Bardzo lubię masła do ciała, choć gdy robi się cieplej na dworze, wolę używać coś lżejszego. Jednak mam w zapasie kilka maseł, które planuję zużyć do lata :) Obecnie jestem zachwycona szarlotkowym masłem do ciała, Sweet Secret, które dostałam pod choinkę. Sam wygląd opakowania bardzo do mnie przemawia a że szarlotkę uwielbiam... :)
Skład: Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexyl
Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Paraffinum Liquidum
(Mineral Oil), Glyceryl Stearate, Sodium Acrylate/Sodium
Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Cera
Alba (Beeswax), Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Dimethicone,
Parfum (Fragrance), Propylene Glycol, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract,
Hydrolyzed Milk Protein, Lactose, Cinnamomum Zeylanicum (Cinnamon) Bark
Oil, Inulin Lauryl Carbamate, Xanthan Gum, Disodium EDTA,
Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-
1,3-Diol, BHA, E150C, CI 16255, Cinnamal.
Lubię masła do ciała w słoiczkach/pudełkach, bo można zużyć je do samego końca i nic się nie marnuje. Masło ma gęstą, zbitą konsystencję, która bardzo fajnie się rozsmarowuje. Przypomina takie prawdziwe masło - z wierzchu twarde a po kontakcie z ciepłem dłoni mięknie i ładnie się rozprowadza.
Masło w miarę szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoki na skórze. Bardzo dobrze nawilża ciało skóra po nim jest bardzo gładka i przyjemna w dotyku. Bardzo podoba mi się też zapach. Pachnie jak szarlotka z cynamonem. Według mnie zapach nie jest sztuczny ani chemiczny. Naprawdę przypomina mi szarlotkę mojej Babci :) Cynamon nie jest mocno wyczuwalny.
Szarlotkowe masło do ciała Sweet Secret bardzo przypadło mi do gustu. Pięknie pachnie, dobrze nawilża ciało i nie jest zbyt tłuste. Jego pojemność to 225 g a cena to około 12-14 zł. Bardzo je Wam polecam :)
Znacie to masło? Używałyście go? Jakie macie o nim zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sweet Secret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sweet Secret. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 maja 2016
niedziela, 30 sierpnia 2015
Mini projekt denko
Bardzo dawno nie było u mnie projektu denko. Ostatni robiłam chyba w tamtym roku. Nadal bardzo regularnie zużywam kosmetyki, nie otwieram kilku na raz oraz bardzo dokładnie się zastanawiam zanim kupię coś nowego. A projektu denko na blogu nie było dlatego, że zapominałam zachować puste opakowania, albo cały czas używałam tych samych kosmetyków i bez sensu było pokazywać cały czas to samo. Teraz udało mi się zachować kilka opakowań i pomyślałam, że czas powrócić do tej serii postów :)
1. Ziaja, Tonik ogórkowy.
O tonikach z Ziaji robiłam oddzielny post, możecie przeczytać go TUTAJ. Tonik ogórkowy bardzo lubię, odświeża i oczyszcza twarz, ładnie pachnie i jest łagodny dla skóry. Cały czas ich używam i polecam Wam spróbować.
2. Kolastyna, Refresh, Kem-Żel do mycia twarz.
Bardzo fajny żel do mycia twarzy. Dobrze oczyszcza skórę, nie podrażnia jej i jest bardzo delikatny. Przyjemnie pachnie, dobrze się pieni a skóra po nim jest gładka, oczyszczona i miękka. Więcej możecie przeczytać TUTAJ.
3. Avon, Senses, Romantic, Garden of Eden, Peeling do ciał.
Jest to peeling drobnoziarnisty. Posiada mało drobinek, które są delikatne i słabo ścierają martwy naskórek. Średnio przypadł mi do gustu, bo ja wolę mocniejsze peelingi. Moja pełna recenzja jest TUTAJ.
4. Le Petit Marseillais, Słodkie mleczko migdałowe.
Fajny żel do mycia ciała, ładnie słodko pachnie, dobrze oczyszcza skórę i nie wysusza jej. Żele tej firmy są dobre, ale nie zaskoczyły mnie jakoś szczególnie. Ten żel jest dobry, polecam go, ale niczym nie wyróżnia się na tle innych. Więcej przeczytacie o nim TUTAJ.
