Peeling zamknięty jest w miękkiej, poręcznej tubce. Trzeba przyznać, że szata graficzna jest ładna, kolorowa i zachęca do zakupu. Niestety jest dość rzadki, przez co wypływa go zbyt dużo a co za tym idzie jest mało wydajny. Zapach średnio przypadł mi do gustu. Faktycznie jest kwiatowy, ale nieco sztuczny. Nie drażni mnie ten zapach, ani nie przeszkadza, ale z pewnością nie należy do moich ulubionych.

Tak jak wspomniałam, konsystencja tego peelingu jest rzadka, dość lejąca. Zdecydowanie należy on do peelingów drobnoziarnistych. Drobinek jest bardzo mało ( co widać na zdjęciu po roztarciu peelingu ), są one słabe i mało ścierające. Peeling słabo radzi sobie ze ścieraniem martwego naskórka, skóra po nim jest wygładzona, ale ja potrzebuję czegoś mocniejszego.
Peeling średnio przypadł mi do gustu, bo działanie ma mało zadowalające, zapach nie przypadł mi do gustu no i jest niewydajny. Ale nie uczulił mnie, ani nie spowodował żadnych podrażnień. Nie wiem dokładnie ile kosztuje, ale podejrzewam, że około 10 zł za 200 ml.
Znacie ten peeling? Jakie macie o nim zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)





