Ostatnio pokazywałam Wam nowy katalog Avon - KLIK a wraz z nim przyszło moje zamówienie z poprzedniego katalogu. Zamówiłam wszystko to, co już się u mnie dobrze sprawdziło i co musiałam uzupełnić.
Szampony Avon z serii Naturals to moje ulubione szampony od lat. Używałam już chyba wszystkich rodzajów i zapachów i każdy bardzo dobrze się u mnie sprawdził, dlatego zawsze je kupuję. Polecam Wam je przetestować. Teraz zamówiłam wersję z granatem, malinami i hibiskusem oraz mango i imbir. Powiem Wam, że zapachy są naprawdę ładne :)
Żel pod prysznic Avon, Senses, Andalusian bliss, granat i migdały. Cudowny zapach! Używam go obecnie, bo zamówiłam go już ostatnio i tak mi się spodobał, że zamówiłam go ponownie na zapas, bo obawiam się, ze to edycja limitowana :) Serum na zniszczone końcówki Advance Techniques też używam już od dawna i to moje kolejne opakowanie. Dobrze działa na moje końcówki, pisałam o nim TUTAJ. Nowością jest dla mnie mleczko do demakijażu Avon. Może nie do końca nowością, bo kilka razy podkradłam je mamie i fajnie się sprawdziło, więc postanowiłam zamówić. Ale myślę, że się polubimy :)
To już całe moje zamówienie, jak widzicie nie ma tego dużo, ale zazwyczaj zamawiam pojedyncze rzeczy i nigdy nie mam okazji Wam ich pokazać :) Znacie te kosmetyki? Używałyście tych szamponów albo mleczka do demakijażu? Podzielcie się swoją opinią :)
Buziaki, Margaritess. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serum na zniszczone końcówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serum na zniszczone końcówki. Pokaż wszystkie posty
środa, 25 listopada 2015
sobota, 7 czerwca 2014
Avon, serum na zniszczone końcówki
Tego kosmetyku używam od dobrych dwóch lat. Właściwie to nawet uzależniłam się od niego, bo stosowałam go tak namiętnie ( po każdym myciu włosów), że nawet nie wiedziałam do końca jakie jest jego działanie na moich włosach. Jakiś czas temu skończyłam kolejne opakowanie i tak się złożyło, że przez kilka tygodni go nie używałam. Gdy w końcu do niego wróciłam, przypomniałam sobie za co tak bardzo lubię to serum :)
Skład: Cyclopentasiloxane, Cyclomethicone, Alcohol Denat., Dimethicone, Phenoxyethanol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Parfum,Benzophenone-2, Panthenol, Phytantriol, Aqua, Propylene Glycol, Creatine, Laminaria Digitata Extract, Pelvetia Canaliculata Extract, Methylparaben, Propylparaben, Hexyl Cinnamal, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Coumarin, Hydroxycitronellal, Amyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde
Ma bardzo wygodny dozownik - pompkę. Z łatwością nabieramy tyle produktu ile potrzebujemy. Konsystencję ma rzadką i oleistą. Bardzo ładnie pachnie a zapach utrzymuje się na włosach co jest zdecydowanym plusem. Serum "oblepia" końcówki, ale nie przetłuszcza ich.
Oczywiście nie zregenerował ani nie odżywił moich końcówek, ale sprawił, że wyglądają o wiele lepiej i wydają się zdrowsze. Dodatkowo zauważyłam, że dzięki niemu moje końcówki się nie łamią. Pięknie nabłyszcza włosy. Włosy po nim łatwiej się rozczesują, są gładkie i miękkie w dotyku. Dzięki niemu nie puszą się tak bardzo i są ujarzmione. Można stosować go zarówno na mokre jak i na suche włosy. Nie przesuszył moich włosów. Jego cena to około 20 zł za 30 ml, ale warto polować na promocję. W obecnym katalogu jego cena wynosi 10,99 zł ;) Serdecznie go Wam polecam!
Może już go używałyście i macie o nim jakieś zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Skład: Cyclopentasiloxane, Cyclomethicone, Alcohol Denat., Dimethicone, Phenoxyethanol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Parfum,Benzophenone-2, Panthenol, Phytantriol, Aqua, Propylene Glycol, Creatine, Laminaria Digitata Extract, Pelvetia Canaliculata Extract, Methylparaben, Propylparaben, Hexyl Cinnamal, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Coumarin, Hydroxycitronellal, Amyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde
Ma bardzo wygodny dozownik - pompkę. Z łatwością nabieramy tyle produktu ile potrzebujemy. Konsystencję ma rzadką i oleistą. Bardzo ładnie pachnie a zapach utrzymuje się na włosach co jest zdecydowanym plusem. Serum "oblepia" końcówki, ale nie przetłuszcza ich.
Oczywiście nie zregenerował ani nie odżywił moich końcówek, ale sprawił, że wyglądają o wiele lepiej i wydają się zdrowsze. Dodatkowo zauważyłam, że dzięki niemu moje końcówki się nie łamią. Pięknie nabłyszcza włosy. Włosy po nim łatwiej się rozczesują, są gładkie i miękkie w dotyku. Dzięki niemu nie puszą się tak bardzo i są ujarzmione. Można stosować go zarówno na mokre jak i na suche włosy. Nie przesuszył moich włosów. Jego cena to około 20 zł za 30 ml, ale warto polować na promocję. W obecnym katalogu jego cena wynosi 10,99 zł ;) Serdecznie go Wam polecam!
Może już go używałyście i macie o nim jakieś zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

