sobota, 22 marca 2014

Original Source, Scrub Mint and Walnut

Raczej nie piszę o produktach do mycia (chyba, że o żelach do kąpieli), ale o tym kosmetyku muszę wspomnieć. Na jednym ze spotkań blogerek dostałam zestaw od Original Source, w którym między innymi był peelingujący żel pod prysznic o zapachu mięty i orzecha włoskiego.


Długo zbierałam się za testowanie tego żelu, bo nie przepadam za zapachem mięty, ale skusiłam się i nie żałuję:) Zapach jest miętowy (nie wyczuwam w nim orzecha włoskiego), bardzo intensywny, aż kręci w nosie;) Nie utrzymuje się na skórze, ale za to w łazience pachnie jeszcze długo po kąpieli.


Aplikacja jest nieco trudna, ponieważ żel jest dość gęsty a opakowanie twarde i bardzo ciężko go wydostać. Konsystencja jest zielona, gęsta, widać w niej bardzo malutkie drobinki.


Drobinek jest niewiele i są one bardzo delikatne, dlatego też nie można tego kosmetyku nazwać peelingiem czy też scrubem, ale jako żel peelingujący bardzo dobrze się sprawdza w codziennej pielęgnacji. Bardzo delikatnie złuszcza martwy naskórek, ale dobrze się pieni i dokładnie oczyszcza ciało. Mimo, że zapach dla mnie jest zbyt mocny, to myslę, że dla miłośników mięty będzie idealny i orzeźwiający. Polecam Wam wypróbowanie tego kosmetyku:)

Jeżeli już go miałyście, to dajcie znać jakie jest Wasze zdanie. Lubicie zapach mięty?

Buziaki, Margaritess. :)

12 komentarzy:

  1. ja nie mogę się przełamać, on mi się kojarzy z płynem do mycia naczyń. miętę lubię świeżą, w listkach. innej nie toleruję, jakoś mi obrzydła. nawet gum do żucia nie używam o smaku miętowym, ani pasty do zębów ;) przerzuciłam się na mniej miętowo-naczyniowe smaki/zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ten zapach trochę przypomina pastę do zębów albo bardzo miętową gumę do żucia ;) Mimo wszystko spodobał mi się :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te żele, aczkolwiek tego zapachu nie miałam ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie niestety nie przypadł do gustu. Niezbyt lubię miętę w żelach pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
  5. za miętą nie przepadam w żadnej postacie

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam miętowy żel z OS i bardzo go lubiłam, na ten peeling chyba też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go, ale jeszcze nie doczekał się swojej wielkiej premiery. Mięta kojarzy mi się głównie z pastami do zębów, ale podejrzewam, że może być mocno orzeźwiająca po porannych ćwiczeniach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię tej firmy, ale zapach mięty mi nie przeszkadza, ogólnie lubię ziołowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie próbowałam jeszcze tych żeli ale jakoś mięta mnie jednak mimo wszystko nie przekonuje :P być moze jakiś inny zapach :)

    OdpowiedzUsuń