5. Farmona, Sweet Secret, Szarlotkowy żel do mycia ciała.
Zapach żelu był obłędny, cudownie się go używało. Przypadł mi do gustu, dobrze spełniał swoje zadanie, dokładnie oczyszczał, nie wysuszał no i skóra przyjemnie pachniała :)
6. Rexona Women, Tropical, Antyperspirant w kulce.
7. Rexona Women, Fresh aloe vera.
Antyperspiranty z Rexony są moimi ulubionymi, kupuję różne wersję zapachowe i każda bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Ten tropikalny był cudowny, świetnie pachniał i na pewno do niego wrócę. Ten zielony też fajnie pachnie. Polecam przetestować :)
8. Isana, suchy szampon.
O tym kosmetyku tez już wiele razy wspominałam. Idealnie spełnia swoje zadanie, sprawia, że włosy są świeższe a biały proszek łatwo wyczesać z włosów. Nie próbowałam osławionych szamponów z Batiste, więc nie wiem który jest lepszy, ale ten z Isany w pełni mi pasuje.
To już wszystkie puste opakowania, które miałam do pokazania. Znacie któryś z tych kosmetyków? Jak się u Was sprawdzają? Stosujecie u siebie projekt denko? :)
Pozdrawiam, Margaritess. :)
1. Ziaja, Tonik ogórkowy.
O tonikach z Ziaji robiłam oddzielny post, możecie przeczytać go TUTAJ. Tonik ogórkowy bardzo lubię, odświeża i oczyszcza twarz, ładnie pachnie i jest łagodny dla skóry. Cały czas ich używam i polecam Wam spróbować.
2. Kolastyna, Refresh, Kem-Żel do mycia twarz.
Bardzo fajny żel do mycia twarzy. Dobrze oczyszcza skórę, nie podrażnia jej i jest bardzo delikatny. Przyjemnie pachnie, dobrze się pieni a skóra po nim jest gładka, oczyszczona i miękka. Więcej możecie przeczytać TUTAJ.
3. Avon, Senses, Romantic, Garden of Eden, Peeling do ciał.
Jest to peeling drobnoziarnisty. Posiada mało drobinek, które są delikatne i słabo ścierają martwy naskórek. Średnio przypadł mi do gustu, bo ja wolę mocniejsze peelingi. Moja pełna recenzja jest TUTAJ.
4. Le Petit Marseillais, Słodkie mleczko migdałowe.
Fajny żel do mycia ciała, ładnie słodko pachnie, dobrze oczyszcza skórę i nie wysusza jej. Żele tej firmy są dobre, ale nie zaskoczyły mnie jakoś szczególnie. Ten żel jest dobry, polecam go, ale niczym nie wyróżnia się na tle innych. Więcej przeczytacie o nim TUTAJ.
5. Farmona, Sweet Secret, Szarlotkowy żel do mycia ciała.
Zapach żelu był obłędny, cudownie się go używało. Przypadł mi do gustu, dobrze spełniał swoje zadanie, dokładnie oczyszczał, nie wysuszał no i skóra przyjemnie pachniała :)
6. Rexona Women, Tropical, Antyperspirant w kulce.
7. Rexona Women, Fresh aloe vera.
Antyperspiranty z Rexony są moimi ulubionymi, kupuję różne wersję zapachowe i każda bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Ten tropikalny był cudowny, świetnie pachniał i na pewno do niego wrócę. Ten zielony też fajnie pachnie. Polecam przetestować :)
8. Isana, suchy szampon.
O tym kosmetyku tez już wiele razy wspominałam. Idealnie spełnia swoje zadanie, sprawia, że włosy są świeższe a biały proszek łatwo wyczesać z włosów. Nie próbowałam osławionych szamponów z Batiste, więc nie wiem który jest lepszy, ale ten z Isany w pełni mi pasuje.
To już wszystkie puste opakowania, które miałam do pokazania. Znacie któryś z tych kosmetyków? Jak się u Was sprawdzają? Stosujecie u siebie projekt denko? :)
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Etykiety:
Avon,
Farmona,
Isana,
Kolastyna,
Kolejny projekt denko,
Le Petit Marseillais,
Mini projekt denko,
Projekt denko,
Puste opakowania,
Rexona,
Sweet Secret,
Ziaja,
Zużyte kosmetyki.
