
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 października 2017
Zakupy Rossmann - 55%
Na pewno doskonale wiecie o tym, że od wczoraj, tj. od 10 października do 19 października jest w Rossmannie promocja na kosmetyki kolorowe -49% oraz -55% dla członków Klubu Rossmann. Takie promocje pojawiają się cyklicznie, ja nie zawsze z nich korzystam, ponieważ nie potrzebuję zbyt wielu kosmetyków kolorowych i kupuję tylko to co jest mi potrzebne i czego używam. Tym razem potrzebowałam kilku rzeczy i postanowiłam skorzystać z tej jakże atrakcyjnej promocji :) Dziś zaprezentuje Wam moje drobne zakupy i może Was zainspiruje do skorzystania z tej promocji :)


Etykiety:
Eveline,
Haul kosmetyczny,
Haul zakupowy,
Kosmetyki,
Kosmetyki do makijażu.,
Lovely,
Makijaż,
Promocje,
Rimmel,
Rossmann,
Wibo,
Zakupy,
Zakupy Rossmann - 55%
wtorek, 31 stycznia 2017
Eveline, Spa Professional, Granat i Figa
Bardzo lubię balsamy i masła do ciała. Właściwie to nie mam swojego ulubionego, lubię próbować nowości dlatego zawsze kupuję coś nowego. Kilka miesięcy temu w moje ręce wpadł luksusowy balsam do ciała z Eveline Cosmetics o zapachu granat i figa.
Etykiety:
Balsam do ciała,
Eveline,
Eveline Cosmetics,
Figa,
Granat,
Luksusowy balsam do ciała,
Pielęgnacja ciała,
SOS dla suchej skóry,
Spa,
Spa Professional
piątek, 11 września 2015
Luxury Paris
Kilka dni temu spotkała mnie miła niespodzianka, odezwała się do mnie Pani Klaudia z pytaniem czy nie chciałabym przetestować kilku produktów z nowej linii kosmetyków Luxury Paris. Oczywiście zgodziłam się, bo lubię testować nowości. Na drugi dzień paczka była już u mnie. Luxury Paris to luksusowa linia marki Eveline Cosmetics, jest dostępna w Rossmannie. Dzisiaj pokażę Wam co dostałam, a w ciągu najbliższego czasu będą pojawiać się stopniowo recenzję.
1. Aksamitny balsam do ciała, rozświetlający z drobinkami złota
2. Luksusowy krem-maska do rąk i paznokci
3. Luksusowy krem-serum do rąk i paznokci
4. Luksusowy kriotermalny peeling drenujący
5. Intensywne serum regenerujące paznokcie
6. Intensywne serum wzmacniające paznokcie
7. Drobnoziarnisty peeling. Kriomaseczka odmladzająca
8. Mikroemulsja złuszczająca. Ultranawilżająca maseczka
9. Antystresowa maseczka. Kolagenowa maseczka
Bardzo zainteresowały mnie te kosmetyki, już zaczynam testowanie :) Na pierwszy rzut oka mogę powiedzieć, że bardzo podobają mi się złote opakowania, faktycznie kojarzą mi się z luksusem :) Ale jak widzicie są bardzo niefotogeniczne, ciężko jest zrobić dobre zdjęcie, zwłaszcza moim sprzętem, ale mam nadzieję, że coś zobaczycie :) Mogę też powiedzieć, że wszystkie kosmetyki mają przepiękne zapachy, paczka pachniała z daleka :)
Znacie te kosmetyki? Zaciekawiło Was coś szczególnego?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
1. Aksamitny balsam do ciała, rozświetlający z drobinkami złota
2. Luksusowy krem-maska do rąk i paznokci
3. Luksusowy krem-serum do rąk i paznokci
4. Luksusowy kriotermalny peeling drenujący
5. Intensywne serum regenerujące paznokcie
6. Intensywne serum wzmacniające paznokcie
7. Drobnoziarnisty peeling. Kriomaseczka odmladzająca
8. Mikroemulsja złuszczająca. Ultranawilżająca maseczka
9. Antystresowa maseczka. Kolagenowa maseczka
Bardzo zainteresowały mnie te kosmetyki, już zaczynam testowanie :) Na pierwszy rzut oka mogę powiedzieć, że bardzo podobają mi się złote opakowania, faktycznie kojarzą mi się z luksusem :) Ale jak widzicie są bardzo niefotogeniczne, ciężko jest zrobić dobre zdjęcie, zwłaszcza moim sprzętem, ale mam nadzieję, że coś zobaczycie :) Mogę też powiedzieć, że wszystkie kosmetyki mają przepiękne zapachy, paczka pachniała z daleka :)
Znacie te kosmetyki? Zaciekawiło Was coś szczególnego?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
czwartek, 27 listopada 2014
Eveline, Slim Extreme 3D, Superskoncentrowane serum do biustu
Podchodzę z wielką rezerwą zarówno do kosmetyków antycellulitowych i wyszczuplających jak i do kremów mających powiększyć biust. Serum Slim Extreme 3D z Eveline trafiło do mnie przypadkiem i choć nie jest to zły produkt, to na pewno nie powiększa biustu.
poniedziałek, 1 września 2014
Ulubieńcy lata
Na moim blogu raczej nie pojawiają się posty z ulubieńcami, bo po prostu na bieżąco recenzuje Wam kosmetyki które lubię i te które gorzej się u mnie sprawdziły. Ale jako, że sezon letni i wakacyjny się kończy, pomyślałam, że pokażę Wam kosmetyki, które szczególnie upodobałam sobie w to lato :) Pełne recenzję i więcej zdjęć wszystkich tych produktów znajdziecie na moim blogu ( zostawię linki ).
1. Floslek, Eye Care, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu
Mimo tego, że jestem zwolenniczką mleczek, ten płyn dwufazowy genialnie się u mnie sprawdził. Cudownie zmywa makijaż oczu, wystarczy chwila, aby cały makijaż ładnie zszedł. Nie podrażnia ani nie szczypie, oczy nie są po nim zaczerwienione. Pozostawia tłustą powłokę na oczach, ale szybko można ją zmyć wodą. Po więcej informacji zapraszam TUTAJ.
