piątek, 21 października 2016

Bezpieczna przystań

Lubię oglądać filmy, które są nakręcone na podstawie książki. Zazwyczaj najpierw czytam książkę a później oglądam film. Głównie dlatego, że to właśnie film powstaje po książce i logiczny jest schemat książka-film. Jednak w przypadku "Bezpiecznej przystani" Nicholasa Sparksa było odwrotnie, ponieważ gdzieś umknęła mi książka oraz film, który ukazał się w 2013 roku. Od powstania tego filmu dużo o nim słyszałam, ale jakoś nie miałam okazji go zobaczyć. Podczas wymiany książkowej udało mi się zdobyć "Bezpieczną przystań", ale długo czekała na swoją kolej, tak długo, że zdążyłam najpierw zobaczyć film :)
Pewnego dnia do nadmorskiego miasteczka przyjeżdża tajemnicza młoda kobieta o imieniu Kate. Jest atrakcyjna, ale wyraźnie unika nowych znajomości, wiodąc życie pustelniczki. Do czasu.Kiedy poznaje Alexa, wdowca z dwójką dzieci, wbrew sobie zaczyna coraz bardziej angażować się w życie jego rodziny. Szczęścia nie da się jednak zbudować na kłamstwie i ukrywaniu prawdy o własnej przeszłości. Zwłaszcza gdy ta nie daje o sobie zapomnieć...

Na wstępie powiem, że zarówno książka jak i film bardzo mi się spodobały. Historia jest ciekawa oraz wzruszająca. Oczywistym jest, że film nie odda całego charakteru książki, trzeba pewne fakty, sytuacje pominąć, żeby film nie był zbyt długi. Jednak w tym przypadku wiele rzeczy zostało pominiętych a nawet zastąpionych innymi faktami. Trochę mnie to zdziwiło, bo zawsze gdy oglądałam film na podstawie książki wszystko się zgadzało a jedynie niektóre sceny były pominięte. Gdyby oba te dzieła miały inne tytuły i zetknęłabym się z nimi w dłuższym odstępie czasu to nie wiem czy tak od razu zorientowałabym się, że to ta sama historia.

Zacznijmy od głównych bohaterów. W książce Kate/Erin jest opisana jako długowłosa blondynka, która po ucieczce od męża zmienia fryzurę na krótkie ciemne włosy. W filmie natomiast poznajemy Kate jako długowłosą brunetkę, która na naszych oczach ścina włosy i farbuje je na blond. Na okładce książki znajdują się aktorzy, którzy wcielili się w głównych bohaterów. Alex - mężczyzna, którego poznaje Kate po ucieczce, jest opisany jako dojrzały siwiejący mężczyzna natomiast w filmie to przystojny brunet.

Sama ucieczka Kate opisana w książce również różni się od tej przedstawionej w filmie. Nie będę pisała o szczegółach, ponieważ nie chcę zdradzać przebiegu zdarzeń osobom, które jeszcze nie widziały filmu lub nie czytały książki.

Kolejną różnicą jest samo odnalezienie Kate przez męża oraz to w jaki sposób o jej przeszłości dowiaduje się jej obecny partner Alex.

Jest jeszcze kilka wątków, które są inaczej przedstawione w filmie niż były opisane w książce. Tak jak wspomniałam, logicznym jest to, że historia nie będzie dokładnie w 100% odtworzona, jednak myślę, że film mimo, iż bardzo mi się podobał to jest nieco inny niż książka.

Sama nie wiem czy coś mi się bardziej podobało. W filmie się zakochałam, w dużej mierze to zasługa bardzo dobrych i sympatycznych aktorów, ale książka jest dokładniejsza i też mi się podobała, dlatego polecam Wam zapoznanie się zarówno z książką i filmem :) Można odnieść wrażenie, ze to dwie różne historie, które jedynie bazują na wspólnym wątku.

A Wy znacie tę książkę? Oglądałyście film? Jakie macie o nich zdanie? Co Wam się bardziej podobało - książka czy film? Czekam na Wasze opinie ♥

Buziaki, Margaritess. :)

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam książki tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie miałem przyjemności zetknąć się z książka ani z filmem :o.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i uwielbiam <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesujący wpis !
    Uwielbiam ten film, książki niestety nie czytałam:/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. film bardziej mi się podobał, cały ten klimat, super:))

    OdpowiedzUsuń