przedłużają ich żywot a ze nie zawsze takie dodają wiec takie wtedy by mi sie przydały :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kwiaty kocham i ja i mam w domu całkiem sporo. Warto, teraz wiosną, je troszkę odżywić, zwrócę uwagę na polecaną przez Ciebie odżywkę :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie roślinami zajmuje się tata. Ja już zdążyłam uśmiercić swoje kaktusy ;D

    OdpowiedzUsuń