Dawno nie robiłam większych zakupów kosmetycznych, zazwyczaj kupuję po jednej rzeczy, która akurat mi się skończy. Ale w ostatnim katalogu Avon wpadło mi w oko kilka produktów, które akurat mi się skończyły. Trafiłam też na fajne promocję, więc postanowiłam zamówić kilka rzeczy. Dziś Wam je pokażę :) Przepraszam za niską jakość zdjęć, niestety pogoda nie sprzyjała, było dość ciemno w pomieszczeniu a chciałam zrobić im zdjęcia od razu po rozpakowaniu, zanim pochowam je do szafek :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon Naturals. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon Naturals. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 2 listopada 2017
sobota, 25 marca 2017
Avon Naturals, Body Care, Dwufazowy balsam do ciała, Rozgrzewaące przyprawy i wanilia
Dawno nie było u mnie recenzji kosmetyków, ale ostatnio po prostu nie mam głowy do testowania nowych produktów i dzielenia się opinią o nich. Mam nadzieję, że to się zmieni i na moim blogu będzie pojawiało się więcej kosmetyków :)
Dziś chcę Wam trochę opowiedzieć o dwufazowym balsamie z Avonu o przecudownym zapachu rozgrzewającej, ciepłej wanilii, która jest idealna na końcówkę zimy :)
piątek, 26 lutego 2016
Avon Naturals, Woda różana
Woda różana znana jest ze swoich bardzo dobrych właściwości. Działa kojąco, łagodząco, nawilżająco i antyseptycznie. Działa przeciwzapalnie, redukuje podrażnienia, ściąga i zmniejsza pory, działa przeciwzmarszczkowo, rozjaśnia przebarwienia, poprawia koloryt skóry, redukuje wydzielanie sebum. Woda różana posiada te wszystkie właściwości TYLKO wtedy, gdy jest STU PROCENTOWA, czyli NATURALNA. Ja już dawno chciałam spróbować wody różanej, ale nigdzie stacjonarnie nie mogłam jej znaleźć, wiec gdy tylko zobaczyłam, że ta woda jest dostępna w Avon i to chyba za około 4 zł, musiałam ją zamówić.
Jakież było moje zdziwienie, gdy spojrzałam na skład... Niestety woda różana jest gdzieś na samym końcu, przez co nie mogę tego kosmetyku rozpatrywać jako wody różanej, a jedynie jako tonik do twarzy.
Skład: Aqua, Glycerin, Sodium Citrate, PEG-40Hydrogenated Castrol Oil, PPG-26-Buteth-26, Disodium Edta, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Citric Acid, Rosa Centifolia Flower Water, Parfum.
Szkoda, że nabrałam się na ten trik, ale nie tylko Avon stosuje takie sztuczki, w których nazywa kosmetyk nazwą, która nie ma nic wspólnego z tym, co znajduje się w składzie. Sam kosmetyk nie jest zły, jeżeli rozpatrujemy go pod kątem toniku do twarzy. Tonik ma bardzo przyjemny, różany zapach. Jest delikatny, nie podrażnia ani nie przesusza skóry. Dobrze oczyszcza skórę zmywając z niej resztki makijażu, szybko się wchłania. Twarz nie jest po nim tłusta ani świecąca.
Tonik jest bardzo delikatny, nie podrażnia oczu, śmiało można je nim przemywać. Buteleczka jest mała i poręczna. Zamykany korek jest bardzo wygodny a z otworu wypływa odpowiednia ilość kosmetyku. Tonik jest wydajny, jego pojemność to 150 ml a cena to około 10 zł, w promocji można go dostać o wiele taniej. Jeżeli szukacie wody różanej, to nie polecam tego kosmetyku, bo to nie jest woda różana, ale jeżeli szukacie fajnego, niedrogie toniku do twarzy to jak najbardziej polecam :)
Z tego co mi wiadomo, to jest nowość w Avon, ale może już miałyście okazje używać tego kosmetyku? Jakie macie o nim zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Jakież było moje zdziwienie, gdy spojrzałam na skład... Niestety woda różana jest gdzieś na samym końcu, przez co nie mogę tego kosmetyku rozpatrywać jako wody różanej, a jedynie jako tonik do twarzy.
Skład: Aqua, Glycerin, Sodium Citrate, PEG-40Hydrogenated Castrol Oil, PPG-26-Buteth-26, Disodium Edta, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Citric Acid, Rosa Centifolia Flower Water, Parfum.
