Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soraya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soraya. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 listopada 2015

Soraya, Clinic Clean, Odświeżający płyn micelarny

Do tej pory do oczyszczania i tonizowania twarzy używałam jednego kosmetyku - toniku. Ale podszkoliłam się troszkę w tej dziedzinie i stwierdziłam, że o oczyszczanie twarzy trzeba dbać szczególnie dlatego postanowiłam przerzucić się na płyny micelarne. Nie miałam doświadczenia w tego typu kosmetykach, dlatego wybierałam go trochę po omacku, ale odświeżający płyn micelarny Soraya to strzał w dziesiątkę
:)
Soraya, Clinic Clean, Odświeżający płyn micelarny
Skutecznie usuwa sebum i zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Efektywnie zmywa makijaż, a jednocześnie jest łagodny dla skóry i oczu, nie powodując szczypania i zaczerwienienia. Płyn pozostawia skórę odświeżoną i matową. Jest komfortowy w stosowaniu, nie pozostawia uczucia lepkości, doskonale przygotowuje cerę do dalszej pielęgnacji.
 

Formuła PhysioClean:
-Hydrolipidowe micele-umożliwiają skuteczny i łagodny demakijażu oraz chroni płaszcz hydrolipidowy.
-Fizjologiczne pH łez.
-Ekstrakt z kwiatu pomarańczy, który działa odświeżający i kojąco.
Nie zawiera kompozycji zapachowej, parabenów,alkaholu i barwników.


Płyn jest przeznaczony do skóry tłustej i mieszanej. Można go używać zarówno do demakijażu twarzy jak i oczu, ale ja używam go tylko do twarzy, bo do oczu preferuję mleczka.
Soraya, Clinic Clean, Odświeżający płyn micelarny
 Skład:
Soraya, Clinic Clean, Odświeżający płyn micelarny
Płyn micelarny Soraya bardzo dobrze usuwa makijaż z twarzy, jest delikatny i nie podrażnia. Nie zmywam nim oczu, ale kilka razy użyłam go do oczu i faktycznie nie szczypie i nie podrażnia. Nie pozostawia tłustego filmu na buzi oraz nie jest klejący. Twarz nie jest po nim ściągnięta ani nieprzyjemnie napięta. Płyn przyjemnie, delikatnie pachnie. Twarz jest po nim niesamowicie miękka i mam wrażenie, że lekko nawilżona. Bardzo przyjemnie używa mi się tego produktu, ponieważ spełnia swoje zadanie a dodatkowo pozostawia skórę miękką i odświeżoną. Raczej nie zauważyłam, żeby matowił moją cerę, ale nie oczekuję tego od płynu micelarnego.
Soraya, Clinic Clean, Odświeżający płyn micelarny
Jednym minusem jest zbyt duży otwór, przez który dozujemy kosmetyk. Niestety płynu wylewa się zbyt dużo, przez co jest mało wydajny :( Za 200 ml płacimy około 10 zł, więc nie tak źle, ale mógłby być bardziej wydajny. Mimo wszystko uwielbiam ten płyn i na pewno do niego wrócę a Wam serdecznie go polecam :)

Znacie ten płyn micelarny? Co o nim sądzicie? Jakich używacie płynów micelarnych?

Buziaki, Margaritess. :)

środa, 14 października 2015

Zakupy, Zakupy

Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie lubię zakupów, zwłaszcza tych ciuchowych. W klepach jest ogrom ubrań, ale bardzo ciężko jest mi znaleźć coś, czego akurat potrzebuję, co będzie w moim rozmiarze a w dodatku nie będzie miało wygórowanej ceny. Dodatkowo bardzo mnie męczy przymierzanie, zwłaszcza, że w lustrach sklepowych i tym okropnym oświetleniu wyglądam gorzej niż w rzeczywistości. Najchętniej wszystko kupowałabym przez Internet, ale tu też się pojawia problem - zanim coś kupię, wolę jednak przymierzyć i zobaczyć jak dana rzecz na mnie leży no i z jakiego jest materiału. Także i tak źle i tak niedobrze, z tego też względu zakupów ubraniowych zrobiłam bardzo mało. Ale udało mi się kupić kilka innych rzeczy, dlatego dzisiaj je Wam pokażę.