2. Schwarzkopf, Gliss Kur, Odżywka do włosów zniszczonych, przesuszonych
O niej też już pisałam TUTAJ. Serdecznie polecam Wam tą odżywkę. Sprawia, że włosy są gładkie, miękkie i wyglądają na zdrowsze. Ładnie się błyszczą a piękny zapach pozostaje na włosach :)
3. Avon, Senses, Passion, Exotic, Nawilżajaca mgiełka do ciała
To jest zdecydowanie hit lata! Jest to prostu mleczko do ciała zamknięte w sprayu. Ma lekką konsystencje, szybko się wchłania i delikatnie nawilża. Latem jest idealna, ponieważ szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze i się nie klei a nawilżenie jest odczuwalne. Pachnie ładnie, kwiatowo, ale słodko. Pisałam o niej w tamtym roku, tylko o innym zapachu KLIK.
4. Bomb Cosmetics, Balsam do ust Jeżyna z Figą
Bardzo fajny balsam do ust. Po pierwsze ma urocze pudełeczko :) Cudownie pachnie jeżynami. Jest gęsty i treściwy, konsystencją trochę przypomina wazelinę. Dobrze nawilża usta i nadaje im delikatny połysk. Używam go na noc, nie tylko latem, ale przez cały rok :) Pisałam o nim TUTAJ.
5. Celia, Lips On Top, Pomadka w kredce
Jej recenzje możecie przeczytać TUTAJ. Mój ulubieniec do ust. Bardzo spodobała mi się forma pomadki w kredce. Ma piękny, różowy ale delikatny kolor. Jest idealna na co dzień. Świetnie wygląda na ustach, nie podkreśla suchych skórek. Nadaje ustom połysk i blask a dodatkowo nawilża usta. Polecam!
6. Eveline, Just epil!, Multiregenerujący olejek po depilacji
Ten olejek jest idealny po depilacji. Dobrze nawilża skórę i ją regeneruje. Sprawia, że jest miękka i gładka w dotyku. niweluje wszelkie krostki i zaczerwienienia, które pojawiają się po depilacji czy goleniu. Całą recenzję możecie przeczytać TUTAJ.
Znacie te kosmetyki? Lubicie je? Co Wy najczęściej używałyście latem?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
1. Floslek, Eye Care, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu
Mimo tego, że jestem zwolenniczką mleczek, ten płyn dwufazowy genialnie się u mnie sprawdził. Cudownie zmywa makijaż oczu, wystarczy chwila, aby cały makijaż ładnie zszedł. Nie podrażnia ani nie szczypie, oczy nie są po nim zaczerwienione. Pozostawia tłustą powłokę na oczach, ale szybko można ją zmyć wodą. Po więcej informacji zapraszam TUTAJ.
2. Schwarzkopf, Gliss Kur, Odżywka do włosów zniszczonych, przesuszonych
O niej też już pisałam TUTAJ. Serdecznie polecam Wam tą odżywkę. Sprawia, że włosy są gładkie, miękkie i wyglądają na zdrowsze. Ładnie się błyszczą a piękny zapach pozostaje na włosach :)
3. Avon, Senses, Passion, Exotic, Nawilżajaca mgiełka do ciała
To jest zdecydowanie hit lata! Jest to prostu mleczko do ciała zamknięte w sprayu. Ma lekką konsystencje, szybko się wchłania i delikatnie nawilża. Latem jest idealna, ponieważ szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze i się nie klei a nawilżenie jest odczuwalne. Pachnie ładnie, kwiatowo, ale słodko. Pisałam o niej w tamtym roku, tylko o innym zapachu KLIK.
4. Bomb Cosmetics, Balsam do ust Jeżyna z Figą
Bardzo fajny balsam do ust. Po pierwsze ma urocze pudełeczko :) Cudownie pachnie jeżynami. Jest gęsty i treściwy, konsystencją trochę przypomina wazelinę. Dobrze nawilża usta i nadaje im delikatny połysk. Używam go na noc, nie tylko latem, ale przez cały rok :) Pisałam o nim TUTAJ.
5. Celia, Lips On Top, Pomadka w kredce
Jej recenzje możecie przeczytać TUTAJ. Mój ulubieniec do ust. Bardzo spodobała mi się forma pomadki w kredce. Ma piękny, różowy ale delikatny kolor. Jest idealna na co dzień. Świetnie wygląda na ustach, nie podkreśla suchych skórek. Nadaje ustom połysk i blask a dodatkowo nawilża usta. Polecam!
6. Eveline, Just epil!, Multiregenerujący olejek po depilacji
Ten olejek jest idealny po depilacji. Dobrze nawilża skórę i ją regeneruje. Sprawia, że jest miękka i gładka w dotyku. niweluje wszelkie krostki i zaczerwienienia, które pojawiają się po depilacji czy goleniu. Całą recenzję możecie przeczytać TUTAJ.
Znacie te kosmetyki? Lubicie je? Co Wy najczęściej używałyście latem?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Etykiety:
Avon Senses,
Bomb Cosmetics,
Celia,
Eveline,
Floslek,
Gliss Kur,
Lato,
Lips On Top.,
Ulubieńcy lata,
Ulubieńcy wakacji,
Ulubione kosmetyki,
Wakacje
piątek, 15 sierpnia 2014
Eveline, Slim Extreme 4D, Intensywne serum redukującę tkankę tłuszczową
Zawsze podchodzę z dużą rezerwą do wszelkich kosmetyków, które mają usunąć cellulit, zmniejszyć nasz rozmiar czy zredukować tkankę tłuszczową, ponieważ kosmetyk sam w sobie nie może tego zdziałać, jeżeli z naszej strony nie ma żadnej inicjatywy. Ale od jakiegoś czasu ćwiczę i jednocześnie używam tego kosmetyku i mogę już coś o nim napisać.