Szkoda, że nabrałam się na ten trik, ale nie tylko Avon stosuje takie sztuczki, w których nazywa kosmetyk nazwą, która nie ma nic wspólnego z tym, co znajduje się w składzie. Sam kosmetyk nie jest zły, jeżeli rozpatrujemy go pod kątem toniku do twarzy. Tonik ma bardzo przyjemny, różany zapach. Jest delikatny, nie podrażnia ani nie przesusza skóry. Dobrze oczyszcza skórę zmywając z niej resztki makijażu, szybko się wchłania. Twarz nie jest po nim tłusta ani świecąca.
Tonik jest bardzo delikatny, nie podrażnia oczu, śmiało można je nim przemywać. Buteleczka jest mała i poręczna. Zamykany korek jest bardzo wygodny a z otworu wypływa odpowiednia ilość kosmetyku. Tonik jest wydajny, jego pojemność to 150 ml a cena to około 10 zł, w promocji można go dostać o wiele taniej. Jeżeli szukacie wody różanej, to nie polecam tego kosmetyku, bo to nie jest woda różana, ale jeżeli szukacie fajnego, niedrogie toniku do twarzy to jak najbardziej polecam :)
Z tego co mi wiadomo, to jest nowość w Avon, ale może już miałyście okazje używać tego kosmetyku? Jakie macie o nim zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
środa, 25 listopada 2015
Moje zamówienie z Avon
Ostatnio pokazywałam Wam nowy katalog Avon - KLIK a wraz z nim przyszło moje zamówienie z poprzedniego katalogu. Zamówiłam wszystko to, co już się u mnie dobrze sprawdziło i co musiałam uzupełnić.
Szampony Avon z serii Naturals to moje ulubione szampony od lat. Używałam już chyba wszystkich rodzajów i zapachów i każdy bardzo dobrze się u mnie sprawdził, dlatego zawsze je kupuję. Polecam Wam je przetestować. Teraz zamówiłam wersję z granatem, malinami i hibiskusem oraz mango i imbir. Powiem Wam, że zapachy są naprawdę ładne :)
Żel pod prysznic Avon, Senses, Andalusian bliss, granat i migdały. Cudowny zapach! Używam go obecnie, bo zamówiłam go już ostatnio i tak mi się spodobał, że zamówiłam go ponownie na zapas, bo obawiam się, ze to edycja limitowana :) Serum na zniszczone końcówki Advance Techniques też używam już od dawna i to moje kolejne opakowanie. Dobrze działa na moje końcówki, pisałam o nim TUTAJ. Nowością jest dla mnie mleczko do demakijażu Avon. Może nie do końca nowością, bo kilka razy podkradłam je mamie i fajnie się sprawdziło, więc postanowiłam zamówić. Ale myślę, że się polubimy :)
To już całe moje zamówienie, jak widzicie nie ma tego dużo, ale zazwyczaj zamawiam pojedyncze rzeczy i nigdy nie mam okazji Wam ich pokazać :) Znacie te kosmetyki? Używałyście tych szamponów albo mleczka do demakijażu? Podzielcie się swoją opinią :)
Buziaki, Margaritess. :)
Szampony Avon z serii Naturals to moje ulubione szampony od lat. Używałam już chyba wszystkich rodzajów i zapachów i każdy bardzo dobrze się u mnie sprawdził, dlatego zawsze je kupuję. Polecam Wam je przetestować. Teraz zamówiłam wersję z granatem, malinami i hibiskusem oraz mango i imbir. Powiem Wam, że zapachy są naprawdę ładne :)
Żel pod prysznic Avon, Senses, Andalusian bliss, granat i migdały. Cudowny zapach! Używam go obecnie, bo zamówiłam go już ostatnio i tak mi się spodobał, że zamówiłam go ponownie na zapas, bo obawiam się, ze to edycja limitowana :) Serum na zniszczone końcówki Advance Techniques też używam już od dawna i to moje kolejne opakowanie. Dobrze działa na moje końcówki, pisałam o nim TUTAJ. Nowością jest dla mnie mleczko do demakijażu Avon. Może nie do końca nowością, bo kilka razy podkradłam je mamie i fajnie się sprawdziło, więc postanowiłam zamówić. Ale myślę, że się polubimy :)
To już całe moje zamówienie, jak widzicie nie ma tego dużo, ale zazwyczaj zamawiam pojedyncze rzeczy i nigdy nie mam okazji Wam ich pokazać :) Znacie te kosmetyki? Używałyście tych szamponów albo mleczka do demakijażu? Podzielcie się swoją opinią :)
Buziaki, Margaritess. :)
poniedziałek, 25 maja 2015
Avon Naturals, Krem do rąk mleko i miód
Jak już pewnie wiecie z moich poprzednich postów, krem do rąk to podstawa mojej pielęgnacji. Wiele razy wspominałam o tym, że moje dłonie niestety są bardzo suche, czasami szorstkie i zaczerwienione, dlatego kremu do rąk używam kilka razy dziennie. Na noc staram się wybierać tłustsze, bogatsze kremy a na dzień tak naprawdę używam każdego, który wpadnie w moje ręce. Tym razem wybór padł na krem do rąk z Avonu z serii Naturals "Mleko i miód".
