Dawno nie było u mnie recenzji wosku Yankee Candle, ale oficjalnie zaczęła się jesień, więc woski znowu wróciły do łask :) Mam jeszcze spory zapas z poprzednich zakupów oraz z poprzedniej jesieni, więc dziś czas podzielić się z Wami opinią o wosku Wedding Day.
Wedding Day to wosk, po którym kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać. No bo jak pachnie wesele? :) Po powąchaniu go w opakowaniu poczułam piękny kwiatowy zapach. Pomyślałam sobie, że to jest to, że właśnie tak mogłoby pachnieć na moim wesele.
Niestety po wyjęciu go z folii i powąchaniu z bliska mój entuzjazm opadł. Mój nos poczuł sztuczny, kwiatowy wręcz plastikowy zapach. Właściwie to poczułam stare babcine kwiatowe perfumy. Wielka szkoda, bo wosk zapowiadał się fajnie, ale mimo wszystko odpaliłam go.
No i znowu poczułam całkiem inny zapach. No może nie całkiem, bo niestety zapach starych perfum pozostał. Jest nieco lepszy niż w opakowaniu i bardziej delikatny, ale niestety jedyne co mi się z nim kojarzy to perfumy naszych babć i to tych naprawdę starszych babć.
Jeżeli chodzi o sam wosk, to jest intensywny i długo pachnie - na moje nieszczęście. Gdy domownicy poczuli ten zapach natychmiast kazali mi go zgasić. Czytałam wiele pozytywnych opinii o tym zapachu, ale mnie nie przekonał i na pewno nie chciałabym aby tak pachniało moje wesele. Wosk pochodzi ze sklepu goodies.pl i znajdziecie go TUTAJ.
A Wy znacie ten wosk? Jakie macie o nim zdanie? Podoba Wam się?
Buziaki, Margaritess. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wosk zapachowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wosk zapachowy. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 października 2016
środa, 9 grudnia 2015
Yankee Candle, Christmas Memories
Dziś będzie o typowo świątecznym wosku Yankee Candle. Ten wosk dostałam chyba w tamtym roku i dopiero teraz go odpaliłam. Pewnie zastanawiacie się dlaczego tak długo z nim zwlekałam, ale o tym napiszę Wam za chwilę. Wosk wygląda prześlicznie a ta naklejka przywołuje na myśl Boże Narodzenie.
Wosk z okolicznościowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: pierniki, cynamon oraz prażone orzechy laskowe.
Jak widzicie po opisie, dominująca nutą w tym wosku jest cynamon. Nieszczególnie przepadam za cynamonem oraz korzennymi zapachami, dlatego właśnie obawiałam się tego zapachu i długo go nie odpalałam. Zapach przez opakowanie był bardzo intensywny, gryzący w nos i mocno cynamonowy, więc trochę mnie odstraszał :) Jednak robiłam niedawno porządki w swoich zapasach i postanowiłam dać mu szansę.
Zapach na początku był mocno wyczuwalny, później nieco osłabł, było go czuć dopiero jak weszło się z powrotem do pomieszczenia gdzie się palił. Na szczęście po odpaleniu okazało się, że nie jest to tak mocno cynamonowy zapach jak myślałam. Wyczuwam w nim trochę cynamonu, miodu, goździki.
Niestety zapach jest trochę duszący i przy długim paleniu w małym, zamkniętym pomieszczeniu może przytłaczać. Mimo, że jest to ładny zapach, to nie da się ukryć, że jest to korzenne, mocne połączenie, które nie każdemu będzie odpowiadać.
Ten wosk miło mnie zaskoczył, ale nie został moim ulubieńcem. Na pewno będę go palić, ale muszę mieć odpowiedni nastrój, by po niego sięgnąć :) Wosk możecie kupić na goodies.pl, jest dostępny tutaj - KLIK.
Znacie ten zapach? Podoba Wam się?
Buziaki, Margaritess. :)
Wosk z okolicznościowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: pierniki, cynamon oraz prażone orzechy laskowe.