Serum z Eveline, Extreme 4D ma wyraźnie wyszczuplić, zredukować tkankę tłuszczową i zwalczyć cellulit. Mimo, że ćwiczę ( dopiero od miesiąca), serum nie sprawiło, że schudłam, nie zmniejszył się też obwód mojego brzucha. Ale nie oczekiwałam, że tak będzie.
Serum ma lekką konsystencję, nie zbyt gęstą. Pachnie miętowo i daje efekt chłodzenia. Latem ten efekt jest szczególnie przyjemny :) Bardzo dobrze się rozprowadza, nie klei się, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoczki na ciele. Należy je stosować 2 razy dziennie, ja przyznam szczerze, że nakładam je raz dziennie.
Co do cellulitu to muszę przyznać, że jakieś efekty widzę. Ale na pewno nie jest to zasługa tylko tego kosmetyku, ale też tego, że więcej się ruszam. Oczywiście cellulit nie zniknął, ale zauważyłam, że moja skóra jest bardziej napięta, wygładzona, dzięki czemu nie widać tak cellulitu. Skóra po tym produkcie jest też nawilżona i przyjemna w dotyku.
Podsumowując, ja nie wierzę, że jakiś kosmetyk usunie mój cellulit czy sprawi, że schudnę, ale zdecydowanie jestem za tym, aby używać takich kosmetyków, jeżeli w naszym życiu jest jakaś aktywność fizyczna.
Znacie to serum? Co myślicie o używaniu kosmetyków antycellulitowych, wyszczuplających?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Serum z Eveline, Extreme 4D ma wyraźnie wyszczuplić, zredukować tkankę tłuszczową i zwalczyć cellulit. Mimo, że ćwiczę ( dopiero od miesiąca), serum nie sprawiło, że schudłam, nie zmniejszył się też obwód mojego brzucha. Ale nie oczekiwałam, że tak będzie.
Serum ma lekką konsystencję, nie zbyt gęstą. Pachnie miętowo i daje efekt chłodzenia. Latem ten efekt jest szczególnie przyjemny :) Bardzo dobrze się rozprowadza, nie klei się, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoczki na ciele. Należy je stosować 2 razy dziennie, ja przyznam szczerze, że nakładam je raz dziennie.
Co do cellulitu to muszę przyznać, że jakieś efekty widzę. Ale na pewno nie jest to zasługa tylko tego kosmetyku, ale też tego, że więcej się ruszam. Oczywiście cellulit nie zniknął, ale zauważyłam, że moja skóra jest bardziej napięta, wygładzona, dzięki czemu nie widać tak cellulitu. Skóra po tym produkcie jest też nawilżona i przyjemna w dotyku.
Podsumowując, ja nie wierzę, że jakiś kosmetyk usunie mój cellulit czy sprawi, że schudnę, ale zdecydowanie jestem za tym, aby używać takich kosmetyków, jeżeli w naszym życiu jest jakaś aktywność fizyczna.
Znacie to serum? Co myślicie o używaniu kosmetyków antycellulitowych, wyszczuplających?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
poniedziałek, 28 lipca 2014
Eveline, Argan Elixir, 8w1, Olejek do regeneracji skórek i paznokci + SOS profesjonalna parafinowa maska do rąk
To już ostatnie produkty, które przetestowałam dzięki Eveline. Tym razem jest to Luksusowy olejek do skórek i paznokci z olejkiem arganowym, 8w1 oraz profesjonalna parafinowa maska do rąk SOS.
Na wstępie muszę zaznaczyć, że mam bardzo duże problemy z paznokciami. Są kruche, łamliwe, krótkie i bardzo trudno jest mi je zapuścić, dlatego mało który produkt do paznokci się u mnie sprawdza.
Pędzelek na początku był bardzo twardy, ale po kilku użyciach zmiękł. Olejek jest dość tłusty, ale szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy ani na skórkach ani na paznokciach. Pachnie przyjemnie, według mnie owocowo :) Olejek należy nakładać codziennie na czyste paznokcie.
Niestety jeżeli chodzi o działanie na moje paznokcie to się nie sprawdził, ale tak jak wspominałam, one są bardzo problematyczne. Na pewno bardziej się błyszczą, ale nie są odżywione ani utwardzone. Czy nawilżone? Raczej nie, bo rosnąć dalej nie chcą. Jednak jeżeli chodzi o skórki wokół paznokci to jestem zadowolona z efektu. Miałam problem z takimi "zadziorkami" nad paznokciami, a ta odżywka całkowicie je usunęła. Skórki stały się miękkie i dużo łatwiej jest mi je odsunąć z paznokci. Skóra wokół paznokci jest miękka i nawilżona.
Jeżeli szukacie fajnego olejku do skórek, to ten mogę Wam polecić, ale jeżeli szukacie czegoś, co zregeneruje Wasze paznokcie, to raczej sięgnijcie po tradycyjne odżywki.
Jest to maska rozgrzewająca. Maskę należy nałożyć na dłonie, założyć bawełniane rękawiczki i pozostawić na 15 minut. Nadmiar usunąć wacikiem lub wmasować w dłonie.
Maska ma gęstą, tłustą, treściwą konsystencję. Bardzo ładnie pachnie, zapach utrzymuje się na dłoniach przez jakiś czas po zmyciu maski. Jestem bardzo zadowolona z jej działania. Dłonie są po niej nawilżone, miękkie i gładkie. Fajnie jest czasami zrobić sobie takie SPA dla dłoni, najpierw peeling a później taka maska. Polecam Wam jej wypróbowanie, taka saszetka 7 ml starczy Wam na 2-3 razy.
Znacie któryś z pokazanych przeze mnie kosmetyków? Coś Was zaciekawiło?
Buziaki, Margaritess. :)
Kompleks 8w1:
1. Odżywia
2. Wygładza
3. Nawilża
4. Nabłyszcza
5. Wzmacnia
6. Uelastycznia
7. Utwardza
8. Chroni
Skład:
Na wstępie muszę zaznaczyć, że mam bardzo duże problemy z paznokciami. Są kruche, łamliwe, krótkie i bardzo trudno jest mi je zapuścić, dlatego mało który produkt do paznokci się u mnie sprawdza.
