Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 października 2014

TAG Wszystko o ustach

Usta są jedną z ulubionych części mojego ciała, lubię je pielęgnować i malować i dlatego postanowiłam, że należy im się choć jeden post ;) TAG dotyczący ust krąży w sieci już od dawna, jednak ten oryginalny nie przypasował mi pytaniami dlatego wymyśliłam własne pytania :)

1. Ulubiony balsam do ust.


Jak wiecie, posiadam kilka balsamów do ust, o których już pisałam. Wszystkie sprawdzają mi się bardzo dobrze, ale jeśli mam wybrać jeden ulubiony to jest to balsam Bomb Cosmetics, Blackberry & Fig. Zapach jeżyny i figi jest śliczny, słodki, ale nie mdły. Balsam bardzo dobrze nawilża i natłuszcza usta. Ma fajną konsystencję, która pod wpływem ciepła naszych dłoni staje się miękka i bardzo łatwo nałożyć ją na usta. Moją recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

2. Ulubiona pomadka ochronna.


W tym momencie moją ulubioną pomadka ochronną jest pomadka Isana, Fruit & Gloss. Ślicznie owocowo pachnie, fajnie nawilża usta. Nadaje im delikatny różowy odcień. Posiada w sobie delikatne drobinki dzięki czemu usta się ładnie błyszczą i wyglądają na zadbane.

3. Ulubiony peeling do ust. 

Tutaj nie pokażę Wam żadnego zdjęcia, ponieważ nie używam kupnych peelingów. Jako peeling służy mi zwykła szczoteczka do zębów, albo cukier pomieszany z miodem lub oliwą :) Są to naprawdę dobre i tanie sposoby na to, aby wygładzić usta.

4. Błyszczyk czy pomadka?

Zdecydowanie błyszczyk. Jeżeli pomadka to w kredce, ale jakoś nie przepadam za pomadkami, mam w swojej kolekcji tylko dwie. Lubię je, ale zdecydowanie częściej wybieram błyszczyki. Lubię w błyszczykach to, że mają delikatne kolory, nadają ustom połysk i blask i często nawilżają usta. Znikając raczej nie pozostawiają nieestetycznych śladów co zdarza się w przypadku pomadek. 

5. Ulubiony produkt kolorowy do ust. 


Mam dwa kolorowe produkty do ust, których obecnie używam najczęściej. Celia, Lips on top, to pomadka w kredce, która ma świetną, kremową konsystencję i raczej bardziej przypomina błyszczyk niż pomadkę. Ma piękny kolor, brudny róż, który wygląda na ustach bardzo naturalnie. Ściera się bardzo równomiernie a na ustach wytrzymuje około 3 godzin. Więcej o niej pisałam TU.


Błyszczykiem, który najczęściej obecnie używam jest błyszczyk Oriflame, Power Shine, o którym pisałam TU. Uwielbiam go, bo posiada liczne drobinki, które pięknie mienią się na ustach. Nadaje ustom blask i sprawia, że optycznie wyglądają na większe. 


6. Najgorszy produkt do ust.


Kolejna pomadka w kredce, tym razem ogromny bubel jak dla mnie. Lovely, Color Wear, Long Lasting to pomadka, która jest całkowicie matowa i niestety bardzo podkreśla suche skórki czy nawet zgłębienia ust. Wysusza usta, zbiera się w kącikach i bardzo nieestetycznie znika z ust. Jedynie kolor ma ładny, ale nie jestem w stanie malować nią ust. Moja recenzja na jej temat jest TUTAJ.

To już wszystkie pytania, mam nadzieję, że tag Wam się podobał. Zachęcam wszystkie z Was do zrobienia tego tagu, będzie mi bardzo miło :)

A Wy wolicie błyszczyki czy pomadki? :)

Pozdrawiam, Margaritess. :)

poniedziałek, 1 września 2014

Ulubieńcy lata

Na moim blogu raczej nie pojawiają się posty z ulubieńcami, bo po prostu na bieżąco recenzuje Wam kosmetyki które lubię i te które gorzej się u mnie sprawdziły. Ale jako, że sezon letni i wakacyjny się kończy, pomyślałam, że pokażę Wam kosmetyki, które szczególnie upodobałam sobie w to lato :) Pełne recenzję i więcej zdjęć wszystkich tych produktów znajdziecie na moim blogu ( zostawię linki ).