Jak widzicie po opisie, dominująca nutą w tym wosku jest cynamon. Nieszczególnie przepadam za cynamonem oraz korzennymi zapachami, dlatego właśnie obawiałam się tego zapachu i długo go nie odpalałam. Zapach przez opakowanie był bardzo intensywny, gryzący w nos i mocno cynamonowy, więc trochę mnie odstraszał :) Jednak robiłam niedawno porządki w swoich zapasach i postanowiłam dać mu szansę.
Zapach na początku był mocno wyczuwalny, później nieco osłabł, było go czuć dopiero jak weszło się z powrotem do pomieszczenia gdzie się palił. Na szczęście po odpaleniu okazało się, że nie jest to tak mocno cynamonowy zapach jak myślałam. Wyczuwam w nim trochę cynamonu, miodu, goździki.
Niestety zapach jest trochę duszący i przy długim paleniu w małym, zamkniętym pomieszczeniu może przytłaczać. Mimo, że jest to ładny zapach, to nie da się ukryć, że jest to korzenne, mocne połączenie, które nie każdemu będzie odpowiadać.
Ten wosk miło mnie zaskoczył, ale nie został moim ulubieńcem. Na pewno będę go palić, ale muszę mieć odpowiedni nastrój, by po niego sięgnąć :) Wosk możecie kupić na goodies.pl, jest dostępny tutaj - KLIK.
Znacie ten zapach? Podoba Wam się?
Buziaki, Margaritess. :)
poniedziałek, 12 października 2015
Yankee Candle, Lake Sunset
Jesień w pełni, więc u mnie pełną parą palą się woski Yankee Candle :) Zużywam swoje zapasy, przypominam sobie o niektórych zapachach i tym sposobem trafiłam na Lake Sunset, który bardzo często u mnie gościł w tamtym roku. Przyznam, że to dla mnie jeden z trudniejszych zapachów do opisania.
Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: ozon, drewno oraz ananas.
LAKE SUNSET - zachód słońca, którego złociste promienie odbijają się miękką jasnoróżową łuną na tle pogodnego nieba. Skąpane w wodach jeziora przywołują nadejście spokojnego wieczoru subtelnie przypominając, aby zwolnić tempo i docenić spokój, ciszę zapadającego zmroku. Delikatnie słodka i nastrojowa mieszanka zapachów w połączeniu z piżmem pomaga zrelaksować się i odprężyć.
Zapach jest intensywny, trochę perfumowany. Jest świeży, ale po odpaleniu staje się ciepły i otulający. W opakowaniu pachnie bardziej intensywnie, ale za to po odpaleniu staje się delikatny, zmysłowy, elegancki. Faktycznie wyczuwam w nim nutę ananasa i kwiaty.
Zapach ten jest z jednej strony wyraźny, ale też delikatny. Ciężko to opisać. Jego woń rozchodzi się po pokoju nadając subtelny, ale nie nachalny zapach. Można się przy nim zrelaksować i wyciszyć. Lake Sunset to kobiecy, wytworny zapach, którego nie można określić jednoznacznie. Pewnie każdy wyczuje w nim coś innego.
Wosk po odpaleniu staje się przezroczysty. Jedna niewielka cząstka pachnie przez kilka godzin. Woski Yankee Candle znajdziecie jak zawsze na goodies.pl a zapach Lake Sunset jest dostępny TUTAJ
Znacie ten zapach? Podoba Wam się?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: ozon, drewno oraz ananas.
LAKE SUNSET - zachód słońca, którego złociste promienie odbijają się miękką jasnoróżową łuną na tle pogodnego nieba. Skąpane w wodach jeziora przywołują nadejście spokojnego wieczoru subtelnie przypominając, aby zwolnić tempo i docenić spokój, ciszę zapadającego zmroku. Delikatnie słodka i nastrojowa mieszanka zapachów w połączeniu z piżmem pomaga zrelaksować się i odprężyć.
