Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Styczeń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Styczeń. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 stycznia 2018

Miks zdjęć ze stycznia

Witajcie moje Kochane! Ależ długo mnie tu nie było. Moja nieobecność nie była spowodowana niczym szczególnym, po prostu brak czasu i troszkę brak weny. Nie będę obiecywać, że teraz wrócę do regularnych postów, ponieważ szykuje się u mnie duża zmiana, ale na pewno postaram się pisać częściej. Na początek zapraszam Was na miks zdjęć ze stycznia.

Miłego oglądania!

środa, 3 stycznia 2018

Świąteczne wspomnienia

Witam Was serdecznie w Nowym Roku! Przepraszam, że zamilkłam na dłuższą chwilę, ale potrzebowałam przerwy. Bardzo się cieszę, że udało mi się zrobić Blogmas i pisałam do Was regularnie w grudniu. Ostatnim postem miały być życzenia świąteczne, ale przygotowania do Świąt tak mnie pochłonęły, że nie miałam już czasu się do Was odezwać.

środa, 1 marca 2017

Projekt denko styczeń - luty

Projekt denko prężnie u mnie działa, jednak gorzej mi idzie ze zbieraniem pustych opakowań. Nie każde trafia do specjalnej torby, część z nich wędruje od razu do kosza, więc nie jest tych kosmetyków zbyt dużo. Bez zbędnego opisu przechodzę od razu do rzeczy.

środa, 1 lutego 2017

Styczniowy miks zdjęciowy

Witam Was w pierwszym dniu lutego :) Styczeń dobiegł końca a więc pora na styczniowy miks zdjęciowy :) Wczoraj trochę zaspałam z tym postem, dlatego ukazuje się on dzisiaj :) Styczeń podobno jest bardzo depresyjnym miesiącem, ponieważ dopada nas przesilenie zimowe - jest zimno, mroźno, pada śnieg, postanowienia noworoczne nie wychodzą i ogólnie wszyscy mają już dość zimy. Dla mnie styczeń wcale nie jest taki zły, pewnie za sprawą tego, że mam wtedy urodziny :)
Nowy Rok nie zaczął się zbyt zdrowo, ale za to pysznie :)

środa, 3 lutego 2016

Styczniowy projekt denko

Ostatni projekt denko pojawił się w grudniu. Od tego czasu nazbierało mi się kilka pustych opakowań, których chciałam się już pozbyć, dlatego dzisiaj będzie projekt denko z jedno miesiąca. Idzie mi bardzo dobrze, zużywam wszystko na bieżąco, dzięki czemu nie muszę wyrzucać pootwieranych kosmetyków, które stoją w łazience od kilku miesięcy.
1. Lirene, Kremowy żel pod prysznic, Wild Blueberry 
Bardzo fajny i dobry żel pod prysznic. Dobrze spełniał swoje zadanie, miał przecudowny zapach i bardzo przyjemnie mi się go używało. Na pewno jeszcze do niego wrócę i wypróbuje inne wersje zapachowe. Pisałam o nim TUTAJ.
2. Alterra, Krem pod prysznic, Pomarańcza BIO & Wanilia BIO
Alterra to marka, która ma w swoim asortymencie kosmetyki naturalne, jednak ja jakoś rzadko po nią sięgam. Kilka produktów tej firmy mi się nie sprawdziło, ale pomyślałam, że żel pod prysznic nie może być zły, zwłaszcza, ze ten żel był bardzo wychwalany w internecie. Niestety dość mocno się na nim zawiodłam. Chyba bardziej naturalne żele, bez SLS w składzie mi nie służą. Ten żel w ogóle się nie pieni, przez co bardzo ciężko mi się go używało. Jest niewydajny, dużo go potrzeba, żeby się umyć. Zapach miał przyjemny, ale na pewno do niego nie wrócę.
3. Isana, Mydło zimowe, Karmel i wanilia
Cudowne mydełko :) Nie wiem czy jeszcze jest dostępne, ale jeśli tak, to koniecznie się w nie zaopatrzcie :) Zapach jest przecudowny, słodziutki, karmelowy. Oczywiście jeżeli nie lubicie słodkich zapachów, to mydło to nie przypadnie Wam do gustu. Mydełko dobrze się pieni, fajnie oczyszcza i pozostawia ładny zapach na dłoniach. 
4. Dove, Odżywczy balsam do ciała z mleczkiem kokosowym i płatkami jaśminu 
Ten balsam dobrze nawilża i odżywia skórę, pięknie pachnie i pozostawia skórę pachnąca i gładką. Jednak długo się wchłania i pozostawia lepiącą warstwę na skórze, za czym ja nie przepadam. Balsam jest godny polecenia, ale uprzedzam, że potrzebuje trochę czasu, żeby się wchłonąć. Pisałam o nim TUTAJ
5. Avon, Skin So Soft, Intensywnie nawilżający balsam do ciała z olejkiem orzechów makadamia 
O tym balsamie mogę napisać to samo co o Dove. Działanie ma dobre, nawilża i odżywia skórę, konsystencja jest lekka, ale niestety jest dość tłusty, wolno się wchłania i pozostawia lepki film na skórze. Moją recenzję możecie przeczytać TUTAJ.
6. Nivea, Odżywka regenerująca Intense Repair
To jedna z moich ulubionych odżywek do włosów. Włosy po niej są gładkie, miękkie, lśniące i lepiej się rozczesują. Dodatkowo odżywka bardzo ładnie pachnie a zapach pozostaje na włosach przez jakiś czas. Serdecznie polecam!
7. Ziaja, Krem nawilżający - matujący 25+
Uwielbiam ten krem, stosuję go na dzień. Bardzo dobrze nawilża skórę, szybko się wchłania, nie jest tłusty i dobrze trzyma się na nim makijaż. Dodatkowo trochę matuje cerę. Obecnie używam jego brata bliźniaka czyli kremu regenerującego i też dobrze się sprawdza. Ten krem polecam Wam z czystym sumieniem :)
8. Rexona, Shower Clean, Antyperspirant w kulce
Rexonę używam od lat, zawsze ją chwalę i niejednokrotnie już ją Wam polecałam. Zmieniam jedynie wersje zapachowe, ta niebieska bardzo ładnie pachnie. Rexona sprawdza się u mnie najlepiej.
9. Lovely, Tusz do rzęs Pump Up Mascara
Jeden z moich ulubionych tuszy do rzęs. Bardzo ładnie wydłuża rzęsy, pogrubia je i podkręca. Nie osypuje się i nie tworzy efektu pandy. Polecam! Sama się dziwię, że nie zrobiłam o nim oddzielnego postu. Może chcecie zobaczyć jak on wygląda na moich rzęsach? Dajcie znać :)