Z ubrań udało mi się kupić jedynie koszulkę z krótkim rękawem, Reserved, 29 zł
 Moja nowa piżamka z bazarku, 35 zł
 Jeffrey Archer, "Potężniejszy od miecza" V tom kroniki Cliftonów
 Kilka kosmetyków
1. Alterra, kokosowy peeling do ciała
2. Isana, Repair Nutrition, odżywka do bardzo zniszczonych włosów. Miałam z Isany odżywkę Oil Care, ciekawe jak ta się sprawdzi.
3. Nivea, Intense Repair, odżywka do włosów. Zawsze używałam Long Repair, ale pewnie ta będzie bardzo podobna.
4. Ziaja, Tonik ogórkowy
5. Soraya, odświeżający płyn micelarny, cera tłusta, mieszana. 

To już wszystkie moje zakupy. Jak widać, średnio udane :) Może następnym razem pójdzie mi lepiej.
Jak podobają Wam się moje zakupy? Miałyście któryś z tych kosmetyków? A może czytałyście tę sagę opowieści o rodzinie Cliftonów Jeffrey Archer?

Pozdrawiam, Margaritess. :)

czwartek, 8 stycznia 2015

Soraya, Przeciwzmarszczkowy krem tłusty, Kolagen i Elastyna

Pewnie każda z nas chce zapobiegać zmarszczkom, ale niektóre z nas uważają, że to jeszcze za wcześnie. Ale tak naprawdę nigdy nie jest za wcześnie, bo lepiej jest przeciwdziałać zmarszczkom niż później je "leczyć". Ja mam niewiele ponad 20 lat i spokojnie, nie mam bzika na punkcie zmarszczek, ale chciałabym dobrze nawilżać swoją buzię, dlatego zdecydowałam się na przeciwzmarszczkowy krem z Soraya. Uważam, że mi nie zaszkodzi, a jeżeli posiada więcej składników aktywnych, które nawilżą moją skórę, tym lepiej dla mnie :)


Skład:


Krem powinien:

- wygładzić drobne zmarszczki
- poprawić jędrność i elastyczność skóry
- zmniejszyć suchość i szorstkość naskórka
- intensywnie nawilżać
- delikatnie natłuszczać

Skuteczna formuła, która ma nam to zapewnić:


Krem jest lekko tłusty i trochę tępy, ale da się go dobrze rozsmarować. Wchłania się w miarę szybko, bardzo dobrze nawilża i pozostawia delikatny ochronny film na skórze, ale nie jest to tłusta warstwa. Faktycznie skóra jest bardziej elastyczna, gładka i miękka. Krem bardzo przyjemnie, delikatnie pachnie. Co do wygładzania zmarszczek się nie wypowiem, bo ich nie mam, ale krem naprawdę fajnie działa.


Krem nie spowodował wysypu pryszczy na mojej buzi, również jej nie zapchał. Kupiłam go z myślą o używaniu na noc, ale kilka razy użyłam go na dzień i też się dobrze sprawdził. Poza tym, że trzeba trochę poczekać, aż się wchłonie, to nie kolidował z makijażem. Podkład dobrze się na nim trzymał a sam krem nie powodował świecenia twarzy.


Krem kosztuje poniżej 10 zł za 50 g. Jest bardzo wydajny, na pewno wystarczy na kilka miesięcy używania.


Bardzo polubiłam ten krem, jest idealny na noc. Bardzo dobrze nawilża a skóra jest ujędrniona. Polecam go. Jeżeli już go używałyście, to dajcie znać jak się sprawdził :)

Jakie polecacie kremy dobrze nawilżające?

