Krem CC jest przeznaczony do cery zmęczonej, szarej, zestresowanej, pozbawionej energii i blasku.
Skład:
Kompleks 8w1:
1. Redukuje oznaki zmęczenia.
2. Wyrównuje koloryt cery.
3. Długotrwale i skutecznie matuje.
4. Zmniejsza widoczność porów.
5. Koryguje niedoskonałości.
6. Rozświetla i energizuje cerę.
7. Intensywnie nawilża i wygładza.
8. SPF 15 chroni przed UVA/UVB.
Krem CC może być stosowany jako krem pielęgnacyjny, baza pod makijaż lub jako samodzielny podkład. Ja używam go samodzielnie.
Krem ma lekką konsystencję, bardzo dobrze się rozprowadza. Twarz nie jest po nim klejąca. Nie powoduje efektu maski na buzi. Krem bardzo ładnie rozświetla twarz przez co faktycznie niweluje oznaki zmęczenia i dodaje energii. Wyrównuje koloryt, skóra jest po nim jednolita i gładka. Delikatnie nawilża. Krem dopasowuje się do naszego koloru twarzy i ładnie się z nim stapia.
Jednak absolutnie nie zgodzę się z tym, że ten krem długotrwale i skutecznie matuje. W ogóle nie matuje. Bardzo ładnie rozświetla, ale ja i tak używam pudru matującego, bo po jakimś czasie, gdy twarz się przetłuści, to rozświetlenie tylko podwaja ten efekt. Nie zmniejsza też widoczności porów, jest bardzo mało kryjący. Nie zakrywa pryszczy, jedynie sprawia, że są nieco bledsze, ale na pewno nie sprawia, że są niewidoczne.
Fajnie, że krem ma już w sobie SPF i dodatkowo chroni nas na słońcu. Jego pojemność to 30 ml a cena to około 20 zł.
Krem jest fajny, lekki, idealny na lato, bo nie czuć go na twarzy a wyrównuje jej koloryt. Byłby idealny gdyby nie to, że na opakowaniu jest napisane, że będzie matowił i zakrywał niedoskonałości, a według mnie tego nie robi. Ale każda z nas jest inna i każda ma inne oczekiwania i potrzeby:)
Używałyście tego kremu? Co o nim myślicie?
Buziaki, Margaritess. :)
