Jakiś czas temu skończył mi się peeling do twarzy i potrzebowałam czegoś nowego. Nie byłam zdecydowana na nic konkretnego. Niestety wybór był bardzo mały i całkiem przypadkowo postawiłam na delikatny peeling do twarzy Synergen Soft-Peeling. Nie byłam do niego za bardzo przekonana, bo w końcu ja lubię mocne peelingi, ale nie miałam za dużego wyboru. Jednak nie zawiodłam się na nim :)
Peeling Synergen okazał się trafionym zakupem. Bardzo dobrze radzi sobie ze ścieraniem martwego naskórka i rzeczywiście dogłębnie oczyszcza skórę. Po jego użyciu wągry stają się mniej widoczne a skóra jest oczyszczona i gładka. Zapach ma bardzo delikatny i przyjemny.
Konsystencję ma dość gęstą, którą bardzo przyjemnie nakłada się na twarz. Drobinki są drobno zmielone, ale są widoczne i wyczuwalne. Nie jest to typowy zdzierak, ale drobinki są na tyle mocne, że świetnie ścierają martwy naskórek, ale na tyle delikatne, że nie podrażniają skóry. Peeling Synergen nie podrażnił mnie ani nie uczulił. Nie wysusza ani nie ściąga skóry.
Peeling Synergen bardzo dobrze się u mnie sprawdził i pewnie będę do niego wracać. Kosztuje około 5-6 zł za 100 ml.
Znacie ten peeling? Jakie macie o nim zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skóra wrażliwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skóra wrażliwa. Pokaż wszystkie posty
sobota, 11 lipca 2015
czwartek, 16 stycznia 2014
Ziaja, Maska kojąca
Lubię używać różnego rodzaju maseczek do twarzy, a te z Ziaji szczególnie sobie upodobałam. Maska kojąca z różową glinką, do skóry wrażliwej jest naprawdę godna polecenia i to nie tylko dla skóry wrażliwej.
Maska ma łagodzić podrażnienia, uspokajać naszą skórę oraz odprężać. Dzieki glince różowej ma redukować i łagodzić podrażnienia. Olej Canola, który jest zawarty w tej maseczce ma zmniejszać wrażliwość naskórka, prowitamin B5 aktywie nawilżać i regenerować podrażniony nasórek. Za sprawą alantoiny, czyli pochodnej mocznika, maseczka ma koić i łagodzić naskórek.
Sposób użycia:
2-3 razy w tygodniu nałożyć na twarz i szyję grubą warstwę maski. Zmyć letnią woda po okołą 10-1 minutach.
Maseczka sprawdziła się u mnie rewelacyjnie. Użyłam ją, gdy miałam sporo wyprysków na twarzy, które dodatkowo podrażniłam maską oczyszczającą. Zdecydowanie ukoiła moją skórę, złagodziła podrażnienia i bardzo dobrze nawilżyła, dzięki czemu nie musiałam już używać kremu nawilżajacego. Skóra była wyraźnie uspokojna, zaczerwienienia zniknęły.
Konsystencja maseczki jest kremowa, lekko różowa ( na zdjęciu niestety wydaje się, że kolor ma jasny). Aplikowanie jej to sama przyjermność, dobrze się rozprowadza. Dzięki swojemu delikatnemu, ale bardzo ładnemu zapachowi faktycznie odpręża:) Maseczkę oczywiście zmywam po 15 minutach, ale przy grubej warstwie część maseczki się wchłania w skórę, dzięki czemu maseczka również nawilża.
Z pewnością będę do tej maseczki wracać jeszcze nie raz. Jedna saszetka starcza mi na 3 użycia.
Na pewno znacie ta maseczkę, jakie macie o niej zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Maska ma łagodzić podrażnienia, uspokajać naszą skórę oraz odprężać. Dzieki glince różowej ma redukować i łagodzić podrażnienia. Olej Canola, który jest zawarty w tej maseczce ma zmniejszać wrażliwość naskórka, prowitamin B5 aktywie nawilżać i regenerować podrażniony nasórek. Za sprawą alantoiny, czyli pochodnej mocznika, maseczka ma koić i łagodzić naskórek.
Sposób użycia:
2-3 razy w tygodniu nałożyć na twarz i szyję grubą warstwę maski. Zmyć letnią woda po okołą 10-1 minutach.
Maseczka sprawdziła się u mnie rewelacyjnie. Użyłam ją, gdy miałam sporo wyprysków na twarzy, które dodatkowo podrażniłam maską oczyszczającą. Zdecydowanie ukoiła moją skórę, złagodziła podrażnienia i bardzo dobrze nawilżyła, dzięki czemu nie musiałam już używać kremu nawilżajacego. Skóra była wyraźnie uspokojna, zaczerwienienia zniknęły.
Konsystencja maseczki jest kremowa, lekko różowa ( na zdjęciu niestety wydaje się, że kolor ma jasny). Aplikowanie jej to sama przyjermność, dobrze się rozprowadza. Dzięki swojemu delikatnemu, ale bardzo ładnemu zapachowi faktycznie odpręża:) Maseczkę oczywiście zmywam po 15 minutach, ale przy grubej warstwie część maseczki się wchłania w skórę, dzięki czemu maseczka również nawilża.
Z pewnością będę do tej maseczki wracać jeszcze nie raz. Jedna saszetka starcza mi na 3 użycia.
Na pewno znacie ta maseczkę, jakie macie o niej zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


