Lubię słodko pachnące kosmetyki, choć głównie używam ich jesienią i zimą, gdyż w cieplejsze dni sięgam po coś owocowego, kwiatowego i świeżego. Dlatego olejek do kąpieli Karmel i Cynamon Tutti Frutti swoją premierę miał dopiero tej jesieni chociaż jest ze mną już chyba od roku. Szata graficzna opakowania tego olejku niesamowicie mi się podoba i przywołuje mi na myśl świąteczny czas.
Olejku można używać zarówno jako płynu do kąpieli wlewając go bezpośrednio do wanny albo jako zwykłego żelu do mycia ciała. Ja zawsze korzystałam z tej drugiej opcji, czyli używałam go mycia. Olejek ma piękny, brązowy, opalizujący kolor. Zapach jest przecudowny - słodki, ale nie duszący. Czuć w nim karmel z odrobiną cynamonu, ale cynamon nie wysuwa się na pierwszy plan. Niezbyt długo utrzymuje się na skórze.
Olejek wbrew pozorom nie ma tłustej oleistej konsystencji. Wręcz odwrotnie, ma delikatną, niezbyt gęstą konsystencję, która bardzo dobrze nakłada się na ciało. Olejek wspaniale spełnia swoje zadanie myjące, dobrze oczyszcza skórę, pozostawiając ją naprawdę miłą w dotyku i pachnącą. Bardzo dobrze się pieni i robi sporo piany w wannie podczas kąpieli więc domyślam się, że gdybym wlała go bezpośrednio do wanny to piany byłoby jeszcze więcej :)
Olejek nie podrażnia ani nie wysusza skóry. Jest całkiem wydajny. Bardzo dobrze się u mnie sprawdził, serdecznie go Wam polecam i na pewno jeszcze w tym roku skuszę się na niego lub na inną wersję zapachową. Moim zdaniem to bardzo fajny jesienny kosmetyk - pięknie pachnie, robi fajną pianę w wannie oraz zdecydowanie umila jesienne kąpiele :)
A Wy znacie ten olejek? Używałyście go? A może skusicie się na niego z mojego polecenia? Czekam na Wasze opinie ♥
Buziaki, Margaritess. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmel i cynamon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmel i cynamon. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 października 2016
piątek, 27 lutego 2015
Farmona, Tuttu Frutti, Kremowy peeling myjący
Pod choinkę dostałam zestaw trzech kosmetyków z Farmony z serii Tutti Frutti o zimowym zapachu karmelu i cynamonu. O maśle do ciała możecie przeczytać TUTAJ a dziś przyszła pora na kremowy peeling myjący.
Zapach karmelu i cynamonu jest przecudowny, identyczny jak masła do ciała z tej samej linii. Zapach nie utrzymuje się na skórze. Jak sama nazwa wskazuje, jest to kremowy peeling myjący, więc nie można się po nim spodziewać działania peelingu, a szkoda, bo myślałam, że jakieś działanie ścierające martwy naskórek będzie.
Peeling faktycznie ma kremową konsystencję, dość rzadką, ale nie spływa z dłoni. Niestety drobinek peelingujących jest bardzo mało i są one delikatne. Prawie w ogóle nie czuć ich na skórze, przez co kosmetyk nie spełnia funkcji peelingu a jedynie żelu do mycia ciała.
Po użyciu tego produktu moja skóra nie jest wygładzona, martwy naskórek nie zostaje usunięty. Jest to po prostu żel pod prysznic z bardzo delikatnymi drobinkami, które właściwie nie spełniają żadnej funkcji. Ale nie podrażnił moje skóry, nie spowodował żadnych zaczerwienień czy wyprysków.
Podsumowując, kosmetyk jest dobry, ale jako żel pod prysznic a nie jako peeling myjący, bo słabo się w tej roli sprawdza.
Znacie ten kosmetyk? Jakie macie o nim zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Zapach karmelu i cynamonu jest przecudowny, identyczny jak masła do ciała z tej samej linii. Zapach nie utrzymuje się na skórze. Jak sama nazwa wskazuje, jest to kremowy peeling myjący, więc nie można się po nim spodziewać działania peelingu, a szkoda, bo myślałam, że jakieś działanie ścierające martwy naskórek będzie.
Peeling faktycznie ma kremową konsystencję, dość rzadką, ale nie spływa z dłoni. Niestety drobinek peelingujących jest bardzo mało i są one delikatne. Prawie w ogóle nie czuć ich na skórze, przez co kosmetyk nie spełnia funkcji peelingu a jedynie żelu do mycia ciała.