Pędzelek na początku był bardzo twardy, ale po kilku użyciach zmiękł. Olejek jest dość tłusty, ale szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy ani na skórkach ani na paznokciach. Pachnie przyjemnie, według mnie owocowo :) Olejek należy nakładać codziennie na czyste paznokcie.
Niestety jeżeli chodzi o działanie na moje paznokcie to się nie sprawdził, ale tak jak wspominałam, one są bardzo problematyczne. Na pewno bardziej się błyszczą, ale nie są odżywione ani utwardzone. Czy nawilżone? Raczej nie, bo rosnąć dalej nie chcą. Jednak jeżeli chodzi o skórki wokół paznokci to jestem zadowolona z efektu. Miałam problem z takimi "zadziorkami" nad paznokciami, a ta odżywka całkowicie je usunęła. Skórki stały się miękkie i dużo łatwiej jest mi je odsunąć z paznokci. Skóra wokół paznokci jest miękka i nawilżona.
Jeżeli szukacie fajnego olejku do skórek, to ten mogę Wam polecić, ale jeżeli szukacie czegoś, co zregeneruje Wasze paznokcie, to raczej sięgnijcie po tradycyjne odżywki.
SOS PROFESJONALNA PARAFINOWA MASKA DO RĄK
Maska ma gęstą, tłustą, treściwą konsystencję. Bardzo ładnie pachnie, zapach utrzymuje się na dłoniach przez jakiś czas po zmyciu maski. Jestem bardzo zadowolona z jej działania. Dłonie są po niej nawilżone, miękkie i gładkie. Fajnie jest czasami zrobić sobie takie SPA dla dłoni, najpierw peeling a później taka maska. Polecam Wam jej wypróbowanie, taka saszetka 7 ml starczy Wam na 2-3 razy.
Znacie któryś z pokazanych przeze mnie kosmetyków? Coś Was zaciekawiło?
Buziaki, Margaritess. :)
sobota, 26 lipca 2014
Eveline, Dermapharm, Lacta MED, Żel do higieny intymnej
Jednym z kosmetyków, który znalazłam w paczce od Eveline, był żel do higieny intymnej Lacta MED, do codziennego stosowania, 3w1.
Żel Lacta Med może być stosowany do codziennej pielęgnacji okolic intymnych dla kobiet w każdym wieku. Regularne stosowanie żelu zapobiega infekcjom miejsc intymnych i podrażnieniom. Dzięki innowacyjnym składnikom aktywnym łagodzi podrażnienia, przywraca naturalną równowagę pH oraz odbudowuje optymalną mikroflorę.
Ogromną zaletą żelu jest to, że posiada pompkę, która bez problemu dozuje nam odpowiednią ilość produktu, dzięki czemu żel jest wydajny, bo go nie marnujemy. Dobrze się pieni, ale też nie za bardzo. Przyjemnie, delikatnie pachnie. Zapach kojarzy mi się z jakimś mydełkiem z dzieciństwa :) Żel delikatnie i dokładnie oczyszcza okolice intymne, nie powoduje żadnych podrażnień, zaczerwienień, swędzenia czy pieczenia. Mam nadzieję, że przywraca naturalne pH :)
Żel jest dość rzadki, wiec trzeba uważać, bo może spłynąć z gąbki. Jestem zadowolona z działania tego żelu, ale nie mam też żadnych problemów z okolicami intymnymi ani nie borykam się z infekcjami. Żel dobrze i delikatnie oczyszcza skórę, odświeża ją i faktycznie nawilża. Być może przyczynił się do tego, że moje okolice intymne mają się dobrze i się wdarła się tam żadna infekcja.
Jego pojemność to 250 ml a cena to około 15 zł. Warto zainteresować się tym żelem, bo jest naprawdę dobry.
Znacie go? Używacie w ogóle żelów do higieny intymnej?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Żel Lacta Med może być stosowany do codziennej pielęgnacji okolic intymnych dla kobiet w każdym wieku. Regularne stosowanie żelu zapobiega infekcjom miejsc intymnych i podrażnieniom. Dzięki innowacyjnym składnikom aktywnym łagodzi podrażnienia, przywraca naturalną równowagę pH oraz odbudowuje optymalną mikroflorę.
Skład:
Zaawansowane składniki aktywne:
Działanie 3w1:
- nawilża i odświeża
- przywraca naturalną równowagę pH
- koi i łagodzi podrażnienia
Ogromną zaletą żelu jest to, że posiada pompkę, która bez problemu dozuje nam odpowiednią ilość produktu, dzięki czemu żel jest wydajny, bo go nie marnujemy. Dobrze się pieni, ale też nie za bardzo. Przyjemnie, delikatnie pachnie. Zapach kojarzy mi się z jakimś mydełkiem z dzieciństwa :) Żel delikatnie i dokładnie oczyszcza okolice intymne, nie powoduje żadnych podrażnień, zaczerwienień, swędzenia czy pieczenia. Mam nadzieję, że przywraca naturalne pH :)
Żel jest dość rzadki, wiec trzeba uważać, bo może spłynąć z gąbki. Jestem zadowolona z działania tego żelu, ale nie mam też żadnych problemów z okolicami intymnymi ani nie borykam się z infekcjami. Żel dobrze i delikatnie oczyszcza skórę, odświeża ją i faktycznie nawilża. Być może przyczynił się do tego, że moje okolice intymne mają się dobrze i się wdarła się tam żadna infekcja.
Jego pojemność to 250 ml a cena to około 15 zł. Warto zainteresować się tym żelem, bo jest naprawdę dobry.
Znacie go? Używacie w ogóle żelów do higieny intymnej?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
piątek, 25 lipca 2014
Eveline, CC Cream, Kompleksowy krem rozświetlający 8w1
Jakiś czas temu wiele blogerek zachwycało się kremami CC. Przyznam szczerze, że wcale nie kusiło mnie do próbowania kremów BB czy CC a to dlatego, że mało się maluję, a jeżeli już to używam zwykłego podkładu, który ukrywa co nieco i matuje moją twarz. Ale od Eveline dostałam w ramach czerwcowego testowania właśnie Rozświetlajacy krem CC 8w1 i postanowiłam, że to dobra okazja, by przekonać się czy to fajny kosmetyk.
