To już jedna z ostatnich maseczek, które dostałam do testowania od firmy Luxury Paris KLIK.
W najbliższych dniach pojawi się opis jeszcze jednej maseczki. Tym razem testowałam głęboko nawilżający zabieg mezo-enzymatyczny do skóry suchej i wrażliwej.
GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCY ZABIEG MEZO-ENZYMATYCZNY to DWUETAPOWA terapia
intensywnie ujędrniająca skórę, zwiększająca jej gęstość i widocznie
wygładzająca zmarszczki.Technologia CELLULAR MULTI-PEELTM łącząca
mikrocząsteczki silnie regenerującego enzymu z papai z odmładzającym
olejkiem migdałowym, pobudza komórki skóry do intensywnej absorpcji
składników aktywnych. Głęboko oczyszcza, rozjaśnia przebarwienia,
wyrównuje niedoskonałości cery oraz ujednolica jej koloryt.
KROK 1
MIKROEMULSJA ZŁUSZCZAJĄCA Z OLEJKIEM MIGDAŁOWYM
Kremowa formuła na bazie olejku migdałowego delikatnie usuwa
zrogowaciały naskórek, sprawiając, że już od pierwszej aplikacji cera
jest gładka, miękka i rozświetlona. Łagodzący MESO-CALM COMPLEXTM,
bogaty w kwas hialuronowy i wyciąg z aloesu, wnika w głąb skóry
przywracając jej elastyczność, odpowiednie napięcie i uczucie komfortu.
Emulsja ma gęstą, gładką konsystencję, która nie posiada żadnych drobinek peelingujących. Ale sama nazwa wskazuje, że nie jest to peeling. Emulsja bardzo delikatnie złuszcza martwy naskórek, twarz jest po niej rozświetlona i odświeżona. Emulsja daje całkiem fajny efekt, ja jednak jestem zwolenniczką konkretnych peelingów.
KROK 2
ULTRWANAWILŻAJĄCA MASECZKA
BioHYALURON COMPLEXTM na bazie skoncentrowanego kwasu hialuronowego,
zapewnia maksymalny poziom nawilżenia głębokich warstw skóry oraz
wypełnia od wewnątrz nawet głębokie zmarszczki. Dzięki wysokiej
zawartości ceramidów i olejku makadamia, maseczka odbudowuje
przestrzenie międzykomórkowe, przywracając skórze jędrność i
sprężystość.
Maseczka ma gęstą, zbita konsystencję. Oba te produkty bardzo przyjemnie, delikatnie pachną. Dobrze się ją rozprowadza po twarzy. Maseczkę należy nałożyć grubą warstwą a po 10 minutach usunąć jej nadmiar. Maseczka ta naprawdę dobrze nawilża, moja skóra dosłownie ją "wypiła" :) Nie jest tłusta, skóra się po niej nie klei. Maseczka pozostawia skórę gładką i nawilżoną.
Mikroemulsja złuszczająca oraz ultranawilżająca maseczka trafiły w mój gust oraz w moje potrzeby. Ich użycie było bardzo przyjemne i myślę, że jeszcze do nich wrócę. Polecam Wam je wypróbować.
A może już je znacie? Jakie macie o nich zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Nie znam tej maseczki.Ale myslę, że mogłabym się skusić.:)
OdpowiedzUsuńoj cos czuje ze jakas maseczke musze nalozyc dzis na buzie :)
OdpowiedzUsuńCzuję się skuszona. Chyba jej poszukam.
OdpowiedzUsuń