Skład: Aqua, Glyceryl Stearate SE, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Paraffinum Liquidum, Parfum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Sodium Lauryl Sulfate, Propylparaben, Disodium Edta, Mel, Hydrolyzed Milk Protein, Benzyl Alcohol, Coumarin, Linalool, Hexyl Cinnamal <1017530-001>
Krem zamknięty jest w mięciutkiej i bardzo poręcznej tubce o pojemności 75 ml. Krem przecudownie pachnie, słodko, ale zapach nie jest sztuczny ani nachalny. Zapach utrzymuje się na skórze przez jakiś czas.
Konsystencja kremu jest taka w sam raz, niezbyt gęsta i tłusta, ale też nie lejąca. Krem jest treściwy, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Nie pozostawia tłustej powłoczki na dłoniach, ale da się wyczuć, że coś na nich jest.
Dobrze nawilża dłonie, ale nie jest to spektakularny efekt. Skóra jest po nim miękka i nawilżona, ale moje dłonie potrzebują czegoś bardziej nawilżającego. Na dzień sprawdza się bardzo dobrze, dzięki temu, że szybko się wchłania i pozostawia przyjemny zapach. Lubię go, bo nawilżenie po nim jest dobre, ale niestety to efekt krótkotrwały. Jeżeli nie macie zbyt wielu problemów z dłońmi, to na pewno ten krem się u Was sprawdzi :)
Znacie ten krem? Co o nim myślicie? Jakie są Wasze ulubione kremy do rąk?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Skład: Aqua, Glyceryl Stearate SE, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Paraffinum Liquidum, Parfum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Sodium Lauryl Sulfate, Propylparaben, Disodium Edta, Mel, Hydrolyzed Milk Protein, Benzyl Alcohol, Coumarin, Linalool, Hexyl Cinnamal <1017530-001>
Krem zamknięty jest w mięciutkiej i bardzo poręcznej tubce o pojemności 75 ml. Krem przecudownie pachnie, słodko, ale zapach nie jest sztuczny ani nachalny. Zapach utrzymuje się na skórze przez jakiś czas.
Konsystencja kremu jest taka w sam raz, niezbyt gęsta i tłusta, ale też nie lejąca. Krem jest treściwy, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Nie pozostawia tłustej powłoczki na dłoniach, ale da się wyczuć, że coś na nich jest.
Dobrze nawilża dłonie, ale nie jest to spektakularny efekt. Skóra jest po nim miękka i nawilżona, ale moje dłonie potrzebują czegoś bardziej nawilżającego. Na dzień sprawdza się bardzo dobrze, dzięki temu, że szybko się wchłania i pozostawia przyjemny zapach. Lubię go, bo nawilżenie po nim jest dobre, ale niestety to efekt krótkotrwały. Jeżeli nie macie zbyt wielu problemów z dłońmi, to na pewno ten krem się u Was sprawdzi :)
Znacie ten krem? Co o nim myślicie? Jakie są Wasze ulubione kremy do rąk?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
czwartek, 31 lipca 2014
Avon, Naturals, Czekoladowy scrub do ciała
Dzisiaj kolejna recenzja peelingu do ciała. I znowu chodzi o peeling drobnoziarnisty - chyba się do nich przekonuje, choć nadal lepiej działają u mnie mocne zdzieraki. Scrub z Avonu z serii Naturals o smacznym czekoladowym zapachu :)
Zacznę od zapachu - jest śliczny, czekoladowy i naprawdę nie wyczuwam w nim nic z chemii. Pachnie jak czekolada:) Z tyłu opakowania mamy informacją, że produkt NIE jest przeznaczony do spożycia - fakt, zapach mógłby zmylić:)) Dodatkowo bardzo podoba mi się szata graficzna.