Krem CC jest przeznaczony do cery zmęczonej, szarej, zestresowanej, pozbawionej energii i blasku.
Krem CC może być stosowany jako krem pielęgnacyjny, baza pod makijaż lub jako samodzielny podkład. Ja używam go samodzielnie.
Krem ma lekką konsystencję, bardzo dobrze się rozprowadza. Twarz nie jest po nim klejąca. Nie powoduje efektu maski na buzi. Krem bardzo ładnie rozświetla twarz przez co faktycznie niweluje oznaki zmęczenia i dodaje energii. Wyrównuje koloryt, skóra jest po nim jednolita i gładka. Delikatnie nawilża. Krem dopasowuje się do naszego koloru twarzy i ładnie się z nim stapia.
Fajnie, że krem ma już w sobie SPF i dodatkowo chroni nas na słońcu. Jego pojemność to 30 ml a cena to około 20 zł.
Krem CC jest przeznaczony do cery zmęczonej, szarej, zestresowanej, pozbawionej energii i blasku.
Skład:
Kompleks 8w1:
1. Redukuje oznaki zmęczenia.
2. Wyrównuje koloryt cery.
3. Długotrwale i skutecznie matuje.
4. Zmniejsza widoczność porów.
5. Koryguje niedoskonałości.
6. Rozświetla i energizuje cerę.
7. Intensywnie nawilża i wygładza.
8. SPF 15 chroni przed UVA/UVB.
Krem CC może być stosowany jako krem pielęgnacyjny, baza pod makijaż lub jako samodzielny podkład. Ja używam go samodzielnie.
Krem ma lekką konsystencję, bardzo dobrze się rozprowadza. Twarz nie jest po nim klejąca. Nie powoduje efektu maski na buzi. Krem bardzo ładnie rozświetla twarz przez co faktycznie niweluje oznaki zmęczenia i dodaje energii. Wyrównuje koloryt, skóra jest po nim jednolita i gładka. Delikatnie nawilża. Krem dopasowuje się do naszego koloru twarzy i ładnie się z nim stapia.
Jednak absolutnie nie zgodzę się z tym, że ten krem długotrwale i skutecznie matuje. W ogóle nie matuje. Bardzo ładnie rozświetla, ale ja i tak używam pudru matującego, bo po jakimś czasie, gdy twarz się przetłuści, to rozświetlenie tylko podwaja ten efekt. Nie zmniejsza też widoczności porów, jest bardzo mało kryjący. Nie zakrywa pryszczy, jedynie sprawia, że są nieco bledsze, ale na pewno nie sprawia, że są niewidoczne.
Fajnie, że krem ma już w sobie SPF i dodatkowo chroni nas na słońcu. Jego pojemność to 30 ml a cena to około 20 zł.
Krem jest fajny, lekki, idealny na lato, bo nie czuć go na twarzy a wyrównuje jej koloryt. Byłby idealny gdyby nie to, że na opakowaniu jest napisane, że będzie matowił i zakrywał niedoskonałości, a według mnie tego nie robi. Ale każda z nas jest inna i każda ma inne oczekiwania i potrzeby:)
Używałyście tego kremu? Co o nim myślicie?
Buziaki, Margaritess. :)
środa, 23 lipca 2014
Eveline, Just epil! Ultradelikatny krem do depilacji miejsc wrażliwych
Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyku, do którego podchodziłam bardzo sceptycznie. Kremy do depilacji nigdy się u mnie nie sprawdzały, po prostu nie depilowały moich włosków. Ultradelikatny krem do depilacji miejsc wrażliwych, Argan Oil dostałam od Eveline do przetestowania i cieszę się, bo wreszcie coś na mnie zadziałało :)
Przeznaczony jest do depilacji miejsc wrażliwych takich jak pachy, okolice bikini czy ręce. Co nie znaczy, że nie można go używać do depilacji nóg:) PREPARATU NIE NALEŻY UŻYWAĆ DO DEPILACJI TWARZY.
Krem ma zapewnić błyskawiczny efekt:
1. Skutecznie i szybko usuwa zbędne owłosienie.
2. Opóźnia odrastanie włosków dzięki formule zawierającej Capislow.
3. Ogranicza częstotliwość depilacji, hamując cykl życiowy włosa.
4. Usuwa nawet najgrubsze owłosienie.
5. Depilowane miejsca na długo pozostają idealnie gładkie.
6. Koi i łagodzi podrażnienia dzięki zawartości wyciągu z aloesu.
7. Wyciąg z jedwabiu nadaje skórze aksamitną miękkość.
8. Olejek arganowy odżywia, łagodzi podrażnienia i intensywnie nawilża skórę.
Krem należy rozprowadzić na skórze za pomocą dołączonej szpatułki, zostawić na minimum 5 minut, ale nie dłużej niż 15 minut, następnie usunąć krem również szpatułką i spłukać skórę letnią wodą.
Krem bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, nie szczypie ani nie piecze. Zapach ma delikatny i przede wszystkim nie śmierdzi tak jak inne tego typu kremy. Niestety muszę powiedzieć, że jest mało wydajny. W miękkiej tubce mamy 125 ml kremu. Nie nakładałam go dużo, jedynie tyle, by dobrze pokrył włoski a po wydepilowaniu nóg została mi może połowa kremu. Ale nie jest drogi, bo kosztuje około 10 zł.
Krem bardzo dobrze się u mnie sprawdził. Trzymałam go 15 minut. Usunął wszystkie włoski, skóra była po nim bardzo gładka i miękka. Nie wystąpiło żadne podrażnienie, nie miałam też czerwonych krostek na nogach. Co do opóźnienia odrastania włosków to się nie zgodzę, u mnie widać je już po 2 dniach, ale efekt gładkości jaki pozostawia ten krem jest wart depilowania co dwa dni :) Należy pamiętać, że u każdej z nas włoski mogą odrosnąć po innym czasie.