środa, 2 lipca 2014
Projekt denko maj - czerwiec
Dziś kolejna porcja kosmetyków, które udało mi się zużyć na przełomie maja i czerwca. Muszę się przyznać, że byłoby ich trochę więcej, jednak nie zawsze pamiętałam, by puste opakowanie odłożyć :) Ale pochwalę się też, że projekt denko idzie mi bardzo dobrze, nie otwieram żadnego kosmetyku dopóki nie zużyję jego poprzednika :)
1. Avon, płyn do kąpieli, Wanilia i Figa
Bardzo fajny, pięknie pachnący płyn do kąpieli :) Pisałam o nim TU. Robił dużą pianę, ale nie zabarwiał wody. Zapach był śliczny, ale nie utrzymywał się na skórze. Nie wysuszała ani nie podrażniał. Na pewno kupię kolejne opakowanie :)
2. Avon, Planet Spa, Bali Botanica, Odświeżający peeling do ciała z kwiatem frangipani i trawą cytrynową
Jest to bardzo delikatny peeling, który posiada bardzo mało drobinek. Dobrze oczyszcza skórę, spełnia funkcję peelingu, ale wolę mocniejsze zdzieraki. Skóra jest po nim miękka i gładka a zapach tak mnie urzekł, że jak będę mieć okazję to jeszcze go kupię. Jego recenzję możecie przeczytać TU.
3. Alterra, nawilżająca odżywka Granat i Aloes
Jak dla mnie bardzo przeciętna odżywka. Nie zrobiła nic szczególnego z moimi włosami, ale przynajmniej też nie sprawiła, że były szorstkie i matowe. Ale nie były po niej ani gładkie, ani błyszczące ani bardziej nawilżone. Pisałam o niej TU.
8. Eveline, Argan Oil, Drobnoziarnisty peeling wygładzający do twarzy 3 w 1
Faktycznie peeling jest drobnoziarnisty, ma rzadka konsystencję, ale dobrze i dokładnie ściera martwy naskórek. Więcej o nim możecie przeczytać TU.
9. Ziaja Med, kuracja nawilżająca, krem redukujący podrażnienia na dzień
Ma lekką, ale treściwą konsystencję, która szybko się wchłania i dobrze nawilża. Dla mnie ten krem nie był jakoś szczególnie nawilżający, ale był dobry. Pisałam o nim TU. Być może nie zauważyłam jego dobroczynnych nawilżających właściwości, bo nie mam problemu z suchą skórą.
10. Rival de Loop, żel do mycia twarzy
Kupiłam tą miniaturkę na mój majowy wyjazd. Żel ma gęstą, zbitą konsystencję, dobrze oczyszcza buzię, ale nie zrobił na mnie dużego wrażenia dlatego raczej już go nie kupię. Ale nie był zły.
To już wszystkie produkty, które ostatnio zużyłam. Podzielcie się ze mną swoimi opiniami na temat tych kosmetyków, będą one dla mnie bardzo przydatne:)
Pozdrawiam, Margaritess. :)
1. Avon, płyn do kąpieli, Wanilia i Figa
Bardzo fajny, pięknie pachnący płyn do kąpieli :) Pisałam o nim TU. Robił dużą pianę, ale nie zabarwiał wody. Zapach był śliczny, ale nie utrzymywał się na skórze. Nie wysuszała ani nie podrażniał. Na pewno kupię kolejne opakowanie :)
2. Avon, Planet Spa, Bali Botanica, Odświeżający peeling do ciała z kwiatem frangipani i trawą cytrynową
Jest to bardzo delikatny peeling, który posiada bardzo mało drobinek. Dobrze oczyszcza skórę, spełnia funkcję peelingu, ale wolę mocniejsze zdzieraki. Skóra jest po nim miękka i gładka a zapach tak mnie urzekł, że jak będę mieć okazję to jeszcze go kupię. Jego recenzję możecie przeczytać TU.
3. Alterra, nawilżająca odżywka Granat i Aloes
Jak dla mnie bardzo przeciętna odżywka. Nie zrobiła nic szczególnego z moimi włosami, ale przynajmniej też nie sprawiła, że były szorstkie i matowe. Ale nie były po niej ani gładkie, ani błyszczące ani bardziej nawilżone. Pisałam o niej TU.
4. Avon, Naturals, żel pod prysznic Fiołek i Liczi
Lubię żele z Avonu i czasami je zamawiam. Ten bardzo przyjemnie pachniał, dobrze się pienił i przede wszystkim dobrze oczyszczał. Jedyny minus to zbyt twarde i niewygodne opakowanie, ale udało mi się go zużyć do samego końca.