Scrub znajduje się w miękkiej tubce, dzięki której bez problemu wydostaniemy go z opakowania. Ma dość rzadką, ciemną konsystencję, która posiada w sobie bardzo zmielone drobinki. Nie jest ich zbyt dużo i są one niewidoczne na pierwszy rzut oka.
Dobrze się rozprowadza po skórze, podczas peelingowania czuć drobinki, ale są one małe i delikatne. Dobrze oczyszcza skórę, ściera martwy naskórek, ale bardzo delikatnie. Skóra jest po nim wygładzona i miękka, ale lepszy efekt uzyskuje przy mocniejszych peelingach. Nie zostawia tłustej powłoczki, która jest charakterystyczna dla peelingów z parafiną (na drugim miejscu ma olej mineralny). Ale mimo wszystko spodobał mi się, głównie dzięki zapachowi :)
Fajnie się spisał jako peeling, ale wolę mocniejsze peelingi i muszę wreszcie właśnie w taki się zaopatrzyć :)
Używałyście go? A może macie ochotę go kupić?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Zacznę od zapachu - jest śliczny, czekoladowy i naprawdę nie wyczuwam w nim nic z chemii. Pachnie jak czekolada:) Z tyłu opakowania mamy informacją, że produkt NIE jest przeznaczony do spożycia - fakt, zapach mógłby zmylić:)) Dodatkowo bardzo podoba mi się szata graficzna.
Scrub znajduje się w miękkiej tubce, dzięki której bez problemu wydostaniemy go z opakowania. Ma dość rzadką, ciemną konsystencję, która posiada w sobie bardzo zmielone drobinki. Nie jest ich zbyt dużo i są one niewidoczne na pierwszy rzut oka.
Dobrze się rozprowadza po skórze, podczas peelingowania czuć drobinki, ale są one małe i delikatne. Dobrze oczyszcza skórę, ściera martwy naskórek, ale bardzo delikatnie. Skóra jest po nim wygładzona i miękka, ale lepszy efekt uzyskuje przy mocniejszych peelingach. Nie zostawia tłustej powłoczki, która jest charakterystyczna dla peelingów z parafiną (na drugim miejscu ma olej mineralny). Ale mimo wszystko spodobał mi się, głównie dzięki zapachowi :)
Fajnie się spisał jako peeling, ale wolę mocniejsze peelingi i muszę wreszcie właśnie w taki się zaopatrzyć :)
Używałyście go? A może macie ochotę go kupić?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
środa, 19 marca 2014
Różany relaks?
Lubię używać różnych maseczek do twarzy, więc chętnie sięgnęłam po maseczke z Avonu, z serii Naturals z wyciągiem z róży. Opis brzmiał zachęcająco, dodatkowo była w promocji i zapłaciłam za nią 8 zł a jej regularna cena wynosi około 16 zł.
Maseczka do twarzy z wyciągiem z róży:
- zawiera kawałki płatków róży,
- rozświetla i nawilża skórę twarzy,
- pozostawia ją świeżą i gładką.
Maseczke nakładamy na twarz na około 5 minut ( aż przyschnie) i ją zmywamy. Niestety na opakowaniu nie znajdziemy tych informacji co jest dużym minusem.
Opakowanie jest w formie słoiczka, co bardzo mi pasuje i jest wygodne, gdyż można zużyć maseczkę do końca. Konsystencja maseczki jest żelowa, galaretkowata, ale wygodnie się ją nakłada, nie spływa z dłoni ani z twarzy. Faktycznie widoczne są w niej kawałki kwiatów.
Zapach jest różany, bardzo przyjemny, ale nie drażniący, delikatny. Maseczkę powinno się nakładać na 5 minut, do wyschnięcia, jednak ja ją trzymam nawet do 15 minut i maseczka ani nie wysycha ani się nie wchłania. Zmywa się ją bez problemu.