Skóra po tym kremie naprawdę jest aksamitnie miękka, tak jak obiecuje producent. Absolutnie nie wysusza skóry a nawet ją nawilża. Nie miałam potrzeby używania po nim balsamu.
Podsumowując, krem do depilacji z Eveline świetnie się u mnie sprawdził i mogę go Wam polecić. Ja na pewno go kupie, bo bardzo podoba mi się efekt idealnie gładkiej skóry.
Znacie ten krem? Używacie kremów do depilacji?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Przeznaczony jest do depilacji miejsc wrażliwych takich jak pachy, okolice bikini czy ręce. Co nie znaczy, że nie można go używać do depilacji nóg:) PREPARATU NIE NALEŻY UŻYWAĆ DO DEPILACJI TWARZY.
Krem ma zapewnić błyskawiczny efekt:
1. Skutecznie i szybko usuwa zbędne owłosienie.
2. Opóźnia odrastanie włosków dzięki formule zawierającej Capislow.
3. Ogranicza częstotliwość depilacji, hamując cykl życiowy włosa.
4. Usuwa nawet najgrubsze owłosienie.
5. Depilowane miejsca na długo pozostają idealnie gładkie.
6. Koi i łagodzi podrażnienia dzięki zawartości wyciągu z aloesu.
7. Wyciąg z jedwabiu nadaje skórze aksamitną miękkość.
8. Olejek arganowy odżywia, łagodzi podrażnienia i intensywnie nawilża skórę.
Skład:
Krem bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, nie szczypie ani nie piecze. Zapach ma delikatny i przede wszystkim nie śmierdzi tak jak inne tego typu kremy. Niestety muszę powiedzieć, że jest mało wydajny. W miękkiej tubce mamy 125 ml kremu. Nie nakładałam go dużo, jedynie tyle, by dobrze pokrył włoski a po wydepilowaniu nóg została mi może połowa kremu. Ale nie jest drogi, bo kosztuje około 10 zł.
Krem bardzo dobrze się u mnie sprawdził. Trzymałam go 15 minut. Usunął wszystkie włoski, skóra była po nim bardzo gładka i miękka. Nie wystąpiło żadne podrażnienie, nie miałam też czerwonych krostek na nogach. Co do opóźnienia odrastania włosków to się nie zgodzę, u mnie widać je już po 2 dniach, ale efekt gładkości jaki pozostawia ten krem jest wart depilowania co dwa dni :) Należy pamiętać, że u każdej z nas włoski mogą odrosnąć po innym czasie.
Skóra po tym kremie naprawdę jest aksamitnie miękka, tak jak obiecuje producent. Absolutnie nie wysusza skóry a nawet ją nawilża. Nie miałam potrzeby używania po nim balsamu.
Podsumowując, krem do depilacji z Eveline świetnie się u mnie sprawdził i mogę go Wam polecić. Ja na pewno go kupie, bo bardzo podoba mi się efekt idealnie gładkiej skóry.
Znacie ten krem? Używacie kremów do depilacji?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
czwartek, 17 lipca 2014
Eveline, Aqua platinum, Pomadka do ust nr 484
Mam słabość do produktów do ust. W mojej kosmetyczce jest naprawdę dużo błyszczyków, ale niewiele pomadek, dlatego z chęcią wypróbowałam nowość od Eveline - Pomadkę Aqua Platinum w kolorze 484.
Kryjąca pomadka do ust. Głębia koloru, moc nawilżenia.
Nadaje piękny i głęboki kolor
Witaminy C i E odżywiają i regenerują usta
Zawiera filtry UV
Innowacyjna receptura pomadki Platinum pozwala uzyskać głębie koloru już po pierwszej aplikacji. Kremowa konsystencja podkreśla kształt ust pozostawiając je nawilżone przez wiele godzin. Lekka i ultra delikatna formuła pielęgnuje usta, wygładza je i sprawia, że stają się rozkosznie ponętne. Piękny, soczysty kolor wykończony delikatnym połyskiem utrzymuje się około 6 godzin.
Podoba mi się opakowanie pomadki - jest czarne, klasyczne i eleganckie. Ma solidne zmykanie, więc nie ma obawy, że otworzy się w torebce i zniszczy. Pachnie trochę arbuzowo a trochę ogórkowo :) Zapach jest przyjemny, ale nie utrzymuje się i podczas noszenia pomadki nie czuć go.
Pomadka ma kremową, delikatną konsystencję, bardzo dobrze rozprowadza się na ustach. Mój kolor jest jasny i delikatny, dlatego mogę nakładać szminkę nawet bez lusterka. Kolor mimo, że delikatny, jest dobrze napigmentowany, wystarczy jedno "pociągnięcie" i już jest widoczny na ustach.
Szminka utrzymuje się około 1,5 - 2 godziny. Nie podkreśla suchych skórek ani naturalnych "zagłębnień" ust, nie zbiera się w kącikach i znika z ust równomiernie. Nie wysusza ust a nawet je nawilża :) Poza pięknym, delikatnym różowym kolorem nadaje ustom połysk i blask, ale nie zawiera w sobie żadnych drobinek ani brokatu.
Szminka kosztuje około 10 zł, więc nie dużo a naprawdę mogę ją polecić. Lubię takie pomadki, które nawilżają usta, dobrze wyglądają, nie zbierają się w kącikach ust i mogę używać ich bez lusterka :) Być może ciemniejsze kolory będą się inaczej zachowywać na ustach, ale ten kolor zdecydowanie mogę polecić.
Możecie ocenić same, czy efekt jaki daje ta pomadka Wam się podoba czy nie:) Mnie taki efekt satysfakcjonuje :)
Buziaki, Margaritess. :)
Kryjąca pomadka do ust. Głębia koloru, moc nawilżenia.
Nadaje piękny i głęboki kolor
Witaminy C i E odżywiają i regenerują usta
Zawiera filtry UV
Innowacyjna receptura pomadki Platinum pozwala uzyskać głębie koloru już po pierwszej aplikacji. Kremowa konsystencja podkreśla kształt ust pozostawiając je nawilżone przez wiele godzin. Lekka i ultra delikatna formuła pielęgnuje usta, wygładza je i sprawia, że stają się rozkosznie ponętne. Piękny, soczysty kolor wykończony delikatnym połyskiem utrzymuje się około 6 godzin.