To już wszystkie kosmetyki, które zużyłam w styczniu. Znacie któryś z tych kosmetyków? Używałyście ich? Jakie macie o nich zdanie? Czekam na Wasze komentarze ♥

Pozdrawiam, Margaritess. :)

piątek, 29 stycznia 2016

Styczniowy miks zdjęciowy

Koniec miesiąca oznacza tylko jedno - miks zdjęciowy z całego miesiąca a więc zapraszam Was na styczniowy miks zdjęciowy. Czasami jest tak, że w danym miesiącu dzieje się tak dużo, że na koniec nie pamiętamy dokładnie co robiliśmy, albo przeciwnie, dzieje się mało i wydaje nam się, ze nic fajnego nie robiliśmy w tym miesiącu a dopiero zdjęcia pokazują nam, że jednak było coś fajnego :) I za to właśnie uwielbiam miksy zdjęciowe - za to, że mogę sobie przypomnieć co spotkało mnie dobrego i pozytywnego ( jeżeli oczywiście nie zapomniałam zrobić zdjęcia :))
Pizza is always a good idea :)
Ale zawsze też jest czas na kawkę i dobre ciacho :)
 W tym miesiącu zjadłam pierwszą Kinder Niespodziankę od x lat i znalazłam fajną figurkę
 Wiosenne kanapeczki w środku zimy
Zima, zima
 Lubię takie wieczory
Płytki w mojej przyszłej kuchni :)
 Pyszne, szybkie i proste obiady :)
 W styczniu miałam urodziny, moi bliscy zaskoczyli mnie przyjęciem niespodzianką i górą prezentów :)
Nie był taki zły ten styczeń, choć wydawało się, że nie będzie dla mnie łaskawy. Oby tak dalej! :)

Podobały Wam się moje zdjęcia? Mam nadzieję, że tak :) Czekam na Wasze komentarze ♥ I zachęcam Was do polubienia mojego facebooka - klik, będzie mi bardzo miło :)

Buziaki, Margaritess. :)

środa, 27 stycznia 2016

Cztery książki w styczniu

Dzisiaj przychodzę do Was z mini recenzjami książek, które udało mi się przeczytać w styczniu. Jak wiecie bardzo lubię czytać, ale nie zawsze czas pozwala mi czytać tyle, ile bym chciała. Poza tym nie zawsze mogę sobie pozwolić na zakup nowej książki a nie mam za bardzo od kogo pożyczać, więc zdarzają mi się okresy, że nie przeczytam nic przez miesiąc lub dwa. Ale w styczniu udało mi się przeczytać cztery książki, więc myślę, że to całkiem dobry wynik. Wychodzi jedna książka tygodniowo :) Postanowiłam, że dzisiaj podzielę się z Wami moją opinią na temat tych książek.
Cztery książki w styczniu