Listopad minął mi dość szybko, ale nie powiedziałabym, że jakoś mocno pędził, i dobrze :) Upłynął mi pod znakiem powrotu do zdrowia, zadbania o garściami wypadające włosy - KLIK oraz na ciągłych kontrolach u kilku lekarzy i kolejnych badaniach krwi. Powiem Wam, że moje cienkie żyły są już kompletnie zmaltretowane przez pobieranie krwi co najmniej raz w tygodniu i ledwo cokolwiek z nich idzie :(