5. Timotei, odzywka do włosów
Dostałam tą odżywkę jako gratis przy jakiś zakupach w Rossmannie i cieszę się, że miała okazję ją przetestować, bo wiem już, że nie kupię więcej odżywek z tej firmy. W ogóle nie widziałam jej działania, moje włosy wyglądały tak jakbym nie nałożyła na nie żadnej odżywki. Na pewno do niej nie wrócę.
6. Farmona, Sweet Secret, waniliowy krem do rąk i paznokci
Krem miał bardzo przyjemny zapach, który utrzymywał się na skórze. Miał lekką konsystencje, szybko się wchłaniał, ale słabo nawilżał. Nie radził sobie z moimi wymagającymi dłońmi, po chwili nie czułam już nawilżenia.
7. Ziaja, 25+, krem nawilżający matujący
Bardzo dobry krem. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, bez problemu można od razu nałożyć makijaż. Dobrze nawilża a skóra po nim się nie świeci. Nie niweluje świecenia w ciągu dnia, ale dla mnie najważniejsze jest, że zaraz po wchłonięciu krem nie pozostawia tłustego filmu na buzi oraz skóra jest matowa. Przyjemnie pachnie i nie ma w swoim składzie parafiny.8. Eveline, Argan Oil, Drobnoziarnisty peeling wygładzający do twarzy 3 w 1
Faktycznie peeling jest drobnoziarnisty, ma rzadka konsystencję, ale dobrze i dokładnie ściera martwy naskórek. Więcej o nim możecie przeczytać TU.
9. Ziaja Med, kuracja nawilżająca, krem redukujący podrażnienia na dzień
Ma lekką, ale treściwą konsystencję, która szybko się wchłania i dobrze nawilża. Dla mnie ten krem nie był jakoś szczególnie nawilżający, ale był dobry. Pisałam o nim TU. Być może nie zauważyłam jego dobroczynnych nawilżających właściwości, bo nie mam problemu z suchą skórą.
10. Rival de Loop, żel do mycia twarzy
Kupiłam tą miniaturkę na mój majowy wyjazd. Żel ma gęstą, zbitą konsystencję, dobrze oczyszcza buzię, ale nie zrobił na mnie dużego wrażenia dlatego raczej już go nie kupię. Ale nie był zły.
To już wszystkie produkty, które ostatnio zużyłam. Podzielcie się ze mną swoimi opiniami na temat tych kosmetyków, będą one dla mnie bardzo przydatne:)
Pozdrawiam, Margaritess. :)
poniedziałek, 17 lutego 2014
Farmona, Sweet Secret, Piernikowy peeling cukrowy do ciała
Składniki: Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Sucrose, Sodium Chloride, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Petrolatum, Caprylic/Capric Triglyceride, Silica, Propylene Glycol, Zingiber Officinalis (Ginger) Root Extract, Mel Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane), Inulin Lauryl Carbamate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, BHA, Parfum (Fragrance), Benzyl Alcohol, Eugenol, Cinnamal, Caramel Colour E150d, CI 16255, CI 19140.
Używanie tego peelingu to sama przyjemnosć! Możecie sobie chyba wyobrazić jak pachną korzenne pierniczki z lukrem:) Obłędnie! Szata graficzna peelingu bardzo mi się podoba, nawiązuje do zapachu kosmetyku.
Peeling ma gęstą, zbitą konsystencję. Posiada bardzo dużo drobinek peelingujących, które świetnie radzą sobie z martwym naskórkiem. Moim zdaniem jest to naprawdę dobry zdzierak. Przy używaniu na sucho jest zdecydowanie zbyt mocny, na mokro jest w sam raz jednak po kontakcie z wodą ma tendencję do spływania z ciała dlatego trzeba uważać.
Skóra po użyciu tego peelingu jest gładka i miękka. Niestety poprzez obecność parafiny, peeling pozostawia tłustą warstwę na skórze a tego bardzo nie lubię. Choć muszę przyznać, że nie jest ona aż tak tłusta i nieprzyjemna jak w innych peelingach z parafiną, które używłam.
Podsumowując, lubię ten peeling za cudowny zapach i naprawdę dobre działanie peelingujące.
Używałyście tego peelingu?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






