Golenie jest najszybszym i najtańszym sposobem usuwania zbędnego owłosienia. Mimo, że bardzo podobał mi się efekt jaki dawał krem do depilacji Eveline, to jednak golenie jest dużo szybsze. Żel do golenia Gillette, z serii Olay jest idealny do tego zadania :)
Żel jest bardzo delikatny, nie podrażnia skóry ani nie przesusza a nawet wykazuje właściwości nawilżające. Maszynka sunie po nim niesamowicie szybko i sprawnie. Nie powstają po nim żadne podrażnienia ani krostki, które często mi się zdarzały po innych żelach.
Jest bardzo prosty w aplikacji, pompka dozują idealną ilość żelu. Przyjemnie, delikatnie pachnie. Żel po wyciśnięciu ma konsystencję niebieskiego żelu, ale po rozsmarowaniu na skórze tworzy jakby pianę, która nie spływa z ciała.
Polecam Wam, aby go wypróbować. Jest dość drogi jak na żel do golenia, bo kosztuje około 18 zł, ale warto polować na promocję, ja zawsze kupuję go w promocji.
Może już go znacie i macie o nim jakieś zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)