czwartek, 3 grudnia 2015

Lirene, Żurawinowy peeling cukrowy

Po kilku nieudanych próbach znalezienia fajnego peelingu do ciała w końcu mi się to udało! Pamiętacie peeling z Isany - KLIK oraz Alterry - KLIK, które kompletnie się u mnie nie sprawdziły. Postanowiłam skusić się na jeszcze jedną nowość, żurawinowy peeling z Lirene, który okazał się jednym z lepszych peelingów, których używałam.
Lirene, Żurawinowy peeling cukrowy
Otulające, odżywcze działanie dla skóry i relaks dla zmysłów w jednym rytuale pielęgnacyjnym.
Peeling intensywnie wygładza skórę i dostarcza jej wartościowych składników zawartych w wyciągu z żurawiny. Twoje ciało rozpieści masaż kryształkami cukru połączony z kuszącym zapachem żurawiny.

Skład: Propylene Glycol, Glycerin, Sugar, Aqua (Water), Synthtics Wax, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamina, Zingiber Officinale (Ginger) roqt Extract Vaccinum Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extact, Parfum (Fragrance), CI 16255:1.
Lirene, Żurawinowy peeling cukrowy
Peeling pachnie cudownie. To słodko-kwaśny zapach żurawiny, który jest po prostu idealny. Absolutnie nie jest chemiczny czy sztuczny. Konsystencję ma dość gęstą ( jak na peeling w tubce ). Posiada bardzo dużo drobinek, które są mocne i ostre i idealnie peelingują skórę. Skóra po tym peelingu jest wygładzona, miękka wręcz aksamitna i pachnąca. Nie przesadzam :) Mimo tego, że jest to peeling cukrowy gruboziarnisty to nie podrażnia skóry, nie powoduje zaczerwienień ani szczypania.
Lirene, Żurawinowy peeling cukrowy
Peeling nie pozostawia tłustej powłoczki na skórze. Jego działaniem jestem oczarowana no i ten zapach :) Jest dostępny w trzech wersjach zapachowych, w ostatnich moich zakupach widzieliście, że skusiłam się na wersję z mango. Regularnie kosztuje około 12-14 zł, w promocji można go kupić za 10 zł. Muszę przyznać, że samo opakowanie też bardzo mi się podoba, jest minimalistyczne, ale przyciąga wzrok :)
Lirene, Żurawinowy peeling cukrowy
Peeling cukrowy Lirene bardzo dobrze się u mnie sprawdził, cudownie peelinguje skórę i przepięknie pachnie. Na pewno do niego wrócę. Polecam go Wam, myślę, że nie pożałujecie zakupu :)

Znacie ten peeling? Używałyście go? Co o nim myślicie?

Buziaki, Margaritess. :)

9 komentarzy:

  1. Skusiłaś mnie Gosiu :) bardzo lubię Lirene, mają fajne kosmetyki!

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam go, ale mam inny też z Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam go, ale peelingów cukrowych za bardzo nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię peelingi cukrowe o ostrych drobinkach :) Jak zdzierak to porządny! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żurawinka :) Mój mąż byłby zachwycony!

    OdpowiedzUsuń