Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Płyn do kąpieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Płyn do kąpieli. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 października 2017

Luksja, Blueberry Muffin, Płyn do kąpieli

Bardzo lubię wszelkie pachnące kosmetyki do kąpieli, które robią pianę. Choć paradoksalnie nie korzystam z nich zbyt często, to zawsze mam jakiś pięknie pachnący płyn do kąpieli a nawet kilka :)
Tym razem spróbowałam płynu do kąpieli Luksja, Blueberry Muffin, który był już popularny w  tamtym roku.
Luksja, Blueberry Muffin, Płyn do kąpieli


środa, 19 października 2016

Farmona, Tutti Frutti, Olejek do kąpieli, Karmel i Cynamon

Lubię słodko pachnące kosmetyki, choć głównie używam ich jesienią i zimą, gdyż w cieplejsze dni sięgam po coś owocowego, kwiatowego i świeżego. Dlatego olejek do kąpieli Karmel i Cynamon Tutti Frutti swoją premierę miał dopiero tej jesieni chociaż jest ze mną już chyba od roku. Szata graficzna opakowania tego olejku niesamowicie mi się podoba i przywołuje mi na myśl świąteczny czas.
Farmona, Tutti Frutti, Olejek do kąpieli, Karmel i Cynamon
Olejku można używać zarówno jako płynu do kąpieli wlewając go bezpośrednio do wanny albo jako zwykłego żelu do mycia ciała. Ja zawsze korzystałam z tej drugiej opcji, czyli używałam go mycia. Olejek ma piękny, brązowy, opalizujący kolor. Zapach jest przecudowny - słodki, ale nie duszący. Czuć w nim karmel z odrobiną cynamonu, ale cynamon nie wysuwa się na pierwszy plan. Niezbyt długo utrzymuje się na skórze.
Farmona, Tutti Frutti, Olejek do kąpieli, Karmel i Cynamon
Olejek wbrew pozorom nie ma tłustej oleistej konsystencji. Wręcz odwrotnie, ma delikatną, niezbyt gęstą konsystencję, która bardzo dobrze nakłada się na ciało. Olejek wspaniale spełnia swoje zadanie myjące, dobrze oczyszcza skórę, pozostawiając ją naprawdę miłą w dotyku i pachnącą. Bardzo dobrze się pieni i robi sporo piany w wannie podczas kąpieli więc domyślam się, że gdybym wlała go bezpośrednio do wanny to piany byłoby jeszcze więcej :)
Farmona, Tutti Frutti, Olejek do kąpieli, Karmel i Cynamon
Olejek nie podrażnia ani nie wysusza skóry. Jest całkiem wydajny. Bardzo dobrze się u mnie sprawdził, serdecznie go Wam polecam i na pewno jeszcze w tym roku skuszę się na niego lub na inną wersję zapachową. Moim zdaniem to bardzo fajny jesienny kosmetyk - pięknie pachnie, robi fajną pianę w wannie oraz zdecydowanie umila jesienne kąpiele :)

A Wy znacie ten olejek? Używałyście go? A może skusicie się na niego z mojego polecenia? Czekam na Wasze opinie ♥

Buziaki, Margaritess. :)

niedziela, 18 stycznia 2015

Avon, Mrs Frosty, płyn do kąpieli

Wiem, że już po Świętach. Wiem, że nie kupicie już tego żelu, no chyba, że na przyszłe Święta, ale jest on tak słodki i tak bardzo go polubiłam, że muszę się nim z Wami podzielić :) Mowa tutaj o płynie do kąpieli z Avonu, w przesłodkim opakowaniu Pani Bałwankowej ( był też dostępny Pan Bałwan ) o zapachu Spiced Cranberry & Orange.


No wygląda pięknie :) Zapach też jest obłędny. Wyczuwam w nim dokładnie taki sam zapach jaki jest napisany na opakowaniu - żurawinę delikatnie doprawioną korzennymi przyprawami i pomarańczę. W wannie zapach rozwija swoje skrzydła, bo pachnie naprawdę intensywnie.


Płyn ma fajny dozownik, dzięki któremu wylewamy potrzebną ilość kosmetyku. Jednak butelka jest wykonana z dość twardego plastiku, przez co ciężko ją nacisnąć, żeby wydobyć płyn, ale da się :)


Płyn nie zabarwia wody, ale robi naprawdę fajną pianę. Zawsze kiedy piszę o produktach, które mają robić pianę, ciężko mi opisać ile należy wlać takiego kosmetyku, bo to wszystko zależy od tego ile macie wody w wannie. Ale mogę powiedzieć, że wlanie kilku porządnych "kropli" płynu zrobi sporą pianę. Ta piana nie jest zbita, jest raczej delikatna, ale trzyma się przez całą kąpiel.

Ja bardzo polubiłam ten płyn i jeśli jeszcze kiedyś będzie w katalogu, to się na niego skuszę. Może tym razem wybiorę Pana Bałwana, który miał zapach jabłka :)

Może Wy też w tym roku skusiłyście się na ten płyn?

Buziaki, Margaritess. :)

poniedziałek, 6 października 2014

Original Source, Płyn do kąpieli Chocolate and Mint

Jesień powoli zaczyna się u nas zadomawiać a ja powoli zaczynam sobie umilać ten czas. Jednym z takich umilaczy są ciepłe kąpiele z różnymi dodatkami. O moich poprzednich umilaczach kąpieli możecie przeczytać TUTAJ. Dzisiaj chcę Wam pokazać płyn do kąpieli Original Source o zapachu czekolady i 
mięty.


Płyn bardzo fajnie wygląda i faktycznie kojarzy się z czekoladą. Zapach ma naprawdę bardzo przyjemny, czekoladowy, ale bardziej czuć w nim miętę. Zapach mogę porównać do cukierków miętowych w czekoladzie :) Jednak po wlaniu go do wanny, nie jest już tak intensywny jak na początku, ale nadal go czuć.


Konsystencja jest nieco gęściejsza niż innych płynów, które miałam. Płyn delikatnie zabarwia wodę na brązowo i oczywiście tworzy pianę :) Piany jest naprawdę sporo - to wszystko zależy też od ilości, jakiej użyjecie. Ale jedna solidna porcja robi dużą pianę. Piana nie jest zbita i sztywna, ale bardzo delikatna i pod koniec kąpieli już jej nie ma.


Płyn bardzo dobrze się u mnie sprawdza i umila mi moje kąpiele. Polecam Wam go wypróbować zwłaszcza jeżeli lubicie zapach czekolady lub mięty :)

Używałyście płynów do kąpieli z Original Source?

Buziaki, Margaritess. :)