Pozdrawiam, Margaritess. :)

czwartek, 11 grudnia 2014

Soraya, Świat Natury, Krem pod oczy wygładzający

Wiem, że do kremów pod oczy każda z nas ma inny stosunek. Niektóre kobiety uważają, że kremy pod oczy w ogóle nie działają, inne nie wyobrażają sobie swojej pielęgnacji bez tego kosmetyku. Ja jestem trochę po środku. Po zastosowaniu kremu pod oczy nie widzę znaczących efektów, ale wierzę w to, że przyczynia się on do lepszej kondycji mojej cery, która będzie się wolniej starzeć. Dlatego zazwyczaj wybieram niedrogie, drogeryjne kremy i tak też trafiłam na krem Soraya, Świat Natury, krem pod oczy wygładzający z olejekiem z róży.


środa, 3 grudnia 2014

Projekt denko - listopad

Dawno nie było u mnie projektu denko, ostatni pojawił się w sierpniu. Kosmetyki, które Wam dzisiaj pokażę zużyłam nie tylko w listopadzie, ale też muszę przyznać, że nie każdy zużyty kosmetyk lądował w torbie z pustymi opakowaniami, bo po prostu o tym zapominałam. O większości z tych kosmetyków pisałam już na blogu, więc oczywiście podam Wam link.


poniedziałek, 21 lipca 2014

Soraya, Hialuronowy mikrozastrzyk, Wygładzający krem do twarzy 30+

Dość długo szukałam dobrego, nawilżającego kremu na noc, który nie będzie miał parafiny w składzie. I taki właśnie krem trafił w moje ręce na jednym ze spotkań blogerek. Jest to krem przeciwzmarszczkowy z Soraya, 30+, Hialuronowy mikrozastrzyk, Wygładzający krem z transdermalnym kwasem hialuronowym na dzień i na noc.


Na papierowym opakowaniu mamy bardzo dużo informacji odnośnie tego kremu jak i samej formuły wygładzania zmarszczek. Nie zrażajcie się tym, że jest to krem przeznaczony dla kobiet po 30, ja go używam ( a jestem po 20 ) i nic się złego nie dzieje :))


Krem powinien:
Intensywnie nawilżać skórę. 
Nadawać satynowej gładkości skórze.
Dawać poczucie komfortowej pielęgnacji.
Skóra powinna być jędrna i sprężysta.
Promienny i świeży wygląd cery.

Skład:


Krem zamknięty jest w zakręcanym szklanym słoiczku, na którym nie ma już żadnych niepotrzebnych informacji. Bardzo ładnie, przyjemnie pachnie, zapach utrzymuje się do wchłonięcia kremu.


Konsystencja kremu jest lekka, ale jednocześnie treściwa. Ja używałam go tylko na noc, bo niestety dość długo się wchłania a twarz się po nim świeci. Nie próbowałam nakładać na niego makijażu, więc nie wiem jak by się sprawdził, ale nie lubię kiedy krem niby się wchłonie, a nadal coś jeszcze jest widoczne na twarzy.


Co do działania kremu jestem bardzo zadowolona. Faktycznie nawilża buzię, i to bardzo dobrze nawilża! Skóra jest po nim miękka i ujędrniona. Nie wiem jak działa na zmarszczki, bo nie mam jeszcze z nimi większych problemów, ale na pewno świetnie nawilża skórę, co może się przyczynić do późniejszego pojawienia się zmarszczek :) Po nałożeniu go na noc, rano jeszcze go czuję na twarzy. Jednak moim zdaniem nadaje się tylko na noc ( mam cerę mieszaną ), ale może dla kogoś z suchą skórą sprawdzi się również na dzień.

Znacie ten krem? Używałyście go? A może macie ochotę go przetestować?

Pozdrawiam, Margaritess. :)

poniedziałek, 7 lipca 2014

Soraya, Hialuronowy Mikrozastrzyk, Serum do twarzy


Serum to dostałam na jednym ze spotkań blogerek i bardzo się ucieszyłam ponieważ do tej pory nie używałam żadnego serum. Nie mam też porównania do innych tego typu kosmetyków, ale opowiem Wam o swoich odczuciach względem tego kosmetyku.


