Kremowy żel pod prysznic Mademoiselle Raspberry zauroczył mnie swoim wyglądem - przepiękny różowy kolor od razu przyciągnął moją uwagę, ale też opakowane jest inne niż tradycyjnych żeli pod prysznic Isana. Bardzo lubię żele z tej firmy więc oczywiste było, że się na niego skuszę :) Była również wersja cytrynowa, która jakoś mocno mnie nie zainteresowała, ale może jeszcze się skuszę.
Żel ma kremową, delikatną konsystencję, która jest nieco rzadka i może spływać z dłoni, jednak mnie się to nigdy nie zdarzyło. Być może dlatego, że używam gąbki do mycia. Żel bardzo dobrze się rozprowadza, nie jest tłusty, nie zapycha ani nie podrażnia skóry. Dobrze się pieni oraz idealnie spełnia swoją funkcję myjącą. Przepięknie pachnie malinkami - słodkimi, dojrzałymi i cudownie czerwonymi. Po prostu w tym żelu zamknięty jest zapach lata :)
Żel ma wygodny dozownik - choć nie wiem czy można to tak nazwać. Otwór ma dobrą wielkość, przez którą wypływa odpowiednia ilość kosmetyku. Butelka jest miękka, dzięki czemu łatwo wydostać żel z opakowania.
Jego pojemność to 500 ml a cena to około 6 zł. Żel nie jest jakoś szczególnie wydajny, przez to, że jest trochę rzadki, ale nie kończy się po tygodniu :) Mogę go Wam polecić. Dobrze spełnia swoje zadanie, pięknie pachnie i uroczo wygląda w łazience. Czego chcieć więcej :)
A Wy znacie ten żel? Używałyście go? Jakie macie o nim zdanie?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malina. Pokaż wszystkie posty
piątek, 9 września 2016
piątek, 24 stycznia 2014
Jeżynowo-malinowa rozkosz
A ja znowu o peelingu. Tym razem do ciała. Urzekł mnie zapachem i działaniem, jeśli chcecie dowiedzieć się o nim czegoś więcej, zapraszam do czytania:)
Farmona, Tutti Frutti, Peeling do ciała o zapachu jeżyny i maliny
Zacznę od zapachu, bo to on wysuwa się na pierwszy plan po otwarciu buteleczki. Zapach jest intensywny, faktycznie pachnie połączeniem maliny i jeżyny:)
Konsystencje ma raczej rzadką, jest niewiele drobinek, ale za to jakie są mocne! To typowy zdzierak. Pięknie ściera martwy naskórek, skóra jest po nim idealnie miękka i gładka. Drobinki mocno i dokładnie peelingują, ale nie podrażniają, nie znikają też ze skóry po kontakcie z wodą. Przez swoją rzadką konsystencje jest trochę mało wydajny, ale mogę mu to wybaczyć, ponieważ działanie ma świetne i jest tani. Zresztą peelingu i tak nie używam codziennie.
Na pewno do niego wrócę po wykończeniu moich zapasów. Kosztował około 5-6 zł za 100 ml.
Znacie ten peeling?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Farmona, Tutti Frutti, Peeling do ciała o zapachu jeżyny i maliny
Zacznę od zapachu, bo to on wysuwa się na pierwszy plan po otwarciu buteleczki. Zapach jest intensywny, faktycznie pachnie połączeniem maliny i jeżyny:)
Konsystencje ma raczej rzadką, jest niewiele drobinek, ale za to jakie są mocne! To typowy zdzierak. Pięknie ściera martwy naskórek, skóra jest po nim idealnie miękka i gładka. Drobinki mocno i dokładnie peelingują, ale nie podrażniają, nie znikają też ze skóry po kontakcie z wodą. Przez swoją rzadką konsystencje jest trochę mało wydajny, ale mogę mu to wybaczyć, ponieważ działanie ma świetne i jest tani. Zresztą peelingu i tak nie używam codziennie.
Na pewno do niego wrócę po wykończeniu moich zapasów. Kosztował około 5-6 zł za 100 ml.
Znacie ten peeling?
Pozdrawiam, Margaritess. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