1. Floslek, Eye Care, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu 
Mimo tego, że jestem zwolenniczką mleczek, ten płyn dwufazowy genialnie się u mnie sprawdził. Cudownie zmywa makijaż oczu, wystarczy chwila, aby cały makijaż ładnie zszedł. Nie podrażnia ani nie szczypie, oczy nie są po nim zaczerwienione. Pozostawia tłustą powłokę na oczach, ale szybko można ją zmyć wodą. Po więcej informacji zapraszam  TUTAJ.

2. Schwarzkopf, Gliss Kur, Odżywka do włosów zniszczonych, przesuszonych 
O niej też już pisałam TUTAJ. Serdecznie polecam Wam tą odżywkę. Sprawia, że włosy są gładkie, miękkie i wyglądają na zdrowsze. Ładnie się błyszczą a piękny zapach pozostaje na włosach :)

3. Avon, Senses, Passion, Exotic, Nawilżajaca mgiełka do ciała
To jest zdecydowanie hit lata! Jest to prostu mleczko do ciała zamknięte w sprayu. Ma lekką konsystencje, szybko się wchłania i delikatnie nawilża. Latem jest idealna, ponieważ szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze i się nie klei a nawilżenie jest odczuwalne. Pachnie ładnie, kwiatowo, ale słodko. Pisałam o niej w tamtym roku, tylko o innym zapachu KLIK. 


4.  Bomb Cosmetics, Balsam do ust Jeżyna z Figą 
Bardzo fajny balsam do ust. Po pierwsze ma urocze pudełeczko :) Cudownie pachnie jeżynami. Jest gęsty i treściwy, konsystencją trochę przypomina wazelinę. Dobrze nawilża usta i nadaje im delikatny połysk. Używam go na noc, nie tylko latem, ale przez cały rok :) Pisałam o nim TUTAJ.


5. Celia, Lips On Top, Pomadka w kredce 
Jej recenzje możecie przeczytać TUTAJ. Mój ulubieniec do ust. Bardzo spodobała mi się forma pomadki w kredce. Ma piękny, różowy ale delikatny kolor. Jest idealna na co dzień.  Świetnie wygląda na ustach, nie podkreśla suchych skórek. Nadaje ustom połysk i blask a dodatkowo nawilża usta. Polecam!

6. Eveline, Just epil!, Multiregenerujący olejek po depilacji 
Ten olejek jest idealny po depilacji. Dobrze nawilża skórę i ją regeneruje. Sprawia, że jest miękka i gładka w dotyku. niweluje wszelkie krostki i zaczerwienienia, które pojawiają się po depilacji czy goleniu. Całą recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

Znacie te kosmetyki? Lubicie je? Co Wy najczęściej używałyście latem?

Pozdrawiam, Margaritess. :)

czwartek, 26 czerwca 2014

Celia, Lips On Top.

To już trzecia pomadka w kredce w mojej kolekcji. Jak widzicie bardzo polubiłam tą formę kosmetyków do ust. Dzisiaj przedstawię Wam nowość - pomadkę w kredce z Celi, Chubby Lipstick, Lips On Top w kolorze nr 2.




Kredka jest miękka, ale absolutnie się nie łamie. Ma kremową, błyszczykowatą konsystencję. Bardzo łatwo nałożyć ją na usta, nawet bez lusterka:) Jest wykręcana.

Kolor nr 2

Odcień brudnego różu jest przepiękny i delikatny. Na ustach wygląda bardzo naturalnie. Kredka poza kolorem nadaje ustom połysk i blask. Utrzymuje się około 2-3 godzin, czyli standardowo. Nie rozmazuje się, z ust znika równomiernie nie tworząc smug czy zajadów. Pomadka nie wysusza ust a nawet trochę je nawilża.


Pomadka nie podkreśla suchych skórek ani naturalnych załamań ust. Podoba mi się też jej opakowanie - jest solidne, zatyczka nie spada a i wizualnie przyciąga oko, ale nie jest przekombinowane.


Kosztuje około 10-12 zł, jednak jest trudno dostępna jak na razie. Nie widziałam jej stacjonarnie, ale w sklepach internetowych dostaniecie ją bez problemu.


I jak Wam się podoba ta pomadka? Wiecie gdzie można ją kupić stacjonarnie? A może już ją używałyście?

Pozdrawiam, Margaritess. :)