Podoba mi się opakowanie pomadki - jest czarne, klasyczne i eleganckie. Ma solidne zmykanie, więc nie ma obawy, że otworzy się w torebce i zniszczy. Pachnie trochę arbuzowo a trochę ogórkowo :) Zapach jest przyjemny, ale nie utrzymuje się i podczas noszenia pomadki nie czuć go.
Pomadka ma kremową, delikatną konsystencję, bardzo dobrze rozprowadza się na ustach. Mój kolor jest jasny i delikatny, dlatego mogę nakładać szminkę nawet bez lusterka. Kolor mimo, że delikatny, jest dobrze napigmentowany, wystarczy jedno "pociągnięcie" i już jest widoczny na ustach.
Szminka utrzymuje się około 1,5 - 2 godziny. Nie podkreśla suchych skórek ani naturalnych "zagłębnień" ust, nie zbiera się w kącikach i znika z ust równomiernie. Nie wysusza ust a nawet je nawilża :) Poza pięknym, delikatnym różowym kolorem nadaje ustom połysk i blask, ale nie zawiera w sobie żadnych drobinek ani brokatu.
Szminka kosztuje około 10 zł, więc nie dużo a naprawdę mogę ją polecić. Lubię takie pomadki, które nawilżają usta, dobrze wyglądają, nie zbierają się w kącikach ust i mogę używać ich bez lusterka :) Być może ciemniejsze kolory będą się inaczej zachowywać na ustach, ale ten kolor zdecydowanie mogę polecić.
Możecie ocenić same, czy efekt jaki daje ta pomadka Wam się podoba czy nie:) Mnie taki efekt satysfakcjonuje :)
Buziaki, Margaritess. :)
wtorek, 15 lipca 2014
TAG Kolory tęczy
Dziś postanowiłam zrobić na swoim blogu Tag Kolory Tęczy. Lubię czytać go i oglądać u innych dziewczyn, więc może kogoś zainteresuje moja wersja tego tagu:) Dla tych, którzy nie wiedzą, tag polega na pokazaniu kosmetyków, które kolorem odpowiadają poszczególnym kolorom tęczy :)
CZERWONY
Isana, krem do rąk z 5% mocznikiem
środa, 2 lipca 2014
Projekt denko maj - czerwiec
Dziś kolejna porcja kosmetyków, które udało mi się zużyć na przełomie maja i czerwca. Muszę się przyznać, że byłoby ich trochę więcej, jednak nie zawsze pamiętałam, by puste opakowanie odłożyć :) Ale pochwalę się też, że projekt denko idzie mi bardzo dobrze, nie otwieram żadnego kosmetyku dopóki nie zużyję jego poprzednika :)
1. Avon, płyn do kąpieli, Wanilia i Figa
Bardzo fajny, pięknie pachnący płyn do kąpieli :) Pisałam o nim TU. Robił dużą pianę, ale nie zabarwiał wody. Zapach był śliczny, ale nie utrzymywał się na skórze. Nie wysuszała ani nie podrażniał. Na pewno kupię kolejne opakowanie :)
2. Avon, Planet Spa, Bali Botanica, Odświeżający peeling do ciała z kwiatem frangipani i trawą cytrynową
Jest to bardzo delikatny peeling, który posiada bardzo mało drobinek. Dobrze oczyszcza skórę, spełnia funkcję peelingu, ale wolę mocniejsze zdzieraki. Skóra jest po nim miękka i gładka a zapach tak mnie urzekł, że jak będę mieć okazję to jeszcze go kupię. Jego recenzję możecie przeczytać TU.
3. Alterra, nawilżająca odżywka Granat i Aloes
Jak dla mnie bardzo przeciętna odżywka. Nie zrobiła nic szczególnego z moimi włosami, ale przynajmniej też nie sprawiła, że były szorstkie i matowe. Ale nie były po niej ani gładkie, ani błyszczące ani bardziej nawilżone. Pisałam o niej TU.
8. Eveline, Argan Oil, Drobnoziarnisty peeling wygładzający do twarzy 3 w 1
Faktycznie peeling jest drobnoziarnisty, ma rzadka konsystencję, ale dobrze i dokładnie ściera martwy naskórek. Więcej o nim możecie przeczytać TU.
9. Ziaja Med, kuracja nawilżająca, krem redukujący podrażnienia na dzień
Ma lekką, ale treściwą konsystencję, która szybko się wchłania i dobrze nawilża. Dla mnie ten krem nie był jakoś szczególnie nawilżający, ale był dobry. Pisałam o nim TU. Być może nie zauważyłam jego dobroczynnych nawilżających właściwości, bo nie mam problemu z suchą skórą.
10. Rival de Loop, żel do mycia twarzy
Kupiłam tą miniaturkę na mój majowy wyjazd. Żel ma gęstą, zbitą konsystencję, dobrze oczyszcza buzię, ale nie zrobił na mnie dużego wrażenia dlatego raczej już go nie kupię. Ale nie był zły.
To już wszystkie produkty, które ostatnio zużyłam. Podzielcie się ze mną swoimi opiniami na temat tych kosmetyków, będą one dla mnie bardzo przydatne:)
Pozdrawiam, Margaritess. :)
1. Avon, płyn do kąpieli, Wanilia i Figa
Bardzo fajny, pięknie pachnący płyn do kąpieli :) Pisałam o nim TU. Robił dużą pianę, ale nie zabarwiał wody. Zapach był śliczny, ale nie utrzymywał się na skórze. Nie wysuszała ani nie podrażniał. Na pewno kupię kolejne opakowanie :)
2. Avon, Planet Spa, Bali Botanica, Odświeżający peeling do ciała z kwiatem frangipani i trawą cytrynową
Jest to bardzo delikatny peeling, który posiada bardzo mało drobinek. Dobrze oczyszcza skórę, spełnia funkcję peelingu, ale wolę mocniejsze zdzieraki. Skóra jest po nim miękka i gładka a zapach tak mnie urzekł, że jak będę mieć okazję to jeszcze go kupię. Jego recenzję możecie przeczytać TU.