Zapach jest intensywny, trochę perfumowany. Jest świeży, ale po odpaleniu staje się ciepły i otulający. W opakowaniu pachnie bardziej intensywnie, ale za to po odpaleniu staje się delikatny, zmysłowy, elegancki. Faktycznie wyczuwam w nim nutę ananasa i kwiaty.
Zapach ten jest z jednej strony wyraźny, ale też delikatny. Ciężko to opisać. Jego woń rozchodzi się po pokoju nadając subtelny, ale nie nachalny zapach. Można się przy nim zrelaksować i wyciszyć. Lake Sunset to kobiecy, wytworny zapach, którego nie można określić jednoznacznie. Pewnie każdy wyczuje w nim coś innego.
Wosk po odpaleniu staje się przezroczysty. Jedna niewielka cząstka pachnie przez kilka godzin. Woski Yankee Candle znajdziecie jak zawsze na goodies.pl a zapach Lake Sunset jest dostępny TUTAJ
Znacie ten zapach? Podoba Wam się?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
poniedziałek, 21 września 2015
Yankee Candle, Berrylicious
Zrobiło się już chłodniej, czuć jesień w powietrzu a więc najwyższy czas, aby odkurzyć swoje zapasy woskowe i znowu zacząć je palić. Bardzo lubię palić woski i świece, ale jesienią i zimą. Wiosną i latem nie czuję takiej potrzeby. Dziś przedstawię Wam wosk Yankee Candle o zapachu Berrylicious. Ten wosk kupiłam rok temu i była to jakaś edycja specjalna. Z tego co wdziałam w niektórych sklepach internetowych jest on niedostępny, ale mam nadzieję, że tej jesieni lub zimy pojawi się znowu :)
Berrylicious to zapach dojrzałych, soczystych jagód na kremowej wanilii z polewą lukrową.
Muszę przyznać, że ten wosk jest o wiele bardziej intensywny w opakowaniu niż podczas palenia, ale to nie znaczy, że słabo pachnie.
Zapach niesamowicie mi się podoba. Jest to mieszanka soczystych jagód z cukrem. Zapach jest słodki, ale nie mdły. Dzięki temu, że główne nuty zapachowe to owoce, zapach nie przyprawia o ból głowy. Bardzo kojarzy mi się z okresem przedświątecznym, ale to pewnie dlatego, że paliłam go w tamtym roku właśnie w tym okresie :)
Wąchając go mam wrażenie, że wącham jagody posypane cukrem albo oblane lukrem. Bardzo przyjemny zapach. Berrylicious to piękny zapach, ale średnio intensywny. Po ciemnym kolorze i mocnym zapachu w opakowaniu wnioskowałam, że będzie bardzo intensywny, ale po odpaleniu mocno pachnie przez jakieś pół godziny, później zapach staje się słabszy i czuć go dopiero wtedy, gdy ponownie wejdzie się do pomieszczenia, w którym jest on palony.
Może to wina tego, że wrzucam do kominka zbyt małe porcje wosku? Możliwe, ale szczerze mówiąc taka intensywność mi odpowiada. Zapach przez to nie jest nachalny, ale subtelny.
Woski Yankee Candle znajdziecie w przeróżnych sklepach, ale ja zawsze zamawiam na goodies.pl.
Akurat zapach Berrylicious - KLIK jest niedostępny, ale widziałam dwa podobne woski o jagodowych zapachach.
Znacie ten zapach? Jak Wam się podoba? Zaczęłyście już sezon na palenie wosków i świec? :)
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Berrylicious to zapach dojrzałych, soczystych jagód na kremowej wanilii z polewą lukrową.
Muszę przyznać, że ten wosk jest o wiele bardziej intensywny w opakowaniu niż podczas palenia, ale to nie znaczy, że słabo pachnie.
