środa, 24 maja 2017

Ziaja, Peeling cukrowy do ciała, Czekolada i Pomarańcza

Dziś przychodzę do Was z recenzją kosmetyczną. Wiecie jak bardzo lubię peelingi do ciała, jest to jeden z moich ulubionych kosmetyków. Często je zmieniam, testuje nowe i większość mi odpowiada. Lubię gruboziarniste peelingi, choć potrafię też zachwycić się drobnoziarnistym. Tym razem pokażę Wam peeling z Ziaja, który przeleżał u mnie od grudnia - w końcu sama jego nazwa wskazuje na to, ze to edycja zimowa - Świąteczne aromaty. Peeling cukrowy do ciała, Czekolada i Pomarańcza grzecznie czekał na swoją kolej i oto wiosną jego recenzja ujrzy światło dzienne :D :)
Ziaja, Peeling cukrowy do ciała, Czekolada i Pomarańcza

Działanie:
- natłuszcza, zmiękcza oraz uelastycznia skórę
- skutecznie złuszcza i wygładza naskórek
- zapewnia przyjemną aplikację
- pielęgnuje skórę w czasie mycia

Zawiera parafinę, więc niektórych może to zniechęcić, ale ja nie mam obaw przed tym składnikiem.
Ziaja, Peeling cukrowy do ciała, Czekolada i Pomarańcza
Zacznę od tego, że peeling cudownie pachnie czekolada i pomarańczą. Nie jest to chemiczny zapach ani nachalny. Nie jest zbyt słodki. Moim zdaniem te dwa zapachy są wyrównane, dzięki czemu tworzą delikatną całość. Zapach nie utrzymuje się na ciele, ale ja zawsze używam balsamu po kąpieli, więc trudno żeby został zapach peelingu :)

Konsystencję ma dość zbitą, gęstą, ale widoczna jest też oleista część. Bardzo przyjemnie nakłada się go na ciało zarówno na mokro jak i na sucho. Wyczuwalne są dość duże drobinki cukru, które świetnie ścierają martwy naskórek, ale nie podrażniają ciała. Nie są na tyle mocne, aby używanie tego peelingu było bolesne. Podczas nakładania da się wyczuć tłustą powłokę, jednak ona bardzo dobrze się spłukuje i nie pozostaje na skórze.
Ziaja, Peeling cukrowy do ciała, Czekolada i Pomarańcza
Peeling bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem martwego naskórka. Skóra po nim jest gładka, miękka i przyjemna w dotyku. Nie jest tłusta ani nie klei się. Ten kosmetyk nie nawilża ale też nie wysusza ani nie podrażnia. Bardzo przyjemnie mi się go używało i na pewno do niego wrócę. Zapach mimo, że jest świąteczny, to jednak jest na tyle delikatny i mało słodki, że dobrze sprawdził się w te wiosenne dni. Serdecznie polecam Wam wypróbowanie tego peelingu.

A może już go używałyście? Jakie macie o nim zdanie? Skusicie się na niego? Czekam na Wasze komentarze :)

Buziaki, Margaritess. :)

12 komentarzy:

  1. Mam wersje piernikowa. Pachnie imbirowymi ciastkami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już typowo świąteczny zapach :)

      Usuń
  2. Uwielbiam połączenie czekolady i pomarańczy. Wersja w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią się skuszę. Tym bardziej, że z tej serii miałam krem do rąk. I pachniał obłędnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię peelingi cukrowe, ale bez parafiny :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie połączenia zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach na pewno przypadłby mi do gustu, ale niestety ze względu na parafinę nie skusze się na zakup. Wyjątkowo nie lubię jej w peelingach do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Musi ładnie pachnieć. Osobiście wolę te drobnoziarniste. Zwykle sama sobie robię z fusów kawowych, soli drobnoziarnistej i żelu pod prysznic. Ostatnio dodałam ten pomarańczowy żel od Ziai i pięknie pachniało - kawą i pomarańczą!^^

    OdpowiedzUsuń
  8. ta parafina trochę mnie odstrasza, bo przeważnie jej obecność kojarzy mi się z pozostawianiem lepiącej warstwy na ciele... ale skoro kosmetyk dobrze się spłukuje- mogłabym zaryzykować :D zapach mnie kusi :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogólnie bardzo lubię kosmetyki ziaji, jak dla mnie marka zdecydowanie niedoceniana.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale mega! Musze go wypróbować :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam peelingi cukrowe :)

    OdpowiedzUsuń