3. Alterra, nawilżająca odżywka Granat i Aloes
Jak dla mnie bardzo przeciętna odżywka. Nie zrobiła nic szczególnego z moimi włosami, ale przynajmniej też nie sprawiła, że były szorstkie i matowe. Ale nie były po niej ani gładkie, ani błyszczące ani bardziej nawilżone. Pisałam o niej TU.
4. Avon, Naturals, żel pod prysznic Fiołek i Liczi
Lubię żele z Avonu i czasami je zamawiam. Ten bardzo przyjemnie pachniał, dobrze się pienił i przede wszystkim dobrze oczyszczał. Jedyny minus to zbyt twarde i niewygodne opakowanie, ale udało mi się go zużyć do samego końca.
5. Timotei, odzywka do włosów
Dostałam tą odżywkę jako gratis przy jakiś zakupach w Rossmannie i cieszę się, że miała okazję ją przetestować, bo wiem już, że nie kupię więcej odżywek z tej firmy. W ogóle nie widziałam jej działania, moje włosy wyglądały tak jakbym nie nałożyła na nie żadnej odżywki. Na pewno do niej nie wrócę.
6. Farmona, Sweet Secret, waniliowy krem do rąk i paznokci
Krem miał bardzo przyjemny zapach, który utrzymywał się na skórze. Miał lekką konsystencje, szybko się wchłaniał, ale słabo nawilżał. Nie radził sobie z moimi wymagającymi dłońmi, po chwili nie czułam już nawilżenia.
7. Ziaja, 25+, krem nawilżający matujący
Bardzo dobry krem. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, bez problemu można od razu nałożyć makijaż. Dobrze nawilża a skóra po nim się nie świeci. Nie niweluje świecenia w ciągu dnia, ale dla mnie najważniejsze jest, że zaraz po wchłonięciu krem nie pozostawia tłustego filmu na buzi oraz skóra jest matowa. Przyjemnie pachnie i nie ma w swoim składzie parafiny.8. Eveline, Argan Oil, Drobnoziarnisty peeling wygładzający do twarzy 3 w 1
Faktycznie peeling jest drobnoziarnisty, ma rzadka konsystencję, ale dobrze i dokładnie ściera martwy naskórek. Więcej o nim możecie przeczytać TU.
9. Ziaja Med, kuracja nawilżająca, krem redukujący podrażnienia na dzień
Ma lekką, ale treściwą konsystencję, która szybko się wchłania i dobrze nawilża. Dla mnie ten krem nie był jakoś szczególnie nawilżający, ale był dobry. Pisałam o nim TU. Być może nie zauważyłam jego dobroczynnych nawilżających właściwości, bo nie mam problemu z suchą skórą.
10. Rival de Loop, żel do mycia twarzy
Kupiłam tą miniaturkę na mój majowy wyjazd. Żel ma gęstą, zbitą konsystencję, dobrze oczyszcza buzię, ale nie zrobił na mnie dużego wrażenia dlatego raczej już go nie kupię. Ale nie był zły.
To już wszystkie produkty, które ostatnio zużyłam. Podzielcie się ze mną swoimi opiniami na temat tych kosmetyków, będą one dla mnie bardzo przydatne:)
Pozdrawiam, Margaritess. :)
środa, 21 maja 2014
Eveline, Mega Max Full Volume & Shocking Black
Tusz do rzęs jest dla mnie najważniejszy w makijażu. I chociaż na co dzień maluję się bardzo mało albo w ogóle, to jednak uważam, że pomalowane rzęsy potrafią zdziałać cuda:) Większość tuszy się u mnie sprawdza. Jedne dają naturalny efekt, inne bardziej widoczny, ale zawsze rzęsy są podkreślone. Tusz Eveline, dostałam na spotkaniu blogerek i ucieszyłam się, bo nie miałam jeszcze okazji używać tuszu z tej firmy.
Mam mieszane uczucia co do tego tuszu. Na pewno tusz nie daje na moich rzęsach "fulll volume". Nie widzę, aby moje rzęsy zyskały na objętości. Tusz trochę je wydłuża, ale po nałożeniu większej ilości skleja rzęsy. Kolejnym jego minusem jest ogromna szczoteczka! Bardzo ciężko przez nią dostać się do rzęs przy wewnętrznym kąciku oka, trudno też pomalować rzęsy u nasady. Przez dużą szczoteczkę bardzo łatwo pobrudzić sobie całą powiekę przy malowaniu.
Ale ten tusz ma również zalety:) Nie osypuje się, nie rozmazuje i nie znika z rzęs w ciągu dnia. Nie zrobi nam efektu pandy. Łatwo też go zmyć. Mimo, że nie jest wodoodporny, nie spływa z rzęs po delikatnym kontakcie z wodą:)
Efekt nie jest zły, ale tusz kosztuje 18 zł, a znam tańsze tusze, które bardziej podobają mi się na moich rzęsach. Dodatkowo denerwuje mnie ta duża szczotka, przez którą całe powieki są brudne.
Eveline, Pogrubiający tusz do rzęs Mega Max
Ale ten tusz ma również zalety:) Nie osypuje się, nie rozmazuje i nie znika z rzęs w ciągu dnia. Nie zrobi nam efektu pandy. Łatwo też go zmyć. Mimo, że nie jest wodoodporny, nie spływa z rzęs po delikatnym kontakcie z wodą:)
Pokażę Wam teraz jak ten tusz wygląda na moich rzęsach. Od razu zaznaczę, że na zdjęciach efekt jest trochę lepszy niż w rzeczywistości.
Efekt nie jest zły, ale tusz kosztuje 18 zł, a znam tańsze tusze, które bardziej podobają mi się na moich rzęsach. Dodatkowo denerwuje mnie ta duża szczotka, przez którą całe powieki są brudne.
A jak Wam podoba się ten efekt? Jakie macie o nim zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