Zapach niesamowicie mi się podoba. Jest to mieszanka soczystych jagód z cukrem. Zapach jest słodki, ale nie mdły. Dzięki temu, że główne nuty zapachowe to owoce, zapach nie przyprawia o ból głowy. Bardzo kojarzy mi się z okresem przedświątecznym, ale to pewnie dlatego, że paliłam go w tamtym roku właśnie w tym okresie :)
Wąchając go mam wrażenie, że wącham jagody posypane cukrem albo oblane lukrem. Bardzo przyjemny zapach. Berrylicious to piękny zapach, ale średnio intensywny. Po ciemnym kolorze i mocnym zapachu w opakowaniu wnioskowałam, że będzie bardzo intensywny, ale po odpaleniu mocno pachnie przez jakieś pół godziny, później zapach staje się słabszy i czuć go dopiero wtedy, gdy ponownie wejdzie się do pomieszczenia, w którym jest on palony.
Może to wina tego, że wrzucam do kominka zbyt małe porcje wosku? Możliwe, ale szczerze mówiąc taka intensywność mi odpowiada. Zapach przez to nie jest nachalny, ale subtelny.
Woski Yankee Candle znajdziecie w przeróżnych sklepach, ale ja zawsze zamawiam na goodies.pl.
Akurat zapach Berrylicious - KLIK jest niedostępny, ale widziałam dwa podobne woski o jagodowych zapachach.
Znacie ten zapach? Jak Wam się podoba? Zaczęłyście już sezon na palenie wosków i świec? :)
Pozdrawiam, Margaritess. :)
poniedziałek, 2 marca 2015
Yankee Candle, Cranberry Pear
Czuję już wiosnę w powietrzu, ale nie oszukujmy się, pogoda nie jest jeszcze wiosenna. Szarość za oknem sprawia, że cały czas mam ochotę palić woski zapachowe a mam jeszcze kilka, o których jeszcze Wam nie pisałam. Dziś będzie o wosku Cranberry Pear.
Po zdjęciu widać, że zapach to żurawina z gruszką i to naprawdę trafne określenie. Spodziewałam się bardziej zapachu gruszkowego, ale moim zdaniem te dwa aromaty mieszają się w równym stopniu.
Zapach naprawdę jest bardzo przyjemny, nie mdły ani duszący. Czuję w nim trochę słodkości, ale moim zdaniem zdecydowanie to wosk owocowy, nie jest przesadnie doprawiony cukrem. Jest intensywny, czuć go w pomieszczeniu, ale nie jest nachalny i nie przyprawia o ból głowy.
Wyraźnie czuję w nim żurawinę z dodatkiem gruszki - to naprawdę dobre połączenie. Przez opakowanie zapach był identyczny, tylko trochę słabszy. Czasami się zdarza, że wosk inaczej pachnie w opakowaniu a inaczej jak go odpalimy - z tym nie ma takiego problemu.
Zapach bardzo mi się spodobał i z przyjemnością będą go używać. Inne propozycje zapachów Yankee Candle znajdziecie TUTAJ a wosk Cranberry Pear jest dostępny na goodies.pl za 7 zł.
Znacie ten zapach? Podoba Wam się? Jaki jest Wasz ulubiony zapach Yankee Candle?
Buziaki, Margaritess. :)
Po zdjęciu widać, że zapach to żurawina z gruszką i to naprawdę trafne określenie. Spodziewałam się bardziej zapachu gruszkowego, ale moim zdaniem te dwa aromaty mieszają się w równym stopniu.
Zapach naprawdę jest bardzo przyjemny, nie mdły ani duszący. Czuję w nim trochę słodkości, ale moim zdaniem zdecydowanie to wosk owocowy, nie jest przesadnie doprawiony cukrem. Jest intensywny, czuć go w pomieszczeniu, ale nie jest nachalny i nie przyprawia o ból głowy.
Wyraźnie czuję w nim żurawinę z dodatkiem gruszki - to naprawdę dobre połączenie. Przez opakowanie zapach był identyczny, tylko trochę słabszy. Czasami się zdarza, że wosk inaczej pachnie w opakowaniu a inaczej jak go odpalimy - z tym nie ma takiego problemu.