Skład


Serum zamknięte jest w podłużnej,wygodnej tubce. Ma konsystencję przeźroczystego, trochę rzadkiego żelu. Zapach jest bardzo delikatny, nie drażniący, który nie utrzymuje się na twarzy. Serum dobrze się rozprowadza, ale jest lepiące. Wchłania się szybko, ale uczucie lepkości utrzymuje się dość długo na twarzy. Twarz jest po nim ściągnięta i bardzo napięta. Mnie ten efekt średnio się podoba i nie wyobrażam sobie nie nałożyć kremu, ale widocznie takie jest działanie zastrzyku hialuronowego :) Mam wrażenie, że krem zaaplikowany na to serum o wiele lepiej się wchłania i wnika w głąb skóry.


Twarz jest po nim gładka i napięta. Moje drobne zmarszczki na czole zostały wygładzone:) Nie wiem czy ten efekt utrzyma się po zaprzestaniu używania tego serum, ale jak na razie używam go cały czas. Nie mogę się w 100% wypowiedzieć co do nawilżenia ponieważ tak jak wspomniałam używam zawsze po nim kremu, więc myślę, że to zasługa kremu :) Ale serum spełnia obietnice producenta: twarz jest wygładzona, napięta, miękka i jedwabista w dotyku.


Serdecznie polecam Wam wypróbowanie tego serum. Naprawdę dobrze działa a jego cena to około 20 zł za 30 ml. Jeżeli gdzieś je spotkacie to koniecznie pakujcie do koszyka:))

Jeżeli znacie ten kosmetyk, to dajcie znać jak się u Was sprawdził :)

Buziaki, Margaritess. :)

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Soraya, So Pretty! Peeling orzechowo-morelowy

Jestem wielką fanką peelingów zarówno do twarzy jak i do ciała dlatego chętnie testuję nowości. Peeling Soraya z serii So Pretty! wpadł w moje ręce na jednym ze spotkań blogerek. Zachwycił mnie od pierwszego użycia.


Peeling zawiera:
Orzechowe łupinki – usuwają martwe komórki naskórka i zanieczyszczenia. Dzięki nim cera staje się aksamitnie gładka i odświeżona.
Morelowy nektar – owocowy suplement dla skóry, który dostarcza jej składników nawilżających i przyjemnie wygładza powierzchnię naskórka.
Kwas salicylowy – działa antybakteryjnie, poprawia kondycję cery tłustej i trądzikowej, redukuje ilość niedoskonałości. 


Skład: Aqua, Juglans Regia Shell Powder, Glyceryl Stearate SE, Glycerin,Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Cetearyl alcohol, Cetyl Alcohol, Cocamidopropyl Betaine, Salicylic Acid, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate,Triethanoloamine, Cetyl Acetate, Carbomer, Ceteareth-20,Polysorbate 60,Stearyl Acetate, Oleyl Acetate, Acetylated Lanolin Alcohol, Prunus Armeniaca Fruit Extract, Butylene Salix Alba Bark Extract, Phenoxyethanol, Methylisothliazolinone, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Alpha-izomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Limonene, CI 15510.


Peeling ma gęstą konsystencję, posiada bardzo dużo drobinek, które są małe, ale niesamowicie mocne. Moim zdaniem jest to typowy mocny zdzierak, ale na pewno nie podrażnia skóry. Pięknie ściera martwy naskórek, skóra jest po nim wygładzona, mięciutka a nawet nawilżona! Nie czuję po nim ściągnięcia twarzy tak jak po innych peelingach. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że skóra po nim jest naprawdę bardzo miękka i gładka, aż nie mogłam przestać jej dotykać ;)





Peeling ma bardzo przyjemny zapach, bardziej brzoskwiniowy niż orzechowy. Samo opakowanie również można zaliczyć do jego plusów, ponieważ jest bardzo dziewczęce i przyciąga oko. Tak jak mówiłam, dostałam go na spotkaniu blogerek, więc nie wiem niestety gdzie go można dostać, bo w Rossmannie go nie widziałam. Kosztuje około 10-12 zł za 75 ml. 

Znacie ten peeling? Jakie macie o nim zdanie?

Pozdrawiam, Margaritess. :)