Po użyciu tego produktu moja skóra nie jest wygładzona, martwy naskórek nie zostaje usunięty. Jest to po prostu żel pod prysznic z bardzo delikatnymi drobinkami, które właściwie nie spełniają żadnej funkcji. Ale nie podrażnił moje skóry, nie spowodował żadnych zaczerwienień czy wyprysków.
Podsumowując, kosmetyk jest dobry, ale jako żel pod prysznic a nie jako peeling myjący, bo słabo się w tej roli sprawdza.
Znacie ten kosmetyk? Jakie macie o nim zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
poniedziałek, 9 lutego 2015
Farmona, Tutti Frutti, Masło do ciała, Karmel i cynamon
Lubię smarować się różnymi mazidłami i stosuje je po każdej kąpieli, mimo, że moja skóra nie jest sucha ani wymagająca. Ale mimo tego są produkty, które sprawdzają się lepiej a inne gorzej. Tym razem przedstawię Wam masło do ciało Tutti Frutti z Farmony o cudownym zapachu karmelu i cynamonu. Zapach ewidentnie kojarzy się z okresem świątecznym, ale myślę, że jest dobry na całą zimę :)
Skład: Aqua (water), Butyrospermum parkii (shea) butter, Ethylhexyl stearate, Glycerin, Cetearyl alcohol, Ceteareth-20, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Cera alba (beeswax), Parfum (fragrance), Helianthus annuus (sunflower) seed oil, Glyceryl stearate, Tuber aestivum extract, Acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, Disodium edta, Sodium hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, Bha, Benzyl alcohol, Coumarin, Cinnamal, Eugenol, Caramel e150c, CI 16255.
Podoba mi się szata graficzna, jest kolorowa i bezpośrednio nawiązuje do zapachu. Nie przepadam za cynamonem, ale ten zapach mi się podoba. Jest wyczuwalny cynamon, ale delikatnie. Dodatek karmelu sprawia, że zapach jest słodki, ale nie duszący i mdły. Jak na razie mi się nie znudził :)
Masło jest gęste, ale jednocześnie delikatne. Dobrze się rozprowadza. Ma lekkie brązowe zabarwienie, przez co niestety może brudzić ubrania. Mnie się to nie zdarzyło, bo ubieram się kiedy masło już prawie się wchłonie, ale zauważyłam brudne ślady na ręczniku. Masło nie jest tłuste, ale mimo tego, dość wolno się wchłania i pozostawia tłustą warstwę na skórze.
Co do jego działania to jestem zadowolona, bo masło naprawdę fajnie nawilża a to nawilżenie jest wyczuwalne nawet następnego dnia. Masło nie spowodowało żadnych podrażnień ani zaczerwienień, nie zapchało również mojej skóry.
Polecam Wam to masło, możecie wybrać inny zapach, jeśli nie przepadacie za cynamonem, ale tak jak wspomniałam, jest on mało wyczuwalny.
Jeżeli używałyście maseł z Farmony, to dajcie znać jak się u Was sprawdziły :)
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Skład: Aqua (water), Butyrospermum parkii (shea) butter, Ethylhexyl stearate, Glycerin, Cetearyl alcohol, Ceteareth-20, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Cera alba (beeswax), Parfum (fragrance), Helianthus annuus (sunflower) seed oil, Glyceryl stearate, Tuber aestivum extract, Acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, Disodium edta, Sodium hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, Bha, Benzyl alcohol, Coumarin, Cinnamal, Eugenol, Caramel e150c, CI 16255.
Podoba mi się szata graficzna, jest kolorowa i bezpośrednio nawiązuje do zapachu. Nie przepadam za cynamonem, ale ten zapach mi się podoba. Jest wyczuwalny cynamon, ale delikatnie. Dodatek karmelu sprawia, że zapach jest słodki, ale nie duszący i mdły. Jak na razie mi się nie znudził :)
Masło jest gęste, ale jednocześnie delikatne. Dobrze się rozprowadza. Ma lekkie brązowe zabarwienie, przez co niestety może brudzić ubrania. Mnie się to nie zdarzyło, bo ubieram się kiedy masło już prawie się wchłonie, ale zauważyłam brudne ślady na ręczniku. Masło nie jest tłuste, ale mimo tego, dość wolno się wchłania i pozostawia tłustą warstwę na skórze.
Co do jego działania to jestem zadowolona, bo masło naprawdę fajnie nawilża a to nawilżenie jest wyczuwalne nawet następnego dnia. Masło nie spowodowało żadnych podrażnień ani zaczerwienień, nie zapchało również mojej skóry.
Polecam Wam to masło, możecie wybrać inny zapach, jeśli nie przepadacie za cynamonem, ale tak jak wspomniałam, jest on mało wyczuwalny.
Jeżeli używałyście maseł z Farmony, to dajcie znać jak się u Was sprawdziły :)
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









