Na papierowym opakowaniu mamy bardzo dużo informacji odnośnie tego kremu jak i samej formuły wygładzania zmarszczek. Nie zrażajcie się tym, że jest to krem przeznaczony dla kobiet po 30, ja go używam ( a jestem po 20 ) i nic się złego nie dzieje :))
Krem powinien:
Intensywnie nawilżać skórę.
Nadawać satynowej gładkości skórze.
Dawać poczucie komfortowej pielęgnacji.
Skóra powinna być jędrna i sprężysta.
Promienny i świeży wygląd cery.
Skład:
Krem zamknięty jest w zakręcanym szklanym słoiczku, na którym nie ma już żadnych niepotrzebnych informacji. Bardzo ładnie, przyjemnie pachnie, zapach utrzymuje się do wchłonięcia kremu.
Konsystencja kremu jest lekka, ale jednocześnie treściwa. Ja używałam go tylko na noc, bo niestety dość długo się wchłania a twarz się po nim świeci. Nie próbowałam nakładać na niego makijażu, więc nie wiem jak by się sprawdził, ale nie lubię kiedy krem niby się wchłonie, a nadal coś jeszcze jest widoczne na twarzy.
Co do działania kremu jestem bardzo zadowolona. Faktycznie nawilża buzię, i to bardzo dobrze nawilża! Skóra jest po nim miękka i ujędrniona. Nie wiem jak działa na zmarszczki, bo nie mam jeszcze z nimi większych problemów, ale na pewno świetnie nawilża skórę, co może się przyczynić do późniejszego pojawienia się zmarszczek :) Po nałożeniu go na noc, rano jeszcze go czuję na twarzy. Jednak moim zdaniem nadaje się tylko na noc ( mam cerę mieszaną ), ale może dla kogoś z suchą skórą sprawdzi się również na dzień.
Znacie ten krem? Używałyście go? A może macie ochotę go przetestować?
Pozdrawiam, Margaritess. :)