Zapach bardzo mi się spodobał i z przyjemnością będą go używać. Inne propozycje zapachów Yankee Candle znajdziecie TUTAJ a wosk Cranberry Pear jest dostępny na goodies.pl za 7 zł.
Znacie ten zapach? Podoba Wam się? Jaki jest Wasz ulubiony zapach Yankee Candle?
Buziaki, Margaritess. :)
piątek, 7 listopada 2014
Yankee Candle, Paradise Spice
Ten zapach jest już ze mną od tamtego roku. Tak mi się spodobał, że dorobiłam się małej świeczki o tym zapachu. Muszę powiedzieć, że większość zapachów Yankee Candle zdecydowanie trafia w mój gust. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią o Paradise Spice. :)
Etykiety:
Anyż,
Banany,
Cynamon,
Goodies,
Goodies.pl.,
Goździki,
Korzenne przyprawy,
Paradise Spice,
Suszone banany,
Wosk zapachowy,
Woski Yankee Candle,
Yankee Candle,
Zapach
piątek, 10 października 2014
Yankee Candle, Pineapple Cilantro
Dawno nie było u mnie żadnego wpisu o woskach Yankee Candle. Może to dlatego, że przez miesiące letnie bardzo rzadko je paliłam, ale teraz, kiedy jesień zbliża się do nas wielkimi krokami, woski palę zdecydowanie częściej. Dziś chcę Wam powiedzieć o jednym z moich ulubionych zapachów - Pineapple Cilantro.
Przez producenta jest opisany jako tropikalna uczta - mieszanka na bazie soczystego ananasa, z nutami słodkiego kokosa doprawiona kolendrą.
Zapach bardzo mi się podoba. Zdecydowanie wyczuwalny jest w tym wosku ananas. Zapach ananasa jest przełamany słodkim kokosem dzięki czemu uzyskujemy piękny słodki zapach. Ale nie jest mdły.
Wosk jest bardzo intensywny zarówno w opakowaniu jak i już po odpaleniu. Wystarczy niewielki kawałek, aby zapach wypełnił cały pokój. Wosk pachnie jeszcze po zgaszeniu, ale po ponownym odpaleniu już nie pachnie i trzeba go wymienić na nowy kawałek :)
Zapach jest egzotyczny i serdecznie go Wam polecam. Dzięki niemu możemy przenieść się na jakąś egzotyczną plażę :)
Woski Yankee Candle możecie znaleźć z atrakcyjnej cenie w sklepie internetowym Goodies w zakładce Yankee Candle. Wosk Pineapple Cilantro znajdziecie TUTAJ.
Buziaki, Margaritess. :)
Przez producenta jest opisany jako tropikalna uczta - mieszanka na bazie soczystego ananasa, z nutami słodkiego kokosa doprawiona kolendrą.
Zapach bardzo mi się podoba. Zdecydowanie wyczuwalny jest w tym wosku ananas. Zapach ananasa jest przełamany słodkim kokosem dzięki czemu uzyskujemy piękny słodki zapach. Ale nie jest mdły.
Wosk jest bardzo intensywny zarówno w opakowaniu jak i już po odpaleniu. Wystarczy niewielki kawałek, aby zapach wypełnił cały pokój. Wosk pachnie jeszcze po zgaszeniu, ale po ponownym odpaleniu już nie pachnie i trzeba go wymienić na nowy kawałek :)
Zapach jest egzotyczny i serdecznie go Wam polecam. Dzięki niemu możemy przenieść się na jakąś egzotyczną plażę :)
Woski Yankee Candle możecie znaleźć z atrakcyjnej cenie w sklepie internetowym Goodies w zakładce Yankee Candle. Wosk Pineapple Cilantro znajdziecie TUTAJ.
Buziaki, Margaritess. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