Niestety nie widzę po niej żadnych efektów. Nie zauważyłam, aby maseczka rozświetlała skórę czy też ją nawilżała. Skóra faktycznie jest po tej maseczce świeża i gładka, ale nic poza tym. Szkoda, bo zapowiadała się fajnie. Maseczka nie podrażnia mojej skóry ani nie przesusza. Nie spowodowała też wysypu niedoskonałości. Obecnie używam jej gdy nie mam aktualnie żadnej innej maseczki pod ręką. Jej pojemność to 75 ml.
Co myślicie o tej maseczce? Używałyście jej?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Maseczka do twarzy z wyciągiem z róży:
- zawiera kawałki płatków róży,
- rozświetla i nawilża skórę twarzy,
- pozostawia ją świeżą i gładką.
Maseczke nakładamy na twarz na około 5 minut ( aż przyschnie) i ją zmywamy. Niestety na opakowaniu nie znajdziemy tych informacji co jest dużym minusem.
Opakowanie jest w formie słoiczka, co bardzo mi pasuje i jest wygodne, gdyż można zużyć maseczkę do końca. Konsystencja maseczki jest żelowa, galaretkowata, ale wygodnie się ją nakłada, nie spływa z dłoni ani z twarzy. Faktycznie widoczne są w niej kawałki kwiatów.
Zapach jest różany, bardzo przyjemny, ale nie drażniący, delikatny. Maseczkę powinno się nakładać na 5 minut, do wyschnięcia, jednak ja ją trzymam nawet do 15 minut i maseczka ani nie wysycha ani się nie wchłania. Zmywa się ją bez problemu.
Niestety nie widzę po niej żadnych efektów. Nie zauważyłam, aby maseczka rozświetlała skórę czy też ją nawilżała. Skóra faktycznie jest po tej maseczce świeża i gładka, ale nic poza tym. Szkoda, bo zapowiadała się fajnie. Maseczka nie podrażnia mojej skóry ani nie przesusza. Nie spowodowała też wysypu niedoskonałości. Obecnie używam jej gdy nie mam aktualnie żadnej innej maseczki pod ręką. Jej pojemność to 75 ml.
Co myślicie o tej maseczce? Używałyście jej?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
wtorek, 28 stycznia 2014
Avon, Naturals, Balsam do ciała Pomarańcza i Imbir
Okres świąteczny się skończył a ja powoli zużywam swoje świąteczne kosmetyki:) Jednym z nich jest Balsam Pomarańcza i Imbir z Avonu.
Nie mam problematycznej ani suchej skóry na ciele dlatego zazwyczaj balsamy spisują się u mnie bardzo dobrze. Tego też polubiłam, jednak mam co do niego mieszane uczucia.
Konsystencje ma przyjemną, nie za gęstą, ale też na pewno nie rzadką. Dobrze się rozsmarowuje, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.
Według mnie zapach jest bardzo ładny, świąteczny, ale pachnie bardziej pomarańczą i cynamonem niż imbirem:) Nawilżenie jest średnie, dla mnie wystarcząjace, choć mogłoby być lepsze, ale nie sądze, aby sparwdził się u kogoś z suchą skórą. Zapach niestety nie utrzymuje się na skórze a na tym mi zależało.
Podsumowując, balsam jest średni, ale ma piękny zapach:) Używałam też innych balsamów z Avonu i byly lepsze niż ten.
Jakie Wy macie o nim zdanie?
Buziaki, Margaritess. :)
Nie mam problematycznej ani suchej skóry na ciele dlatego zazwyczaj balsamy spisują się u mnie bardzo dobrze. Tego też polubiłam, jednak mam co do niego mieszane uczucia.
Konsystencje ma przyjemną, nie za gęstą, ale też na pewno nie rzadką. Dobrze się rozsmarowuje, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.
Według mnie zapach jest bardzo ładny, świąteczny, ale pachnie bardziej pomarańczą i cynamonem niż imbirem:) Nawilżenie jest średnie, dla mnie wystarcząjace, choć mogłoby być lepsze, ale nie sądze, aby sparwdził się u kogoś z suchą skórą. Zapach niestety nie utrzymuje się na skórze a na tym mi zależało.
Podsumowując, balsam jest średni, ale ma piękny zapach:) Używałam też innych balsamów z Avonu i byly lepsze niż ten.
Jakie Wy macie o nim zdanie?
Buziaki, Margaritess. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









